Reklama

Zdrowie

Uwaga!

Pierwsza Pomoc

11 lutego obchodzimy Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. Jest to okazja do przypomnienia konieczności udzielania pierwszej pomocy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdy człowiek może się stać uczestnikiem lub świadkiem zdarzenia, w wyniku którego zagrożone jest życie ludzkie i jest niezbędne jak najszybsze podjęcie czynności ratunkowych. Obecnie najskuteczniejszy system ratownictwa medycznego na świecie zbudowany jest na podstawie łańcucha ratunkowego, który jest uważany za kluczową koncepcję postępowania. „Złota godzina” jest czasem niewymiernym, który obejmuje zachodzące w organizmie osoby poszkodowanej procesy metaboliczne. Im większy uraz, tym szybciej rozwija się spirala śmierci. Warto podkreślić, jak bardzo ważna jest istota ratownictwa społecznego, czyli skrócenie czasu udzielania pierwszej pomocy i tym samym zwiększenie szans na przeżycie osób poszkodowanych w wypadku.

Jest zespołem czynności podejmowanych w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, wykonywanych przez osobę znajdującą się w miejscu zdarzenia, w tym również z wykorzystaniem udostępnionych do powszechnego obrotu wyrobów medycznych oraz produktów leczniczych. Stany bezpośredniego zagrożenia życia wykazują, że są one powodowane czynnikami zewnętrznymi, czyli rozmaitymi urazami i zatruciami, wypadkami komunikacji, pobiciem, porażeniem prądem oraz czynnikami wewnętrznymi, czyli nagłymi zachorowaniami, a także pogorszeniem się stanu zdrowia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Stany bezpośredniego zagrożenia życia to: niedrożność dróg oddechowych, utrata przytomności, nagłe zatrzymanie krążenia, masywne krwawienie, oparzenie, wychłodzenie, zatrucie, rozległe obrażenia.

Każdy z nas powinien znać podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy. Niezbędna jest wiedza, która może przyczynić się do uratowania ludzkiego życia. Nie pozwólmy sobie na brak orientacji i ignorancję w tej przestrzeni, bo zawsze gdy dojdzie do niespodziewanego zdarzenia, chodzi o wartość najwyższą – ludzkie życie.

Jest w dużym stopniu upośledzeniem czynności serca. Najogólniej można określić ten proces jako brak reakcji chorego na bodźce oraz deficyt wyczuwalnego tętna na dużych tętnicach, a także brak oddechu. Pomoc w takiej sytuacji polega na resuscytacji krążeniowo-oddechowej, tzw. RKO. Bardzo istotne jest, aby jak najszybciej uciskać klatkę piersiową, udrożnić drogi oddechowe i wentylować poszkodowanego.

Każdy ma obowiązek udzielenia pierwszej pomocy, jeżeli jest uczestnikiem, świadkiem lub też sprawcą nagłego zdarzenia. Do udzielenia pomocy osobie będącej w stanie zagrożenia życia zobowiązują nie tylko normy moralne, lecz także przepisy prawa. Najważniejszą podstawą prawną udzielania pierwszej pomocy jest kodeks karny – §1 art. 162 przewiduje karę za nieudzielenie pomocy osobie zagrożonej utratą życia lub zdrowia: „Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Jeżeli zauważysz osobę znajdującą się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego lub jesteś świadkiem zdarzenia powodującego taki stan, w miarę posiadanych możliwości i umiejętności masz obowiązek niezwłocznego i skutecznego powiadomienia o tym zdarzeniu, dzwoniąc pod numery 112 lub 999.

Numer alarmowy 112 służy do powiadamiania w sytuacjach zagrożenia życia, zdrowia lub mienia. Zgłoszenia są przyjmowane przez operatorów centrów powiadamiania ratunkowego i kierowane do odpowiednich służb. Numer ten funkcjonuje we wszystkich państwach Unii Europejskiej.
2024-01-29 18:19

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg wyciągnął go z bankructwa

Życie Dawida wydawało się pasmem sukcesów. Gdy zbankrutował, wpadł w depresję i miał myśli samobójcze. Wtedy zaczął rozmawiać z Bogiem, a On przyszedł mu z pomocą.

Dawid Ilów pochodzi z katolickiej rodziny. Jako dziecko był blisko Boga, często uczestniczył w Mszach św. Był ministrantem, potem lektorem. Problemy z wiarą pojawiły się, gdy poszedł na studia. Przestał chodzić do kościoła, bo nie widział w tym sensu. Po zakończeniu edukacji założył kilka dochodowych biznesów. Miał duży dom, pieniądze, piękną narzeczoną. Na zewnątrz wszystko układało się wspaniale, ale wewnątrz Dawid odczuwał ciągły niepokój, zmagał się z depresją, zajadał stres i zapijał go alkoholem.
CZYTAJ DALEJ

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Zabawa poważnymi sprawami

2026-10-07 09:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.

O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję