Późnym latem, chodząc po polach i łąkach, możemy napotkać oblepione brązowymi nasionami łodygi podobne do miotełek. Są to dojrzałe nasiona szczawiu końskiego, potocznie zwanego kobylakiem.
Roślina ta od wieków była używana do leczenia wielu chorób. W celach leczniczych wykorzystywano zarówno jej nasiona, jak i korzeń.
Szczaw koński był powszechnie używany w medycynie ludowej, szczególnie przez narody Europy Wschodniej i Azji. Dziś, odwołując się do ich doświadczenia, z powodzeniem możemy używać szczawiu końskiego do leczenia zatruć pokarmowych. Jest to lek przeciwbiegunkowy. Odtruwa i przywraca prawidłową pracę jelit. Wzmaga wydzielanie żółci i soku trzustkowego. Hamuje rozwój drożdżaków i bakterii ropnych. Neutralizuje toksyny bakteryjne. Jest pomocny w leczeniu chorób skórnych, wyprysków, zaczerwienień, łuszczycy. Medycyna ludowa z dobrym skutkiem używała wywaru z jego korzenia do leczenia chorych na czerwonkę.
Zarówno ziarenek, jak i korzenia używamy do leczenia anemii – jak przy utracie krwi. Kobylak sprawdza się także w leczeniu chorób autoimmunologicznych. Wzmacnia osoby osłabione. Powinny go stosować kobiety, aby uzupełnić braki żelaza spowodowane obfitymi miesiączkami.
Z korzenia możemy przyrządzać odwar. Należy zalać 1 łyżkę korzenia 1 szklanką wody i gotować przez 5 min, po czym odstawić wywar na 30 min. Pić przez 3 tyg. pół szklanki 2 razy dziennie.
Reklama
Również z brązowych ziarenek kobylaka możemy przygotować odwar. Zalecany jest na wymioty, biegunkę, zakażenia przewodu pokarmowego, niestrawność. W tym celu zalewamy 3 łyżki ziarenek szklanką zimnej wody. Doprowadzamy do wrzenia i podgrzewamy jeszcze 2 min. Zdejmujemy z ognia i zostawiamy pod przykryciem na kwadrans. Po przecedzeniu pijemy ciepły napój małymi łykami.
Doktor Henryk Różański twierdzi, że „płukanki, lewatywy, irygacje [ze szczawiu końskiego są] skuteczne w leczeniu stanów zapalnych dziąseł i gardła, zapalenia pochwy, prącia, moszny, świądu odbytu. Lewatywy z mocnego odwaru łagodzą przykre objawy hemoroidów”.
Szczaw koński nie jest wskazany przy kamicy moczowej. Nie powinny go stosować kobiety w ciąży i karmiące piersią.
Nie ma Jej na oficjalnych fotografiach z Watykanu. Nie siedzi obok papieża w papamobile. A jednak, jak ukazuje nowy film dokumentalny, była obecna w każdym przełomowym momencie życia Karola Wojtyły: od wadowickich lat dziecięcych, przez zamach na placu św. Piotra, po ostatnią pierwszą sobotę kwietnia 2005 roku.
Wydawałoby się, że o św. Janie Pawle II powiedziano już wszystko. Dziesiątki filmów dokumentalnych, setki książek, niezliczone artykuły. Wiem o tym dobrze – sama od lat piszę o Papieżu Polaku, o rodzinie Wojtyłów - szperałam w archiwach, rozmawiałam ze świadkami, wertowałam liczne pożółkłe dokumenty i stare fotografie. A jednak reżyser Jan Sobierajski i operator Andrzej Kocuba znaleźli perspektywę, która dotąd pozostawała niepokazana na wielkim ekranie - mistyczną więź Karola Wojtyły z Matką Bożą. I muszę przyznać, że gdy to usłyszałam, pomyślałam: nareszcie ktoś to zrobił. „Maryja. Matka Papieża” – to film, jakiego jeszcze w polskich kinach nie było.
Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni, przedstawił dziennikarzom długą podróż apostolską, którą Papież odbędzie w dniach 13–23 kwietnia do Algierii, Kamerunu, Angoli i Gwinei Równikowej: trasę naznaczoną bogactwem i różnorodnością historii, kultur i tradycji. Papież będzie przemawiał w czterech językach i podejmie tematy takie jak pokój, środowisko, migracje, rodzina, młodzież, kolonializm. Nie przewidziano żadnych szczególnych środków bezpieczeństwa.
Po raz pierwszy – Algieria, a następnie trzy kraje, które od trzydziestu lat nie widziały obecności Papieża: Kamerun, Angola, Gwinea Równikowa. Leone XIV przygotowuje się do odbycia swojej najdłuższej podróży – do Afryki, w dniach 13–23 kwietnia: cztery kraje, jedenaście dni, około dziesięciu miast, gdzie będzie mówił po angielsku, francusku, portugalsku i hiszpańsku. Podczas swojej trzeciej podróży apostolskiej – po Turcji, Libanie i Księstwie Monako – papież ze Stanów Zjednoczonych zanurzy się w mozaice języków, kultur, historii i tradycji, a jednocześnie w złożonych realiach zranionych przemocą, fundamentalizmem oraz tragedią migracji, lecz jednocześnie naznaczonych entuzjazmem młodego pokolenia, kluczową rolą religii w budowaniu pokoju oraz wyzwaniem współistnienia różnych wyznań.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.