Reklama

Niedziela Przemyska

Czas na rodzinę

Rodziny wielodzietne pokazują nam, kim jest Kościół, jaka jest jego wartość, że Kościół to rodzina rodzin – powiedział ks. Jerzy Jakubiec, kustosz sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Jodłówce.

Niedziela przemyska 27/2023, str. I

[ TEMATY ]

rodzina

Zdzisław Pliszak

Wzorce zachowań mają źródło we wczesnym dzieciństwie

Wzorce zachowań mają źródło we wczesnym dzieciństwie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kolejny raz sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia wypełniło się rodzinami wielodzietnymi. W niedzielę 18 czerwca odbyło się spotkanie zainicjowane przez bp. Stanisława Jamrozka.

Rodzina jest niezwykłym darem i ważną wspólnotą w życiu człowieka. To fakt, który przypominany jest nam bardzo często, a potwierdził się przez wydarzenia, które miały miejsce w Jodłówce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podczas wygłoszonej homilii biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej Stanisław Jamrozek zauważył, że każda rodzina jest w sposób wyjątkowy obdarowywana przez Boga wieloma łaskami: – Każde dziecko jest darem od Pana. Jest wśród nas wiele rodzin, które mają za co dziękować i jestem przekonany, że czynią to z radością, dziękując za żonę, za męża, za dzieci, a dzieci za rodziców i rodzeństwo. Bóg ciągle czyni dla nas wielkie dzieła.

Biskup Jamrozek zaznaczył, że Pan Bóg nieustannie przypomina nam, że jest razem z nami: – Bóg ciągle nas niesie, podtrzymuje nas, zsyła swojego Ducha po to, żeby Jego mocą wypełnić jak najlepiej nasze życiowe powołanie. Kaznodzieja mówił także, że rodzina jest szczęśliwa, kiedy żyje w zgodzie z Bożymi przykazaniami. – Kiedy na tym fundamencie buduje się wspólnotę, gdzie ludzie się miłują, są odpowiedzialni za siebie i modlą się za tych, których Pan Bóg postawił na ich drodze, wtedy rodzina jest szczęśliwa – dodał.

Reklama

Hierarcha przypominał też o potrzebie modlitwy, nie tylko tej podczas niedzielnej Eucharystii: – To zachęta, szczególnie dla rodziców, aby znaleźć czas na osobistą modlitwę, stanąć przed Panem i usłyszeć od Niego, jak mam się zachować, jak mam postąpić w konkretnej sytuacji w stosunku do małżonka i w stosunku do dzieci. Warto wygospodarować taki czas, żeby słuchać, co mówi Pan Bóg, rozmawiać z nim i później przekazywać to swoim bliskim.

Po zakończonej Mszy św. w Parku Pielgrzyma przy sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Jodłówce odbyła się agapa, której finałem był koncert zespołu niemaGOtu.

– To okazja, by rodzinnie spędzić czas – powiedział dla Radia FARA pan Bogusław, ojciec czwórki dzieci. – Staramy się jak najwięcej czasu przebywać razem, żeby pogłębiać rodzinne więzy, ale też żeby dzieci mogły skorzystać z różnych atrakcji poza domem – zaznaczył.

Dla parafii w Jodłówce spotkanie rodzin wielodzietnych jest już pewną tradycją. Jak podkreśla ks. Jerzy Jakubiec, kustosz sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, to już siódme takie wydarzenie: – Rodziny wielodzietne pokazują nam, kim jest Kościół, jaka jest jego wartość, że Kościół to rodzina rodzin. Rodziny z kolei pokazują nam pierwotny Kościół, pełny współpracy, pomocy i życzliwości.

Spotkanie rodzin wielodzietnych w Jodłówce to wspólna inicjatywa bp. Stanisława Jamrozka, sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Jodłówce i Stowarzyszenia Tradycja i Rozwój w Świebodnej.

2023-06-27 09:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspierać rodzinę!

Niedziela szczecińsko-kamieńska 27/2013, str. 8

[ TEMATY ]

rodzina

ARCHIWUM PAŃSTWA OGRODOWCZYK

Magdalena i Piotr Ogrodowczyk z dziećmi

Magdalena i Piotr Ogrodowczyk z dziećmi
„Urodziłam dziesięcioro dzieci, bo bardzo kocham mojego męża. Wychowuję je, bo bardzo je kocham. Mam nadzieję, że każde z nich będzie dobrym Polakiem. Ale nie robię tego dla Polski” - ta wypowiedź Agnieszki Tombińskiej wywołała wielkie wzruszenie jej męża, obecnie ambasadora Unii Europejskiej na Ukrainie i huragan braw na sali. Wyjęta teraz z kontekstu może dziwić: dlaczego nie dla Polski? Była to reakcja na wypowiedź innej pięknej pani uczestniczącej w konferencji z dzieciątkiem zawiniętym w chustę przy piersi. Pani ta opowiadała swoją historię: jest z wykształcenia inżynierem, planowała karierę naukową, z wszystkiego zrezygnowała po drugim dziecku, gdy z mężem zdecydowali, że chcą mieć dzieci więcej (teraz mają czwórkę, ale zdaje się nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa). Zwracając się do obecnych na sali ministrów - na sali było ich kilku, przy stole panelistów była Irena Wóycicka, podsekretarz stanu ds. społecznych w Kancelarii Prezydenta RP, oraz Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej - pytała, jak to jest, że ona rezygnując ze wszystkiego na rzecz wychowania dzieci, nic nie otrzymuje w zamian? Przecież efektem jej wysiłku są dobrze wychowani obywatele Rzeczypospolitej. Bez wysiłku tysięcy matek tych obywateli, dodajmy - także podatników - po prostu nie będzie! Czy zatem nie powinno być tak, że skoro ona daje państwu obywateli, to państwo powinno się jakoś odwdzięczyć za tę niesłychanie ważną usługę? Jej wysiłek jako matki wielu dzieci jest ogromny, musi wykonywać swoją matczyną pracę przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu - efekt otrzymuje państwo i co? I nic? Ta pani miała niewątpliwie rację, ale trochę zabrzmiało to - w warstwie słownej - jakby rodzina była przede wszystkim zakładem produkującym państwu obywateli i podatników. Stąd reakcja innej mamy.
CZYTAJ DALEJ

Kim jest Władimir Semirunnij?

2026-02-13 18:04

[ TEMATY ]

Włochy

łyżwiarstwo

Igrzyska 2026

PAP/TERESA SUAREZ

Srebrny medalistaw konkurencji 10 000 m mężczyzn łyżwiarstwa szybkiego Vladimir Semirunniy z Polski.

Srebrny medalistaw konkurencji 10 000 m mężczyzn łyżwiarstwa szybkiego Vladimir Semirunniy z Polski.

Z Jekaterynburga przez Tomaszów Mazowiecki i Hamar do Mediolanu - tak wiodła droga Władimira „Władka” Semirunnija po olimpijski medal. Pochodzący z Rosji reprezentant Polski w piątek był drugi w łyżwiarskim wyścigu na 10 000 metrów w igrzyskach we Włoszech.

Piątkowy medal olimpijski uzupełnił dorobek 23-letniego panczenisty, na który składają się również srebro i brąz mistrzostw świata na dystansach oraz złoto i srebro mistrzostw Europy.
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję