Reklama

Niedziela Świdnicka

Moje spotkania z kard. Ratzingerem

W poprzednim numerze bp Ignacy Dec wspominał kilkukrotne spotkania z papieżem Benedyktem XVI. Dziś pierwszy biskup świdnicki na łamach Niedzieli Świdnickiej wraca pamięcią do dwóch spotkań przed wyborem ks. kard. Ratzingera na papieża.

Niedziela świdnicka 4/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

bp Ignacy Dec

PWT Wrocław

Po latach bp Ignacy Dec zdradził, że dość długiego łacińskiego tekstu aktu promocji doktoratu uczył się na pamięć przez cały tydzień

Po latach bp Ignacy Dec zdradził, że dość długiego łacińskiego tekstu aktu promocji doktoratu uczył się na pamięć przez cały tydzień

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jako rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego i Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu w dniach 3-8 lipca 1995 r. odbyłem pielgrzymkę z neoprezbiterami do Rzymu.

We czwartek 6 lipca była uzgodniona nasza wizyta u kard. Ratzingera w Kongregacji Nauki Wiary, ponieważ audiencja u Ojca Świętego Jana Pawła II była niemożliwa. O godz. 13 stawiliśmy się w biurze kardynała w gmachu kongregacji. Przedstawiłem księży pielgrzymów i powiedziałem kilka zdań o naszym środowisku teologicznym we Wrocławiu. Wspomniałem o pracach dyplomowych magisterskich i doktorskich pisanych w naszym Papieskim Wydziale Teologicznym z zakresu teologii. Prefekt kongregacji urzekł nas swoją skromnością i bezpośredniością. Prawie półgodzinne spotkanie zakończyło się błogosławieństwem i wspólnym zdjęciem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kardynał we Wrocławiu

Drugie nieco dłuższe, gdyż czterodniowe, spotkanie z kard. Ratzingerem, miało miejsce w dniach 26-29 października 2000 r. Kardynał przybył do Wrocławia, na zaproszenie kard. Henryka Gulbinowicza, na uroczystość inauguracji roku akademickiego 2000/01 w PWT i MWSD we Wrocławiu, podczas której otrzymał najwyższą akademicką godność – doktorat honoris causa. Ta główna uroczystość odbyła się 27 października. Miała ona część modlitewno-liturgiczną w katedrze wrocławskiej. Kardynał Ratzinger przewodniczył Mszy świętej inauguracyjnej i wygłosił homilię o roli Ducha Świętego w studiowaniu teologii.

Reklama

Drugą część uroczystości stanowiła okolicznościowa akademia. Miałem wtedy zaszczyt wygłosić nie tylko powitanie i wprowadzenie w uroczystość, ale także – jako promotor doktoratu – laudację na cześć laureata, po której dokonałem aktu promocji wypowiedzianej z pamięci po łacinie, zakończonej wręczeniem dyplomu i pierścienia doktorskiego. Po kilku przemówieniach gratulacyjnych kardynał wygłosił wykład pt. Wiara i teologia.

Jak uczyłem przyszłego papieża

Zamykając migawkową relację z tego spotkania, chcę dodać, że towarzyszyłem kardynałowi Ratzingerowi z innymi osobami w następnych etapach wizyty we Wrocławiu. W sobotę 28 października towarzyszyłem wizycie kard. Ratzingera w Henrykowie, gdzie gość z Rzymu dokonał aktu poświęcenia i nałożenia alumnom I roku seminarium białych liturgicznych tunik. W niedzielę 29 października towarzyszyłem kardynałowi w wizycie w Oleśnicy. Tam kardynał pozdrowił i pobłogosławił wiernych w bazylice św. Jana oraz sprawował Eucharystię dla wiernych z udziałem Kompanii Honorowej Wojska Polskiego w kościele Matki Bożej Miłosierdzia. Pamiętam, jak wtedy uczyłem przyszłego papieża odpowiedzi na powitanie żołnierzy Kompanii Honorowej Wojska Polskiego. Słowa te brzmiały: „Czołem żołnierze” i kardynał je poprawnie wypowiedział, na co nasze wojsko odpowiedziało: „Czołem Księże Kardynale!”.

Tego dnia po południu rozstałem się z kard. Ratzingerem na wrocławskim lotnisku, skąd nasz gość odleciał do Monachium na groby swoich rodziców i krewnych.

2023-01-17 10:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Dec: Pan Jezus nie stosuje żadnych reklam, aby nas przekonać do siebie

[ TEMATY ]

Dec

bp Ignacy Dec

Ks. Daniel Marcinkiewicz

„Pan Jezus nie narzuca się nam, nie stosuje żadnych reklam, aby nas przekonać do Siebie. On z delikatnością puka do naszych umysłów i serc, czekając na naszą pozytywną odpowiedź” – mówił bp Ignacy Dec. Biskup świdnicki przewodniczył Eucharystii w katedrze w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia i roku 1050. rocznicy Chrztu Polski.

W homilii bp Dec podkreślał, że to nie ludzie ogłosili Jezusa królem, ale sam Bóg. „Intronizacja Jezusa na króla dokonała się w mocy Ducha Świętego na drzewie krzyża, a potem przez jego zmartwychwstanie i wniebowstąpienie” – mówił hierarcha.

CZYTAJ DALEJ

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

2024-04-24 07:11

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele?

Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze.

Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje.

To prawda.

A Zieliński się uparł.

Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił.

Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia?

To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem.

Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania.

To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić.

Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych…

Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił.

FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: cnoty teologalne pozwalają nam działać jako dzieci Boże

2024-04-24 10:07

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

O znaczeniu cnót teologalnych: wiary, nadziei i miłości w życiu moralnym chrześcijanina mówił dziś Ojciec Święty podczas audiencji ogólnej. Zaznaczył, że pozwalają nam one działać jako dzieci Boże.

Na wstępie papież przypomniał, że każdy człowiek jest zdolny do poszukiwania dobra, jednakże chrześcijanin otrzymuje szczególną pomoc Ducha Świętego, jaką są wspomniane cnoty teologalne. Cytując Katechizm Kościoła Katolickiego Franciszek podkreślił, że „są one wszczepione przez Boga w dusze wiernych, by uzdolnić ich do działania jako dzieci Boże i do zasługiwania na życie wieczne” (n. 1813).Dodał, iż wielkim darem cnót teologalnych jest egzystencja przeżywana w Duchu Świętym. Są one wielkim antidotum na samowystarczalność i zarozumiałość, czy pokusę wywyższania samych siebie, obracania się wokół swego „ja”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję