Reklama

Na krawędzi

Jaś

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

15 maja 2003 r. - data jak data, choć imieniny Zosi. Dla mnie będzie już zawsze szczególna, bo wtedy urodził się mój pierwszy wnuk. Wnuk, dużo powiedziane! Pchełka, bąbelek, wnuczątko - wszystkiego trzy i pół kilo jak się trochę wagą poszachruje, choć długi na z górą pół metra. Nie wiem, jako który w tym stuleciu się urodził w Szczecinie, Polsce, Europie, świecie - dla mnie jako pierwszy. Jeden z naszych przyjaciół wraz z życzeniami przysłał nam radosną uwagę, że gdy Jaś będzie w jego wieku, to on będzie miał 122 lata! Fajnie będzie! Kiedy tak patrzę wzruszonym dziadkowym spojrzeniem na przyssane do mamy maleństwo, to sobie uświadamiam prostą, banalną prawdę: jeśli chcemy przenieść wspaniałe wartości w przyszłe pokolenia - musimy najpierw przenieść życie. Jeśli chcemy, by przyszłe pokolenia modlitwą i śpiewem chwaliły Pana Boga, to musimy spowodować, by te pokolenia po prostu były. No i gmera się niezdarnie w łóżeczku nowy chwalca Pana Boga, katechumen o gabarytach króliczka.
Będzie tworzył nowy świat. Jakie damy mu szanse? Najpierw rodzice wspierani przez dziadków - czy będą się wystarczająco kochali, by jego pierwszy i najbliższy świat był bezpieczny i dobry, taki, jakim go chciał Stwórca? Co z nim potem zrobi Kościół - przez sakramenty i katechezę da mu Boga, ale przez przykład? Czy ludzie Kościoła - świeccy i duchowni - pokażą, czy zasłonią mu Boga? A szkoła - co zrobi z jego zapałem poznawania świata, z jego impetem poznawczym i rozwojowym - wzmocni, czy wybije mu go z głowy? A środowisko jego kolegów i przyjaciół? A telewizja i internet, po którym pewnie szybko nauczy się żeglować? A wszystkie te zupełnie nowe sytuacje, których dzisiaj my (ludzie, którzy 10 lat temu nie znali internetu ani komórki!) nie jesteśmy w stanie przewidzieć, ani sobie wyobrazić. Będzie tworzył nowy świat - na ile będzie to świat życzliwy i na ile Jaś będzie mocny fizycznie, psychicznie i duchowo, by sobie z nim dobrze radzić?
Rodzice dają mu za Patrona św. Jana Ewangelistę. Wspaniale - był tak blisko Pana Jezusa, w czasie Ostatniej Wieczerzy leżał na piersi Mistrza, jako jedyny nie uciekł spod Krzyża, w jego domu zamieszkała Matka Boża, tak wspaniale pisał o Miłości! Wierzę we wpływ imienia na charakter i życie człowieka. Może nie tyle imienia, co właśnie świętego Patrona. Wierzę, bo najpierw wierzę w świętych obcowanie, zatem św. Jan Ewangelista będzie się modlił w niebie za małego Jasia. A mały Jaś - miejmy nadzieję! - nieraz popatrzy sobie na dużego Jana, co Dobrą Nowinę napisał...
Miesza się teraz świat jak w tyglu, dziś nic nie jest takie jak wczoraj, ani takie, jak będzie jutro. Wiruje świat czasem z pustym śmiechem, czasem z płaczem, czasem z okrzykiem radości, czasem zgrozy. Wiruje świat - ale zawsze stoi nad nim zwycięski na zawsze Krzyż. I w takim świecie, w którym jest i błyskawiczna zmiana i odwieczna stałość - Miłość Boża - będzie sobie żył Jaś.
Gdy Jaś miał 17 dni, przyszła do niego koleżanka Oleńka - ani na nią nie spojrzał. Pewnie, jest od niego o 10 dni starsza! Co będzie gadał ze staruchą!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”

2026-09-29 21:00

[ TEMATY ]

książka

ks. Robert Skrzypczak

Pana Boga

Bł. Fulton Sheen

mikrofon

Materiał prasowy

Bł. Fulton Sheen

Bł. Fulton Sheen

Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.

Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: odbudowa Notre-Dame symbolem odrodzenia Kościoła i Europy

2026-09-30 10:49

[ TEMATY ]

katedra Notre‑Dame

odbudowa

Leon XIV

symbol odrodzenia

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Na odrodzenie jako klucz do odczytania swej zakończonej w poniedziałek podróży apostolskiej do Francji wskazał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Swoją katechezę poświęcił podsumowaniu tej wizyty. Za symbol tego odrodzenia uznał odbudowaną po pożarze katedrę Notre-Dame w Paryżu. „Prawdziwa odbudowa, odnowa Kościoła, której może dokonać jedynie Bóg” - powiedział papież nawiązując do wielkiej Mszy św. na paryskim Place de la Concorde.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:
CZYTAJ DALEJ

Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?

2026-09-30 20:45

[ TEMATY ]

teologia

UPJPII

teolog

Adobe Stock

Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.

Podziel się cytatem Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego? Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję