Reklama

Niedziela Wrocławska

Wychwalajcie Jahwe

Charyzmatyczna wspólnota Hallelu Jah – jedna z największych wspólnot katolickich Wrocławia – już 40 lat modli się, ewangelizuje i służy Bogu oraz ludziom.

Niedziela wrocławska 35/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Wrocław

Archiwum Hallelu Jah

Członkowie Hallelu Jah podczas jubileuszowych rekolekcji

Członkowie Hallelu Jah podczas jubileuszowych rekolekcji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jubileuszowe rekolekcje przeżywała na Górze św. Anny. Uczestniczyło w nich łącznie 350 osób, także z filii w Warszawie, Stroniu Śląskim i parafii we Wrocławiu-Złotnikach. – Wspólnota ma to do siebie, że inspiruje. Nie zawsze mam piękny dzień i mierzę wysoko. Czasem zaliczam dołki, ale siostra i brat mnie „podciągają w górę”, coraz bardziej. Po to właśnie jest wspólnota – mówił do zgromadzonych członków i przyjaciół Hallelu Jah ks. prof. Włodzimierz Wołyniec, asystent kościelny wspólnoty. Wcześniej funkcję asystenta kościelnego pełnił obecny bp Andrzej Siemieniewski, ordynariusz diecezji legnickiej.

Gorliwość o Dom Boży

Początki wspólnoty są związane z 1983 r. i karłowicką Fraternią San Damiano, w której młodzi ludzie zgłębiali duchowość franciszkańską, jednocześnie realizując formację Ruchu Światło-Życie. Zapragnęli pójść w kierunku Odnowy w Duchu Świętym – założyli grupę ewangelizacyjną, a w 1990 r. określono już konkretne cele wspólnoty. – Bardzo gorliwy czas młodych osób, które zakładały wspólnotę. Czas i modlitwy i ewangelizacji we Wrocławiu i w Polsce – wspomina Tomasz Piechnik, obecny lider Hallelu Jah. – Fundamenty wspólnota miała dobre, bo były oparte na gorliwości o Dom Boży, na zapale ewangelizacyjnym, który udzielał się innym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Tomasz Piechnik do Hallelu Jah trafił w 1992 r.: – Wspólnota liczyła wtedy około 400 osób. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z ruchem charyzmatycznym, wszystko było dla mnie nowe. Ale to, co mnie pociągnęło, to świadectwo żywej wiary tych ludzi, że Bóg jest i działa w ich życiu. Nieudawana, osobista relacja z Bogiem.

Mocne filary

Hallelu Jah w swojej historii przeszło „czas pustyni”. – Niestety w 1994 r. nastąpił rozłam wspólnoty, część osób odeszła do kościoła protestanckiego. To był czas konsternacji i głębokiego kryzysu – nagle z kilkusetosobowej wspólnoty staliśmy się grupą po przejściach liczącą ok. 50 osób. Pomógł nam wtedy bardzo ks. prof. Andrzej Siemieniewski (obecnie biskup), nasz ówczesny asystent kościelny. On wiele rzeczy tłumaczył, prostował, wyjaśniał, cierpliwie odpowiadał na wszystkie nasze pytania – mówi z wdzięcznością Tomasz Piechnik.

Członkowie Halellu Jah wiedzieli, że chcą zostać w Kościele katolickim. – Złapaliśmy się mocno fundamentów Kościoła katolickiego i nie puszczaliśmy, choć krążyło wokół nas dużo różnych „mitów”. Okres pustyni trwał kilka lat, a po 2000 r. zaczęliśmy budować na nowo – z Bożą pomocą i opieką Kościoła, dużym wsparciem bp. Andrzeja Siemieniewskiego. Na ludziach wypróbowanych, w pewien sposób „przeoranych” – wspomina lider Hallelu Jah.

Zaczął się proces powrotu do tego, co Bóg na początku wlał w serca członków wspólnoty. Modlitwa uwielbienia, ewangelizacja, praca z ubogimi, z uzależnionymi, z młodzieżą. Wspólnota się „odbiła”, zaczęła rozrastać, służyć Bogu i innym ludziom.

Reklama

– Naszymi filarami od początku była ewangelizacja i uwielbienie, stąd nazwa Hallelu Jah – Chwała Jahwe. Uwielbienie Boga i trwanie na modlitwie stale nam towarzyszą. Dołożyliśmy także wymiar Eucharystyczny jako jeden z filarów. Wspólnota bardzo mocno skoncentrowała się na Eucharystii – stała się ona centrum naszego życia wspólnotowego nie dlatego, że „tak trzeba”, ale to wynika z potrzeby naszych serc. Chcemy czerpać ze stołu Słowa i Ciała Chrystusa – podkreśla Piechnik.

Wzrost przez służbę

Oprócz cotygodniowych spotkań na modlitwie uwielbienia i Eucharystii, każdy z członków wspólnoty należy do małej grupy lub diakonii, w której formuje się i wzrasta. – W sumie mamy 11 różnych diakonii. Jest m.in.: diakonia uwielbienia, diakonia liturgiczna, diakonia małżeństw i rodzin, diakonia biblijna, diakonia modlitwy wstawienniczej, diakonia ewangelizacji – w tym momencie głównie kursami alfa – wymienia Tomasz Piechnik i dodaje: – Związana z ewangelizacją jest też diakonia miłosierdzia, która przez lata pięknie działała i nadal działa w środowisku bezdomnych, uzależnionych. Osoby z diakonii miłosierdzia wychodzą do osób, które są na marginesie.

– Przez lata widzimy, że wzrost następuje przez służbę. Nie żyjemy tylko dla siebie, dlatego chcemy służyć innym i innych do Chrystusa przyciągać – tłumaczy lider Hallelu Jah. – Ludzie mocno wzrastają w wierze i miłości, kiedy angażują się w służbę. Można być w grupie, ciągle się formować, cały czas szukać problemów w sobie, a bardzo dużo spraw się rozwiązuje, kiedy ktoś wychodzi poza siebie i idzie służyć drugiemu człowiekowi. Pomoc potrzebującym zupełnie zmienia perspektywę i patrzenie na życie.

Reklama

We wspólnocie formuje się także młodzież i dzieci. – Formacja młodych rozpoczęła działalność w 2006 r., kiedy zaczęliśmy organizować obozy dla młodzieży JPII POWERTIME. Praca z młodzieżą w duchu św. Jana Pawła II stała się też inspiracją do powołania w ramach stowarzyszenia Hallelu Jah wrocławskiego Centrum Kultury im. Jana Pawła II. To tam, „Pod Czwórką”, spotykają się młodzi – w grupach młodzieżowych jest obecnie około 60 osób. A dla dzieci mamy diakonię Skautów Króla – zaznacza Tomasz Piechnik i dodaje: – Nazywamy je diakoniami „następnego pokolenia”. Starannie o nie dbamy, bo wiemy, jak ważna jest dobra formacja dzieci i młodzieży. To nasza przyszłość, przyszłość Kościoła.

Trwałe więzi

Ale wspólnota Hallelu Jah to nie tylko modlitwa, ewangelizacja czy służba. To szczere relacje przyjaźni, pomoc w potrzebie, wspólna zabawa, odpoczynek, wyjazdy rekolekcyjne. Wspólnota Hallelu Jah jest też mega sportowa: od jeżdżenia na nartach po granie w piłkę nożną, kajaki, paintball czy wspinaczkę. – Wspólnota najbardziej sprawdza się właśnie w trudnych, życiowych sytuacjach, kiedy stajemy za sobą, wspieramy się. Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało górnolotnie, ale rzeczywiście jesteśmy taką rodziną wspólnego ducha, wspólnych wartości. Wiele osób tego doświadcza – podkreśla Tomasz Piechnik i zaprasza do kościoła NMP na Piasku na czwartkowe spotkania modlitewne o godz. 19.30 oraz niedzielne Eucharystie o godz. 12.

Magdalena i Łukasz Ludwinowie

Jesteśmy małżeństwem od 21 lat. We wspólnocie Hallelu Jah poznaliśmy się, tu budowała i wciąż buduje się nasza więź. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że wspólnota przez te lata była miejscem, które pomagało nam czynić możliwym niemożliwe. Bo po ludzku wspólne życie niejednokrotnie okazywało się ponad nasze siły – wiara i trwanie we wspólnocie nie uchroniło nas przed większymi i mniejszymi kryzysami, wiele z tego, co dotyka małżeństwa w świecie, nie ominęło nas. Jednak zakorzenienie w środowisku osób oddanych Bogu wciąż staje się dla nas drogą do ich pokonywania. Doświadczamy w tym miejscu, razem z naszymi dziećmi, bliskości, przyjaźni, modlitwy i uważności ze strony członków wspólnoty, będących wsparciem w wielu momentach naszego małżeńskiego i rodzinnego życia.

Hallelu Jah to miejsce, w którym Bóg odkrywa przed nami coraz głębiej swoje serce, uczy dojrzałego trwania w Nim. Uczy stawania się darem i przyjmowania darów, wybaczania i proszenia o wybaczenie. Hallelu Jah jest naszą wspólną drogą ku wieczności, utrwalającą miłość do Boga i człowieka w bardzo zwykły, codzienny sposób.

2023-08-22 12:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wraca połączenie Wrocław-Świdnica przez Sobótkę

[ TEMATY ]

Świdnica

Wrocław

Sobótka

PKP

Linia kolejowa 285

Hubert Gościmski

Wjazd pierwszego po dwudziestu dwóch latach pasażerskiego składu na stację Sobótka.

Wjazd pierwszego po dwudziestu dwóch latach pasażerskiego składu na stację Sobótka.

Już od 12 czerwca, po ponad dwudziestu latach, na tory linii kolejowej 285 wracają pociągi relacji Wrocław-Świdnica przez Sobótkę. W poniedziałkowe przedpołudnie 6 czerwca odbył się inauguracyjny przejazd połączony z promocją nowego składu pociągu przeznaczonego do obsługi tego połączenia.

CZYTAJ DALEJ

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii

2025-12-31 15:53

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV apeluje o zapoczątkowanie epoki pokoju i przyjaźni między narodami

2026-01-01 12:55

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Do nawrócenia serca ku Bogu, tak aby przekształcić krzywdy w przebaczenie, ból w pocieszenie, postanowienia dotyczące cnót w dobre uczynki” zachęcił papież w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” w pierwszy dzień 2026 roku. Wskazał, że w ten sposób można zainaugurować epokę pokoju i przyjaźni między narodami.

Drodzy Bracia i Siostry, dobrego roku!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję