- kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej w Sosnowcu przy Fundacji im. Brata Alberta w Krakowie. Od samego początku związany z ośrodkiem. Tomasz Ryrak jest rodowitym
sosnowiczaninem. Ukończył Akademię Wychowania Fizycznego w Krakowie ze specjalizacją rehabilitacją ruchowa. Oprócz pracy w ośrodku uczył w Szkole Podstawowej
nr 14 w Sosnowcu. Jak mówi, ma dwie pasje. Jedna - to praca z niepełnosprawnymi, a druga - to sport. "Zajęć w ośrodku, mimo trudności formalnych czy materialnych,
nie zamieniłbym na żadne inne. Związałem się z placówką na dobre i na złe. Cieszę się, gdy ośrodek się rozwija, smucę, gdy przychodzą trudności, mimo wszystko zawsze znajdujemy rozwiązania
i przychodzimy z pomocą niepełnosprawnym. Praca z naszymi podopiecznymi daje ogromną satysfakcję. Wychowankowie są bardzo zżyci ze swoimi pracowniami i podejmowanymi
działaniami, to niemal cały ich świat" - mówi. Drugą pasją Tomasza Ryraka jest sport. "Żyłkę sportowca zaszczepił mi mój tato. Najpierw grałam w hokeja w Zagłębiu Sosnowiec. W sezonie
1984/85 zdobyłem wspólnie z kolegami z drużyny mistrzostwo Polski juniorów młodszych. Obecnie jestem członkiem klubu AKS Niwka sekcji kick boxingu" - wylicza. Poza sportem interesuje
się historią, lubi górskie wędrówki i bezinteresowną pomoc drugiemu człowiekowi.
Irańskie media informowały o licznych eksplozjach i zniszczeniach w całym kraju spowodowanych amerykańskimi atakami, prowadzonymi w nocy ze środy na czwartek. W odwecie irańskie wojska ostrzelały amerykańskie cele w Bahrajnie i Kuwejcie.
Według relacji irańskich mediów głównymi celami amerykańskich ataków były obiekty infrastruktury przemysłowej, głównie energetycznej oraz wydobycia ropy naftowej, a także militarnej. W liczącym ponad 120 tys. mieszkańców mieście Czabahar, na południowo-wschodnim wybrzeżu przez kilka godzin nie było elektryczności. Celem ataków były też wieża kontroli ruchu morskiego oraz magazyny portowe. Odłamki pocisków miały też uszkodzić miejscowy szpital.
To były lata 70-te, a dostęp do muzyki, nie wspominając o płytach, był utrudniony. Może dlatego kreatywność naszego pokolenia była nie do ogarnięcia.
Począwszy od jej hitu z 1977 r. "It's a Heartache" z pierwszej płyty byłem oczarowany brzmieniem jej głosu i dynamiką śpiewanych utworów. Nie wiedziałem wtedy, że miała to być jej pożegnalna piosenka po operacji usunięcia guzków na strunach głosowych. Wcześniej śpiewała czystym głosem kościelne hymny, a później bluesa w klubie walijskim Swansea, gdzie w 1970 poznała Roberta Sullivana. Wygrała nawet jakiś lokalny konkurs muzycznych talentów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.