Reklama

Niedziela Sandomierska

Połaniec

Bezcenny płyn

Wakacyjna akcja krwiodawstwa w Enei Elektrowni Połaniec.

Niedziela sandomierska 35/2023, str. II

[ TEMATY ]

Połaniec

Justyna Kosowicz

Zebrano 29 l krwi

Zebrano 29 l krwi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sezon urlopowy w pełni, a chętnych na oddawanie krwi nie brakuje. Pokazała to m.in. sierpniowa akcja „Energię mamy we krwi”. – W okresie wakacyjnym zawsze zwiększa się zapotrzebowanie na krew. Na tę potrzebę odpowiedzieli m.in. pracownicy Elektrowni Połaniec oraz okoliczni mieszkańcy. Połaniecka społeczność zawsze chętnie angażuje się w akcje honorowego krwiodawstwa, które systematycznie przeprowadza Enea. Takie wspólne działanie nie tylko daje innym pomoc, ale także integruje wokół idei honorowego krwiodawstwa – mówiła Justyna Kosowicz, rzecznik prasowy.

Podczas procedury oddawania krwi wykonywane są badania laboratoryjne, dzięki którym możemy bezpłatnie sprawdzić stan naszego zdrowia. Krew pobierana jest przy użyciu sprzętu jednorazowego użytku, przez profesjonalny personel medyczny. Jednorazowo można oddać 450 ml krwi. W 19. już edycji programu wzięło udział aż 66 osób. Po przeprowadzonym badaniu, do oddania krwi zakwalifikowało się 64 osoby. – Tradycyjnie akcję krwiodawstwa w Enei Elektrowni Połaniec przeprowadzono we współpracy z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kielcach. Kolejna akcja krwiodawstwa na terenie elektrowni zaplanowana jest na 8 listopada – poinformowała rzecznik.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-08-22 12:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z pomocną dłonią

Niedziela sandomierska 50/2022, str. II

[ TEMATY ]

Połaniec

Justyna Kosowicz/Enea Połaniec

Sprzęt pomoże skuteczniej pomagać ludziom

Sprzęt pomoże skuteczniej pomagać ludziom

Jednostka OSP otrzymała nowy sprzęt ratowniczy od Enei.

Dzięki wsparciu Fundacji Enea, podczas konferencji prasowej, w siedzibie OSP Kurozwęki, do rąk strażaków trafił sprzęt do usuwania skutków powodzi oraz do ratownictwa medycznego. Otrzymany sprzęt przyczyni się do podniesienia poziomu operacyjności jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Kurozwękach przez możliwość niesienia profesjonalnej pomocy osobom znajdującym się w potrzebie. Nowa motopompa szlamowa dzięki swojej wydajności (1600 l/min) ułatwi walkę ze skutkami nawałnic i powodzi, a także zapewni bardzo sprawną pracę OSP Kurozwęki. Jak podkreślano jest to najmocniejsza z dostępnych na rynku pomp. Natomiast otrzymana deska ortopedyczna posłuży do bezpiecznego transportu z miejsca zdarzenia osób poszkodowanych, u których podejrzewa się urazy kręgosłupa, miednicy lub poważne urazy wielonarządowe. Deska ta doskonale sprawdzi się przy przeprowadzaniu akcji ratunkowej lub ewakuacyjnej. – O skuteczności akcji ratowniczych niejednokrotnie decyduje sprzęt, którym posługują się strażacy. To podstawa bezpiecznego reagowania w sytuacjach kryzysowych. Z uwagi, że w elektrowni jako priorytet traktujemy bezpieczeństwo, doskonale rozumiemy potrzeby strażaków, którzy w dzień, w nocy, o każdej porze, stoją na straży życia, zdrowia i dobytku mieszkańców naszego regionu. Są w pełnej gotowości także dla Elektrowni Połaniec i wszystkich spółek GK Enea, wspierają nas w różnych akcjach, zarówno tych o charakterze ratunkowym, czy ochronnym przed powodzią, jak również w wielu akcjach społecznych – mówiła Agnieszka Wojdan, prezes Enei Połaniec.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV „synem Afryki”, kontynentu, gdzie wiara dziś kwitnie

2026-03-20 16:17

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Afryka

Papielż Leon XIV

Vatican Media

Pierwsza wizyta papieża Leona XIV na Czarnym Lądzie budzi ogromne oczekiwania. W ciągu dziesięciu dni Ojciec Święty odwiedzi Algierię, Angolę, Kamerun i Gwineę Równikową. Nuncjuszem apostolskim w tych dwóch ostatnich krajach jest abp José Avelino Bettencourt. Jak mówi, papież będzie pielgrzymował do korzeni swej wiary, gdyż to właśnie Afryka dała światu świętego Augustyna.

„Syn Afryki”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję