Reklama

Niedziela plus

Pelplin, Olsztyn

Bezcenny uśmiech

Pomagać dzieciom to radość. Pomoc dzieciom chorym to obowiązek wszystkich ludzi – podkreślił artysta Andrzej Rybiński.

Niedziela Plus 28/2023, str. II

[ TEMATY ]

Pelplin

Maria Mientka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wolontariusze z Orlika k. Brus razem z artystami odwiedzili w czerwcu dzieci i młodzież w szpitalu oraz w Zespole Placówek Szkolno-Wychowawczo-Rewalidacyjnych w Ostródzie w województwie warmińsko-mazurskim. Inicjatywa ta trwa już od dłuższego czasu i polega na odwiedzaniu osób przebywających w szpitalach, hospicjach, domach opieki społecznej, domach dziecka i szkołach, aby przez modlitwę i występy artystyczne nieść im radość. Hasłem tej charytatywnej działalności jest powiedzenie: „Uśmiech jest najpiękniejszym podziękowaniem”. Zawiera się w nim wyjątkowość, a zarazem sedno akcji charytatywnej, ponieważ występy artystyczne wywołują u dzieci i młodzieży, a także u osób starszych dużo radości.

Nie tylko dla ciała

Reklama

Grupa wolontariuszy, do której należą ministranci, posługująca przy franciszkańskiej kaplicy w Orliku, razem z ich rodzicami, siostrami franciszkankami, o. Arkadiuszem Czają, artystami i innymi osobami, jest już bardzo dobrze znana z częstych inicjatyw dobroczynnych na rzecz pomocy chorym dzieciom, osobom starszym i rodzinom z Ukrainy. Ich wkład w niesienie pomocy ludziom doceniają także osoby ze świata kultury i sztuki. Jedną z nich jest znany i ceniony piosenkarz Andrzej Rybiński, który również zaangażował się w tę dobroczynną akcję. – Pomagać dzieciom to radość. Pomoc dzieciom chorym to obowiązek wszystkich ludzi. Tak samo jak wszelka pomoc osobom starszym i chorym. Pomoc to nie tylko przekazywanie pieniędzy; niesienie radości przez sztukę to pomoc dla ducha, który również jest ważny – zaznaczył artysta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wolontariusze z Orlika organizują festyny, koncerty, turnieje sportowe i bale, a zebrane w czasie imprez charytatywnych fundusze przeznaczają dla osób chorych. Ponadto codziennie w kaplicy klasztornej w Orliku modlą się za osoby chore, o zdrowie dla nich, również za wszystkich, którzy opiekują się nimi, oraz za osoby, które włączają się do akcji dobroczynnych. Zaangażowanie na rzecz pomocy ludziom w potrzebie doceniła nawet znana piosenkarka Krystyna Giżowska, która również dołączyła do inicjatyw dobroczynnych. Artystka podzieliła się swoją refleksją, stwierdzając: – Akcja, którą zapoczątkowali o. Arkadiusz Czaja i skupione wokół niego osoby o szlachetnym sercu, wrażliwe, chcące pomóc potrzebującym, to piękny dar serca. Każdy przecież może ofiarować coś, co wywoła uśmiech na twarzy i pozwoli zapomnieć choć na chwilę o bólu. Może to być maskotka, piosenka, teatrzyk, sztuka iluzji lub po prostu bycie i przytulenie. Ojciec Arkadiusz potrafi zarazić innych swoją pasją, a to piękna cecha, którą mają nieliczni. Cieszę się, że włącza w tę akcję również artystów – przyjaciół, a że do nich zaliczył również moją osobę, to wielkie wyróżnienie.

Nie myśleć o chorobie

Reklama

W ostatnich tygodniach wolontariusze odwiedzili pacjentów w szpitalu miejskim oraz dzieci i młodzież w szkole w Ostródzie. Zaprezentowali sztukę, w której wystąpili: klaun, iluzjonista, postacie z bajek, tj. królewna, zajączek i Myszka Miki oraz skrzaty. Program artystyczny wyreżyserował i poprowadził iluzjonista Paweł Czaja. A uśmiech był najpiękniejszym podziękowaniem dla artystów i wolontariuszy za wyjątkowe występy. W czasie spotkania wręczano wszystkim upominki – maskotki oraz widokówki z klasztorem w Orliku i obrazki Matki Bożej, a także słodycze. Wolontariusze z Orlika i artyści zaprosili do akcji dobroczynnej senator Bogusławę Orzechowską, która chętnie przyjęła ich zaproszenie i razem z nimi wręczała upominki dzieciom i młodzieży w szpitalu, a także w szkole z radnym powiatu ostródzkiego Zbigniewem Zabłockim z Miłakowa. Ojciec Arkadiusz w czasie spotkania w szpitalu z chorymi oraz personelem modlił się przy każdym z nich, udzielając błogosławieństwa.

Reklama

Obok artystów estradowych w pomoc włączają się także wspólnoty modlitewne, tj. Margaretki z miejscowości: Miłakowo, Linia, Kamienica Królewska i Załakowo, wspólnota pielgrzymów z Warmii, Mazur, Kaszub i Kujaw oraz Franciszkański Zakon Świeckich. Zaangażowali się również: Stowarzyszenie im. o. Władysława Włodyki z Miłakowa, osoby z placówki Dziennego Domu Pobytu w Lini, dzieci i ich rodzice razem z pracownikami przedszkola w Miłakowie oraz Nadleśnictwo Przymuszewo k. Brus z nadleśniczym Arturem Kowalskim. Nie zabrakło też samorządowców z różnych miejscowości w Polsce. Upominki dla najmłodszych przekazał również doradca prezydenta RP Piotr Karczewski. W ciągu kilku tygodni zebrano ok. 2 tys. nowych maskotek. Główny organizator akcji – o. Arkadiusz zaznaczył, że blisko połowę pluszaków przekazali mieszkańcy Miłakowa, Ornety, Morąga i Olsztyna oraz okolicy, co świadczy o ich wielkich sercach. Piosenkarka Krystyna Giżowska, nawiązując do akcji wolontariuszy z Orlika, stwierdziła: – Świat w ostatnich czasach ogromnie przyśpieszył. Żyjemy szybko, intensywnie i chcemy osiągnąć w życiu możliwie jak najwięcej. Wydaje nam się, że będziemy zawsze piękni i młodzi. Nie myślimy o chorobach. Kiedy jednak to się stanie, świat wali nam się na głowę. W takich momentach cierpiącym potrzeba najbardziej wsparcia, odrobiny empatii, by ból stał się bardziej znośny. Choroba najbardziej dotyka najmłodszych, którzy zamiast cieszyć się życiem i bawić z rówieśnikami, spędzają czas w szpitalu, walcząc z chorobą i tęskniąc za domem oraz rodzicami.

Ujrzeć radość

Wszystkie spotkania z osobami chorymi przebywającymi w szpitalu w Ostródzie odbyły się w obecności prezesa zarządu szpitala Jacka Dudzina i personelu medycznego, a w Zespole Placówek Szkolno-Wychowawczo-Rewalidacyjnych – dyrektora Tomasza Brzeskiego i wicedyrektorki Marii Jędrzejczyk z gronem pedagogicznym. Na zakończenie o. Arkadiusz podziękował za miłe przyjęcie i za poświęcenie okazywane osobom chorym w szpitalach i dla dzieci oraz młodzieży w szkołach. Podkreślił także ważne i piękne zadanie duszpasterskie, które pełni duszpasterz – ks. prob. Roman Wiśniowiecki. Franciszkanin udzielił wszystkim błogosławieństwa i zapewnił o codziennej modlitwie. – Nasza inicjatywa charytatywna nabiera wyjątkowego znaczenia na płaszczyźnie niesienia pomocy osobom, które tego potrzebują, co świadczy o wielkich i pięknych sercach tak wielu ludzi. Troska o osoby chore, starsze i samotne uszlachetnia oraz ubogaca nas samych – zauważył o. Arkadiusz. Jedna z organizatorek i wolontariuszek – Maria Mientka wraz z mężem Krzysztofem i synem Oskarem podzieliła się informacją, że planują odwiedzać kolejne szpitale, hospicja, domy opieki społecznej, domy dziecka i szkoły na terenie całej Polski.

Znany piosenkarz i kompozytor Jan Wojdak, lider zespołu Wawele z Krakowa, nawiązując do akcji dobroczynnej organizowanej przez osoby z Orlika, stwierdził: – Wszyscy wiemy, że nikt będący w chorobie lub w potrzebie nie chce być samotny. Dlatego pomoc niesiona z zewnątrz łączy się z pokonaniem ich samotności, bo ta, jak wiemy, jest złym towarzyszem dla każdego człowieka. Jednym i drugim pomaga więc sztuka, która łączy ludzi we wszystkich sytuacjach życiowych. A dla dzieci najlepszą terapią jest zabawa. Będąc z nimi, niesiemy im za pośrednictwem szeroko pojętej sztuki nieocenioną pomoc. Bo one wiedzą, że nawet przez ten niedługi czas jesteśmy właśnie z nimi i dla nich. Artysta od bardzo wielu lat pomaga dzieciom i młodzieży, a także organizuje dla nich festiwale piosenki. Jego szlachetne serce zostało docenione wyjątkową nagrodą przyznawaną przez najmłodszych – Orderem Uśmiechu. Elżbieta Plata z Kościerzyny, która razem z mężem Andrzejem należy do wolontariuszy z Orlika, stwierdziła: – Największą nagrodą jest ujrzeć radość na twarzach dzieci.

2023-07-04 18:41

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czekamy dziś na Ciebie...

Niedziela Plus 20/2023, str. VII

[ TEMATY ]

Pelplin

Zbiory franciszkańskie

Autorka pieśni Honorata Siergun (z mikrofonem)

Autorka pieśni Honorata Siergun (z mikrofonem)

Piękno krajobrazu ziemi kaszubskiej wpływa na tworzenie wyjątkowych dzieł religijno-artystycznych.

Jednym z takich miejsc, które inspiruje artystów, jest miejscowość Orlik k. Gdańska (diec. pelplińska).
CZYTAJ DALEJ

Błogosławiona augustianka

Nauczyła się czytać i pisać, dopiero gdy wstąpiła do klasztoru. Była mistyczką, otrzymała dar łez i ekstaz. Upominała papieża Aleksandra VI.

Giovanna Negroni, znana wszystkim jako Nina, pochodziła z bardzo biednej, wieśniaczej rodziny Zanina i Giacominy Negroni. W Żywotach świętych z 1937 r. czytamy: „Rodzice jej, ludzie pobożni i cnotliwi, byli tak ubodzy, że nie mogli Weroniki posyłać do szkoły, tak że nie nauczyła się czytać ani pisać. Nie przeszkadzało jej to jednak nauczyć się od rodziców cnotliwości i gorącej miłości Pana Boga”. Nina zapragnęła życia zakonnego. W wieku 18 lat zapukała do drzwi surowego mediolańskiego klasztoru Sióstr Augustianek św. Marty, ale jej nie przyjęto. Giovanna Negroni nie zrezygnowała jednak ze swoich marzeń. W 1466 r., już jako 22-letnia dziewczyna, wstąpiła do klasztoru, gdzie pozostała do śmierci. Po przyjęciu otrzymała imię Weronika i powierzono jej najprostsze zadania. Opiekowała się portiernią, ogrodem i kurnikiem. Dla Weroniki najważniejsze były sprawy Boże i zjednoczenie się z Oblubieńcem. Dużo się modliła, podejmowała posty i pokutę. Została mistyczką. W kontemplacji osiągnęła taki stopień zaawansowania, że otrzymała dar łez, a nawet ekstaz. Otrzymała również dar proroctwa i czytania w ludzkich sercach. Bardzo intensywnie odczuwała swój stan jako grzeszny. Często rozważała Mękę Pańską. Gdy ze względu na jej słabe zdrowie proszono ją, by się oszczędzała, mówiła: „Chcę pracować, póki mam czas”. Ilekroć rozmyślała nad życiem Chrystusa i Jego cierpieniami, otrzymywała mistyczne wizje. Dopiero w klasztorze nauczyła się czytać i pisać. „Przez modlitwę i rozmyślanie rosła w niej znajomość rzeczy Boskich i w cnotach wielkie czyniła postępy” – czytamy w Żywotach świętych.
CZYTAJ DALEJ

Bp Wołkowicz: Pan Bóg chce, byśmy całą wieczność cieszyli się Jego obecnością

2026-01-13 16:54

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Bp Zbigniew Wołkowicz w Domu Księży Emerytów w Łodzi

Bp Zbigniew Wołkowicz w Domu Księży Emerytów w Łodzi

Po to poszliśmy do seminarium, bo chcieliśmy być z Panem, bo czuliśmy, że On nas wzywa do szczególnej przyjaźni. Potem był tym, który jest tym, który nas posyłał, by robić wielkie rzeczy. Ale ciągle wraca do tego, żebyśmy pamiętali o tym, że najpierw powołał nas, żebyśmy z Nim byli. Teraz nas wezwał tutaj, do tego domu, do tego miejsca, ale to pierwotne powołanie ciągle jest ważne. Ciągle nas zachęca do tego, byśmy z Nim byli w tych sytuacjach, które nas spotykają tutaj, byśmy u Niego szukali siły, u Niego szukali oparcia i u Niego szukali światła. Końcowa umowa ciągle jest aktualna. Pan Bóg chce, byśmy całą wieczność cieszyli się Jego obecnością. - mówił bp Wołkowicz.

Już po raz drugi administrator Archidiecezji Łódzkiej - bp Zbigniew Wołkowicz - spotkał się z mieszkańcami łódzkiego Domu Księzy Emerytów. Ostatnio uczestniczył w wieczerzy wigilijnej z księżmi seniorami, a dziś rano celebrował wraz z nimi Eucharystię w kaplicy DKE. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję