Świąteczne warsztaty w trzebnickim klasztorze sióstr boromeuszek mają już swoją kilkuletnią tradycję. W ciągu kilku godzin od ich ogłoszenia zapisuje się po kilkadziesiąt osób.
Naszczęście klasztorne sale mieszczą wszystkich chętnych uczestników tych zajęć, które zawsze niosą jakąś niespodziankę. W pierwszą niedzielę Adwentu siostry wraz z Fundacją dla Ratowania Klasztoru św. Jadwigi Śląskiej „By służyć” zaprosiły chętnych, którzy chcieli wykonać swoje adwentowe wieńce. Na warsztaty przyszły całe rodziny, a fachowo doradzała im specjalistka w dziedzinie florystyki.
W kolejnym tygodniu siostry i ich goście w klasztornej sali Henryka malowali pierniczki i wykonywali świąteczne stroiki na stoły.
– Pieczemy pierniki, te już gotowe dekorujemy, przystrajamy stroiki, a przy okazji rozmawiamy – mówi przełożona generalna s. Natanaela. – W świątecznych przygotowaniach pamiętamy przede wszystkim o naszych podopiecznych, osobach starszych, chorych i tych, którzy korzystają z naszej kuchni „Szósty stół”. To dla nich pakujemy pierniczki i robimy stroiki, by wiedzieli, że ktoś o nich pamięta.
Trzebnicki klasztor zawsze miał i nadal ma swój udział w kształtowaniu wrażliwości artystycznej. Dlatego też w wystawowej Sali Immaculata najmłodsi rysowali prace w temacie „Moje Boże Narodzenie”.
– Prace od razu trafiają na wystawę, którą można oglądać odwiedzając klasztor – zaprasza Krystyna Klamińska, prezes Fundacji „By służyć”.
W hołdzie św. Jadwidze minęła VI Majówka w ogrodach klasztornych, zorganizowana przez gościnne siostry boromeuszki, Fundację „By służyć” oraz włodarzy gminy Trzebnica.
Św. Maria de Mattias, obraz w kościele pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie
Jako dziecko sprawiała rodzicom (zwłaszcza mamie) kłopoty, bo miała żywy temperament, wciąż skakała i biegała, gdzieś się spieszyła. Jako nastolatka była nieco płaczliwa i trochę rozchwiana emocjonalnie. Jako kobietę dojrzałą cechowała ją impulsywność i pewna nietolerancja wobec innego niż jej sposobu myślenia i działania. A jednak właśnie ją Pan Bóg chciał widzieć jako Założycielkę Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa. Stała się Świętą na niespokojne, trudne czasy, w jakich żyjemy.
Maria de Mattias urodziła się 4 lutego 1805 r. we włoskiej miejscowości Vallecorsa w rodzinie mieszczańskiej. Będąc młodą dziewczyną, zastanawiała się, co ma do zrobienia w życiu, jakie jest jej miejsce na ziemi. Często płakała, wzdychała, męczył ją niepokój. Z domu rodzinnego wyniosła umiłowanie modlitwy i Pisma Świętego, czytała książki o duchowości chrześcijańskiej, żywoty świętych. To wszystko otwierało ją na działanie Ducha Świętego. „Pewnego dnia - napisze potem - poczułam lekkość, jakby unosiły mnie jakieś ramiona”. Poczuła, że jej serce całkowicie zmieniło się i zostało napełnione odwagą, słyszała głos swojego Pana, zrozumiała, że jest kochana. Kiedy doświadczyła Bożej miłości, musiała rozeznać, jak na nią odpowiedzieć. Inspirowana przez św. Kaspra del Bufalo założyła w Acuto 4 marca 1834 r. Zgromadzenie Adoratorek Przenajdroższej Krwi. Zmarła w Rzymie 20 sierpnia 1866 r. Jej doczesne szczątki odbierają cześć w rzymskim kościele Przenajdroższej Krwi, który jest połączony z domem generalnym Zgromadzenia. 18 maja 2003 r. Jan Paweł II ogłosił ją świętą.
Caritas Polska alarmuje o dramatycznej sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy. Dziesiątki tysięcy dzieci pozostały bez opieki dorosłych, a miliony osób żyją w skrajnie trudnych warunkach. „Nie możemy patrzeć na tragedię tych rozmiarów z obojętnością” - podkreśla w rozmowie z KAI Radosław Sterna z Caritas Polska, apelując o długofalowe wsparcie psychospołeczne dla najmłodszych. „Żadna ilość pomocy materialnej nie zatrzyma tych głębokich szkód psychicznych” - dodaje Nina Mocior z Caritas Polska.
Sterna opisuje dramatyczne warunki życia w prowizorycznych obozach: „Trudno nam w Polsce wyobrazić sobie spanie w temperaturze 8 stopni w nocy w namiocie z plandek i blachy. Ludzie są skrajnie wyczerpani, niedożywieni, bardzo osłabieni”. Brak bieżącej wody, opieki medycznej i ogrzewania oraz lokalne powodzie pogłębiają kryzys humanitarny. Choć żywności pojawiło się więcej niż rok temu, większość produktów na rynku nie zaspokaja potrzeb osób niedożywionych, a transporty humanitarne wciąż bywają blokowane.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.