Reklama

Niedziela Sandomierska

W solidarności z Ukrainą

Od kilku dni, na zaproszenie Caritas naszej diecezji, przebywają w Polsce dzieci i młodzieży z Żółkwi na Ukrainie. Opiekunami są siostry dominikanki, które na co dzień pracują z młodzieżą.

Niedziela sandomierska 31/2023, str. I

[ TEMATY ]

Sandomierz

Ks. Grzegorz Staszczak

Każdy z uczestników otrzymał na pamiątkę pluszaka

Każdy z uczestników  otrzymał na pamiątkę pluszaka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W niedzielę 16 lipca goście z Ukrainy uczestniczyli w Eucharystii pod przewodnictwem biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza w kościele Ducha Świętego w Sandomierzu. Koncelebrowali ją: ks. Bogdan Pitucha, dyrektor Caritas oraz ks. Grzegorz Staszczak, notariusz kurii.

Biskup Nitkiewicz nawiązał w homilii do przypowieści o ziarnach. Zaznaczył, że każdy człowiek może wydać obfity plon, jeśli otworzy swoje serce na ziarno słowa Bożego i będzie je pielęgnował. Pogratulował młodym z Ukrainy, że w trudnych warunkach wojennych angażują się w pomoc potrzebującym, dźwigając jednocześnie odpowiedzialność za własne rodziny, gdyż ojcowie często walczą na wojnie. Wyraził im także wdzięczność za świadectwo, które dają w diecezji sandomierskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po Mszy św. ukraińscy goście tańczyli i śpiewali przed Bramą Opatowską w Sandomierzu. Następnie zjedli obiad razem z biskupem. Natalia Grochowina z Caritas Diecezji Sandomierskiej powiedziała, że kolonia została przygotowana w taki sposób, aby program był intensywny i różnorodny, by dzieciom stworzyć jak najbardziej komfortową atmosferę oraz okazję do tego, by coś interesującego zwiedziły w Polsce.

Koloniści to czterdziestoosobowa grupa, najlepsi uczniowie szkoły języka polskiego w Żółkwi, prowadzonej przez siostry dominikanki. Siostra Irmina Katarzyna Wójcik powiedziała, że wyjazd do ośrodka Caritas w Bojanowie dla wielu dzieci jest wielkim marzeniem. Młodsze znają to miejsce z opowieści starszych dzieci, więc każdy jest zmotywowany, aby starać się o wyjazd. – Wszystko co jest w Bojanowie stwarza niepowtarzalną atmosferę – domki, las, dobra kuchnia, po prostu zwykły wypoczynek, a jednocześnie wyjątkowy – podkreśla siostra.

2023-07-25 13:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Sandomierza do Wilna w 9 dni

Niedziela sandomierska 30/2013, str. 1

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Sandomierz

Archiwum uczestników pielgrzymki do Wambierzyc 2012 r.

Wczoraj modlili się przed Obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej w Wilnie. Dla tej chwili przejechali setki kilometrów. Bywały chwile trudne i te, które uskrzydlały. Jak to na pielgrzymce, także tej rowerowej. Jechali do Wilna w grupie 80 osób przez 9 dni, codziennie pokonując czasem „tylko” 101 km, czasem ok. 150. Dzień zaczynał się modlitwą o poranku. Potem śniadanie i w drogę. W ciągu dnia uczestniczyli w Mszy św. odprawianej przez duchowych opiekunów pielgrzymki. Do Wilna pojechało 6 kapłanów: 2 proboszczów i 4 wikariuszy oraz 1 kleryk. Wieczorami pątnicy modlili się - czasem na boisku szkolnym, czasem nad jeziorem, jak w Sejnach. Ten modlitewny rytm, dzielił dzień na etapy, pozwalał uzupełniać siły, także te duchowe. Dobrzy ludzie spotykani po drodze dodawali pielgrzymce dodatkowego wymiaru.
CZYTAJ DALEJ

Św. Róża z Limy

[ TEMATY ]

święci

Adobe Stock

Św. Róża z Limy

Św. Róża z Limy
Religijne wychowanie Izabela de Floresy del Oliva urodziła się 20 kwietnia 1586 r. W Limie przeżyła całe swoje życie. Imię wybrała jej matka, okazało się, że na krótko. Dziewczynka ze względu na delikatną cerę nazywana była Różą. Potem otrzymała to imię podczas bierzmowania i mało kto pamiętał, że wcześniej nazywała się Izabela. Pracowitość Róża była równie pracowita, co piękna. Odznaczała się głęboką wiarą i pobożnością. Bardzo szybko zaczęła pomagać rodzinie. Hodowała kwiaty, haftowała, szyła. Jako młoda dziewczyna obiecała Panu Bogu całkowite oddanie i złożyła ślub czystości. Kiedy próbowano wydać ją za mąż, ona zdecydowanie przeciwstawiła się temu. Wszystkie trudności znosiła z wielką cierpliwością.
CZYTAJ DALEJ

Zamość/ Syreny alarmowe zawyły przez pomyłkę podczas ćwiczeń

2026-08-23 10:02

[ TEMATY ]

bezpieczeństwo

pixabay.com

Alarm

Alarm

Zamiast testu cichego, został omyłkowo uruchomiony sygnał dźwiękowy. Był to trzyminutowy, jednostajny dźwięk, tj. odwołujący alarm – poinformował PAP w niedzielę rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, odnosząc się do uruchomienia syreny alarmowej nad ranem w Zamościu.

O sytuacji poinformował zamojski ratusz w niedzielę na portalu społecznościowym. Kilkuminowy sygnał alarmowy było słychać ok. godz. 7.00. „Syreny zostały uruchomione przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Był to element zaplanowanych ćwiczeń” – podano we wpisie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję