Reklama

Krzyż Światowych Dni Młodzieży i XV Święto Młodych

Znak miłości

Krzyż Światowych Dni Młodzieży ma wysokość 3,8 m, rozpiętość ramion 1,75 m, grubość drewna: 5 cm, szerokość drewnianych belek: 25 cm, waga: 35 kg. Umieszczany jest w stojaku o wysokości 51 cm, szerokości 45 cm i głębokości 50 cm oraz wadze 31 kg. Krzyż transportowany jest w skrzyni, która waży 53 kg.

Niedziela lubelska 24/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniach 18-23 czerwca br. w naszej archidiecezji będziemy gościć Krzyż Światowych Dni Młodzieży. Krzyż ten - oryginał - towarzyszy spotkaniom młodzieży z Ojcem Świętym Janem Pawłem II na wszystkich kontynentach, począwszy od pierwszego spotkania w 1985 r. w Rzymie, a skończywszy na ubiegłorocznym spotkaniu w Toronto. W Niedzielę Palmową 13 kwietnia br. na Placu św. Piotra w Rzymie młodzież z Kanady przekazała Krzyż młodzieży niemieckiej z Kolonii, gdzie w 2005 r. odbędzie się następne spotkanie młodych z Ojcem Świętym. Do tego czasu Krzyż będzie pielgrzymował po Europie, a przez trzy tygodnie czerwca będzie go podejmować młodzież polska. W naszej archidiecezji Krzyż ŚDM przebywać będzie w ramach XV Święta Młodych, które odbędzie się w Piotrawinie. Wierni z naszej archidiecezji, a przede wszystkim młodzież, spotkają się pod Krzyżem także w Lublinie, Chełmie i Kazimierzu Dolnym.

Peregrynacja Krzyża

"Krzyż ŚDM przebywał w naszej Ojczyźnie w 1991 r. podczas Światowych Dni Młodzieży w Częstochowie. Po 12 latach znów przybywa do Polski, jednak nie do wszystkich diecezji. Tym bardziej powinniśmy docenić jego obecność wśród nas" - mówi ks. Adam Bab, duszpasterz z Archidiecezjalnego Centrum Duszpasterstwa Młodzieży przy kościele pw. Ducha Świętego w Lublinie. Krzyż jest symbolem tego, co dla młodzieży zrobił Papież Jan Paweł II; ŚDM zgromadziły na spotkaniach miliony młodych - propozycja pójścia drogą Krzyża nie jest łatwa, ale wymagająca, a jednak młodzi decydują się pokonywać tę drogę. "To zasługa Ojca Świętego, który dosłownie porwał młodzież poprzez głoszenie prawdy i miłości" - mówi ks. Adam. Można spotkać młodych, którzy nie słuchają Papieża, ale są i tacy, dla których słowa o prawdzie, miłości i sensie życia są najważniejsze. Odnalezienie siebie w kontekście słów Jana Pawła II zazwyczaj wiąże się z obowiązkiem odnalezienia swojego miejsca w życiu, w konkretnej wspólnocie Kościoła. Nie zawsze jest to łatwe, ale większość wybiera drogę trudną, której pokonywanie przynosi satysfakcję. Wraz z Krzyżem peregrynuje Ikona Matki Bożej, podarowana młodzieży przez Ojca Świętego. Ta peregrynacja ma szczególny wymiar w roku Różańca Świętego. Jan Paweł II w swoich wypowiedziach często przypomina, że do Chrystusa prowadzi nas Maryja; Ona jest wzorem dla tych, którzy chcą trwać przy Krzyżu. Organizacją modlitewnych spotkań przy Krzyżu w naszej archidiecezji zajmują się członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, Stowarzyszenia Novo Millennio, Ruchu Światło-Życie oraz wielu wspólnot i grup religijnych.

Święto Młodych

Istotą Kościoła jest gromadzenie się i tworzenie wspólnoty; ta wspólnota ma zawsze 2 wymiary - jednoczyć się z Bogiem i z ludźmi. Święto Młodych, od 15 lat odbywające się na Lubelszczyźnie, odwołuje się w pierwszym rzędzie do tej wspólnototwórczej misji Kościoła. Czerpie także inspiracje ze Światowych Dni Młodzieży, które odbywają się w różnych miejscach globu z udziałem Jana Pawła II. Innym źródłem inspiracji są Europejskie Spotkania Młodych, organizowane przez ekumeniczną wspólnotę z Taizč. Zdaniem ks. Mieczysława Puzewicza, wikariusza biskupiego ds. młodzieży i pomysłodawcy dorocznego święta - Święto Młodych jest szczególną manifestacją wiary, kultury, radości, nadziei, miłości, chęci tworzenia lepszego świata, opartego na Bożej ekonomii. Takie "eksplozje młodości" odbywały się w Lublinie, Chełmie, Kraśniku, Puławach, Turobinie, Sernikach, Dorohusku i Kazimierzu Dolnym. Kolejni współorganizatorzy czerpali pomysły ze światowych spotkań młodzieży z Janem Pawłem II, starali się nawiązywać do atmosfery jedynego i niepowtarzalnego Wieczernika. Spotkaniom zawsze towarzyszyła modlitwa. Od niej wszystko się zaczynało i na niej kończyło. Tegoroczne Święto Młodych, zaplanowane w Piotrawinie, będzie miało szczególny wymiar ze względu na połączenie z uroczystą peregrynacją Krzyża ŚDM. Do udziału w spotkaniach zaproszeni są wszyscy, którzy zechcą swoją obecnością dać świadectwo Chrystusowej Miłości.

Droga młodzieży, piętnaście lat temu na zakończenie Roku Świętego powierzyłem wam wielki drewniany Krzyż, prosząc was, abyście nieśli go przez świat jako znak miłości, którą Pan Jezus obdarzył ludzkość i głosili wszystkim, że tylko w Jezusie, który umarł i zmartwychwstał jest zbawienie i odkupienie. Od tego dnia Krzyż, niesiony przez szczodre ręce i serca, odbywał długą, nieustającą pielgrzymkę przez kontynenty, aby pokazać, że Krzyż idzie z młodymi, a młodzi idą z Krzyżem. Z Krzyża Roku Świętego narodziły się Światowe Dni Młodzieży i rozwinęły jako znaczące "chwile wytchnienia" podczas podejmowanej przez was, młodych chrześcijan, pielgrzymki; stałe, usilne zaproszenie, aby budować życie na skale, którą jest Chrystus. Jakże nie błogosławić Boga za niezliczone owoce, które narodziły się w sercach osób i całego Kościoła dzięki Światowym Dniom Młodzieży. W ostatnich latach XX wieku wyznaczyły one młodym wierzącym pielgrzymowanie ku nowemu tysiącleciu.
Z przemówienia Jana Pawła II na ŚDM, Rzym 2000

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Rzymie będzie można z bliska zobaczyć relikwię żłóbka Jezusa

2026-09-30 18:20

[ TEMATY ]

relikwie

Vatican News

Od 15 października przez kilka kolejnych tygodni relikwie Świętej Kołyski będą umieszczone w miejscu bardziej dostępnym dla pielgrzymów w Bazylice Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore). Pozwoli to na możliwość kontemplowania z bliska relikwii przechowującej pamięć o Narodzeniu Chrystusa.

Relikwie przechowywane dziś w Bazylice Matki Bożej Większej składają się z pięciu cienkich elementów wykonanych z drewna sykomory, tradycyjnie utożsamianych z fragmentami żłóbka, w którym – według relacji ewangelicznej – Maryja złożyła Jezusa po Jego narodzeniu.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję