Reklama

Niedziela w Warszawie

Otwórzmy się na Słowo

O duchowym przygotowaniu na przyjście Jezusa, „modnych” kościołach i sile adwentowych postanowień z o. Wojciechem Ciakiem OCD rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 50/2023, str. I

[ TEMATY ]

adwent

karmelici

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

O. Wojciech Ciak, karmelita bosy

O. Wojciech Ciak, karmelita bosy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: Czym powinien być Adwent dla katolika?

O. Wojciech Ciak: Uważam, że Adwent powinien mieć potrójny charakter. W pierwszym okresie liturgia wskazuje nam na ostateczne przyjście Jezusa. W kontekście zamętu współczesnego świata, różnych proroctw o jego końcu Adwent ma być wielkim przynagleniem odnośnie do tego, żeby rozeznawać wszystko, co się dzieje i zachować zdrowy zmysł wiary. Drugi aspekt łączy z bezpośrednim oczekiwaniem przyjścia Jezusa związanym z tajemnicą Wcielenia. To zwrócenie szczególnej uwagi na Maryję, a w kontekście duchowości karmelitańskiej także na św. Józefa dlatego, że był on człowiekiem, który może nam bardzo pomóc w przeżywaniu Adwentu jako osoba z wielką wrażliwością właśnie na obecność Maryi. A trzeci wymiar Adwentu uczy nas przyjmowania Jezusa, który wciąż się wobec nas uobecnia w sakramentach, Słowie Bożym, drugim człowieku.

Jak w wielkiej metropolii, jaką jest Warszawa, dobrze przeżyć Adwent?

Moim zdaniem powinniśmy unikać tzw. modnych kościołów, bo to jest rzecz dosyć niebezpieczna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ma Ojciec na myśli tzw. churching, czyli, że człowiek wybiera sobie interesujące kościoły i krąży od jednego do kolejnego?

Tak, wynika to z moich obserwacji i doświadczenia z Warszawy i z Poznania – może nie jestem odkrywczy – że ludzie chodzący do „modnych” kościołów oczywiście stają się coraz bardziej wrażliwsi na kazania, na piękno liturgii. Występuje u nich jednak pewna bardzo istotna zmiana.

Na czym ta zmiana polega?

Polega na tym, że stają się krytyczni, stają się sędzią wobec głoszonego słowa, wobec liturgii, ale Słowo Boże przestaje być ich sędzią. Niby wrażliwość moja bardzo wzrasta – przecież muszę słyszeć dobre kazanie, uczestniczyć w pięknej liturgii – ale coraz mniej się dzieje w kwestii tego, że Słowo Boże staje się moim sędzią. To się odbywa w sposób często niezauważalny, ale jako spowiednik z wieloletnim doświadczeniem to bardzo wyraźnie widzę. To przynosi duże szkody duchowe. Poza tym „modne” kościoły też się zmieniają z ofertą duszpasterską. A życie duchowe to jest droga, jakby przepłynięcie z któregoś z portów hiszpańskich do Nowego Świata. Płyniemy dosłownie ku nowemu światu. Każdy z nas, jeżeli prowadzi życie duchowe, w którym ma pod drodze wystąpić życie mistyczne, a potem życie wieczne, to mimo wszystko płynie ku temu ostatecznemu celowi.

Reklama

A „modne” kościoły w tej drodze nie pomagają?

Przy „modnych” kościołach pojawia się coś takiego, że dopływamy do archipelagu np. Wysp Kanaryjskich i tak sobie wędrujemy wśród wysepek, ale nie posuwamy się do przodu. Oczywiście te wyspy są bardzo piękne, każda ma swój mikroklimat i swoje góry, ale zatrzymują nas w drodze od strony duchowej. Aczkolwiek podkreślam, to są wszystko rzeczy bardzo piękne na swój sposób – intelektualny, przeżyciowy, estetyczny – ale czy to rzeczywiście powoduje rozwój życia duchowego, to już inna sprawa.

Co więc dzisiaj najbardziej przeszkadza w owocnym przeżywaniu Adwentu?

Moim zdaniem jest to rozproszenie.

Co ma Ojciec na myśli?

Obserwuję dzisiaj rozproszenie osób nawet tzw. pobożnych, które mają dostęp do Internetu i wielu wspaniałych konferencji na tematy duchowe. To rozproszenie to nieustanne szukanie rzeczy modnych, czegoś, co by mnie ciągle inspirowało. Natomiast brakuje skupienia się i wyciszenia, żeby mieć odwagę otworzyć się na prostą rzeczywistość. Jest ona związana chociażby z Roratami, ale też przede wszystkim z tym, żeby otworzyć się na Słowo Boże w samotności i milczeniu.

Czytanie Pisma Świętego może być naszym postanowieniem adwentowym?

Oczywiście. Zdaję sobie sprawę, że w tej chwili Adwent ma nieco inny charakter – odeszło się od postanowień pokutnych. Uważam, że każde postanowienie jest dobre. Nawet jeżeli nie będzie w pełni zrealizowane, to jednak ono bardzo ukierunkowuje.

Reklama

Lepiej robić postanowienia dotyczące małych rzeczy i potem rozszerzać je, niż wielkie postanowienia, które potem zaczniemy zwężać?

Zdecydowanie ta pierwsza opcja. Ale myślę, że nawet drobne postanowienia dotyczące np. nie używania cukru, czegoś, do czego jest człowiek przywiązany, mają naprawdę głęboki sens. Ważną sprawą jest w kontekście dzisiejszej sytuacji ogromnego i szybkiego rozwoju mediów, zadać sobie post właśnie od mediów, wiadomości, ciągłych newsów, komentarzy, youtuberów – musimy się wyciszyć. Myślę, że takie śledzenie i gromadzenie informacji naprawdę nie pozwala człowiekowi zrozumieć głębi Adwentu ani też zrozumieć duchowego zmagania, które ma miejsce.

Na co zwracał szczególną uwagę w przygotowaniu się do Bożego Narodzenia św. Jan od Krzyża?

Podkreślał on, że im bardziej w świecie ujawnia się zło i ciemności, tym bardziej Pan odsłania swoją Osobę wobec tych, którzy Go szukają. Bóg nas nigdy nie zostawia, ale przychodzi do nas. Św. Jan od Krzyża jako wychowawca dużą rolę przykładał do obrzędów związanych właśnie z kultem Dzieciątka Jezus, przyjmowaniem przez karmelitów do cel figurki Dzieciątka Jezus ze szczególną wrażliwością na Maryję. Przypisuje mu się następujący wiersz: „Dziewica Przenajświętsza/Ze Słowem Bożym w łonie/Do ciebie przyjdzie z drogi/Jeśli Jej dasz schronienie”. Św. Jan od Krzyża powiedział, że jako chrześcijanie nie mamy innego słowa poza tym Słowem, które wypowiedział do nas Bóg w Jezusie Chrystusie. Nie będzie innego objawienia, mamy się wszyscy na nie otworzyć. Wszystko już nam zostało przekazane i trzeba to przyjąć z całą otwartością.

Co przygotowuje dla swoich słuchaczy w 2023 r. Instytut Duchowości „Carmelitanum” na Solcu?

Oprócz rozpoczętego już cyklu spotkań poświęconych formacji kobiet, planujemy wspólnie z Instytutem Notre Dame de Vie skupić się na szkole modlitwy dla dzieci. W ramach tego instytutu wypracowano cykl katechez i szkołę modlitwy dla dzieci od 6. do 14. roku życia. Najczęściej uważa się, że wszystko musi odbywać się przez zabawę, natomiast zapomina się o tym, że dzieci też mogą się w skupieniu modlić. Oczywiście, wprowadzenie dzieci w modlitwę to pewien proces, ale to jest bardzo ważna rzecz, którą chcemy rozpocząć. Wszelkie informacje będą dostępne na naszej stronie www.warszawa.carmelitanum.pl.

O. Wojciech Ciak, karmelita bosy, iicjator powstania Instytutów Duchowości Karmelitańskiej, duszpasterz, rekolekcjonista i wykładowca w Instytutach Duchowości.

2023-12-05 13:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

3 kobiety czyli o tym, że Adwent jest dla cierpliwych

Niedziela Ogólnopolska 48/2015, str. 50-53

[ TEMATY ]

adwent

Niedziela Młodych

milangucic@gmail.com/Fotolia.com

Pierwsza Księga Królewska, miasto Sarepta. Prawo było okrutne: kiedy umierał mąż, żona nie mogła dziedziczyć jego majątku, pola ani oszczędności. Wszystko brały dzieci, ona pozostawała na łasce i niełasce ludzi. To samo prawo dbało jednak, żeby wdowa miała jakieś resztki. Na przykład kiedy chłopi wieźli drewno na opał, a wjeżdżając do miasta ich wóz zahaczył o bramę i spadło z niego kilka kawałków drewna – nie wolno im było go zbierać. Miało zostać na drodze. Żeby wdowy mogły je zabrać i palić nim w piecu. Właśnie w bramie miasta poznajemy pierwszą z nich. To matka samotnie wychowująca syna, poganka. W jej kraju panuje głód, w jej domu schronił się Eliasz – prorok, który ucieka przed gniewem swojego władcy. Kiedy prosi ją o cokolwiek do jedzenia, kobieta oddaje mu wszystko, co ma, czyli garść mąki, która starcza tylko na lichy chleb. Jak kończy się ta opowieść? Syn wdowy umiera. Prorok, być może płacząc, modli się, a jej syn odzyskuje życie. Straciła wszystko, dostała wszystko, doczekała się.
CZYTAJ DALEJ

Patriotka w habicie

„Od dzieciństwa nad wszystko kochałam kraj” – zapisała w pamiętniku przyszła nauczycielka wiary i patriotyzmu.

O Marcelinie Darowskiej można powiedzieć wiele, ale jedno nie ulega wątpliwości: nie była osobą z przypadku. O jej wielkości świadczą słowa Henryka Sienkiewicza, który w liście do Darowskiej napisał: „Siejba Twoja, Najprzewielebniejsza Matko, była Bożą siejbą, świadczą te głosy czci i wdzięczności płynące ku Tobie ze wszystkich krańców naszej poszarpanej ziemi. W ślad za głosami idą serca dzieci i kobiet polskich. Nauczyłaś je miłować Boga i kraj ojczysty, czcić wszystko, co wielkie, szlachetne a nieszczęśliwe, więc wielki a nieszczęśliwy naród ocenił i uczcił Ciebie. Pozwól i mojej głowie pochylić się przed Twą zasługą i złożyć Ci należny hołd”. Choć Darowska miała tak wielkie zasługi dla ojczyzny i Kościoła, to nadal jest osobą mało znaną, co warto zmienić.
CZYTAJ DALEJ

Bp Kleszcz: od św. Wojciecha uczmy się trwania przy Bogu na dobre i na złe

2026-01-05 09:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

500 lecie Krzepczowskiej parafii pw. św. Wojciecha BM

500 lecie Krzepczowskiej parafii pw. św. Wojciecha BM

Święty Wojciech jest patronem tej parafii, to od świętego Wojciecha możemy uczyć się takiej wytrwałości, trwania przy Panu Bogu na dobre i na złe. - mówił bp Kleszcz.

500 lat temu - dokładnie 8 VIII 1526 roku abp gnieźnieński Jan Łaski powołał do istnienia parafię pw. Świętego Wojciecha, biskupa i męczennika w Krzepczowie. Dziś - w pierwszą niedzielę stycznia - biskup Piotr Kleszcz, biskup pomocniczy Archidiecezji łódzkiej uroczystą Mszą świętą celebrowaną w XVIII wiecznej świątyni rozpoczął parafialny rok jubileuszowy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję