Reklama

Głos z Torunia

Jak stworzyć rodzinę?

Wreszcie mamy prawdziwy kościółek! – mówi jedna z bielawskich parafianek. – Tak! Ochrzczony! I to za naszego życia – wtóruje jej sąsiadka.

Niedziela toruńska 25/2022, str. I

[ TEMATY ]

Kościół

poświęcenie

Renata Czerwińska

Poświęcenie kościoła to święto całej parafii

Poświęcenie kościoła to święto całej parafii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwsza sobota czerwca zgromadziła w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy na toruńskich Bielawach licznych wiernych. Przeważały rodziny: z dwójką, trójką, czwórką dzieci. Z maluchami w wózku. Z dziadkami i babciami. Z dzielnymi piechurami minipielgrzymek, w tym z niepełnosprawną dziewczynką, której niespożyta energia i optymizm podczas sierpniowych upałów zawsze dodawały skrzydeł nawet najbardziej zmęczonym pątnikom. Z harcerzami, których dumne miny wskazywały na to, że właśnie wydarzy się coś niezmiernie ważnego dla lokalnej społeczności.

Wypełnić dom Boży

I rzeczywiście – oto przyszedł czas na poświęcenie kościoła. Z jasnych ścian spogląda pogodnie bł. kard. Stefan Wyszyński, którego relikwie od tego dnia zamieszkają w parafii. Po drugiej stronie św. Rita, której kult jest bardzo żywy w bielawskiej parafii, radosnym wzrokiem odlicza uczestników comiesięcznych nabożeństw. I wreszcie w centrum czułym spojrzeniem ogarnia zgromadzonych Matka Boża Nieustającej Pomocy. To nie przypadek. Proboszcz ks. kan. Zbigniew Łukasik opowiada, że pierwsze wspólnoty, które zawiązały się tutaj prawie 30 lat temu, to właśnie róże różańcowe. Jest wśród nich także róża męska czy róża rodziców modlących się za dzieci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Proboszczowi udało się zintegrować wspólnotę parafialną i zbudować żywy Kościół, wspólnotę wiary, miłości i nadziei. Życzę wam, żeby, ta świątynia zawsze była wypełniona ludźmi. Kościoły są najpiękniejsze wtedy, kiedy są wypełnione tymi, którzy się modlą, są blisko Pana Boga i przechodzą na ziemię świętą – mówił bp Wiesław Śmigiel podczas poświęcenia świątyni.

Wejść w tajemnicę

U progu Eucharystii przedstawicielka parafii przypomniała dzieje tego miejsca oraz szczegółowe rozwiązania architektoniczne zastosowane w kościele. Rzeczywiście, świątynia może się poszczycić m.in. dobrą akustyką. Dzięki temu chór Studium Muzyki Kościelnej Diecezji Toruńskiej pod kierunkiem Ady Gliszczyńskiej, który zapewnił oprawę muzyczną, był doskonale słyszalny w każdym zakątku. A muzyka kościelna ma przecież wznosić serce do Boga.

Reklama

Doskonale wyjaśnił to bp Śmigiel, w homilii odnosząc się do perykopy o wypędzeniu przekupniów ze świątyni. Zwrócił uwagę, że świątynia jerozolimska nie była cichym miejscem, wymarzonym do kontemplacji. Tymczasem „wchodząc do świątyni, powinniśmy zachować skupienie, szacunek, mieć serce i umysł otwarte na to, co może mi powiedzieć Bóg. Zasłuchani w Słowo Boże, umocnieni sakramentami i prowadzeni przez pasterzy, którzy wiernie pokazują nam drogę, mamy się uświęcać w tym miejscu”. Nawiązał również do historii Mojżesza, który spotkał Boga w krzewie gorejącym. – Chociaż nie rozpoznaje jeszcze Rozmówcy, Mojżesz wyraża gotowość, dyspozycyjność wobec wezwania Bożego. Zbliża się do Boga, który jest świętością i doskonałością, dlatego musi zdjąć sandały. W tajemnice Boga nie wchodzi się prosto z marszu, ale po przygotowaniu, w milczeniu, w uświadomieniu sobie dystansu, w pokorze. Nie można Boga przymuszać własnym krokiem, zamknąć Go w swoich wyobrażeniach, ale trzeba swój krok dostosować do tego, co ma dla mnie Bóg. Świątynia w tym pomaga. Stajemy przed wielką tajemnicą, przed Bogiem samym – mówił toruński pasterz.

Radość i dziękczynienie

Poświęcenie kościoła to czas dziękczynienia, które płynie zarówno z serca proboszcza, jak i parafian. Ksiądz Biskup, dziękując wszystkim, zwraca uwagę na słowa św. Pawła: „Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost”. – Jeśli ktoś włożył wiele pracy, to jego pamięć powinna zostać utrwalona. Ale to nie zmienia faktu, że na pierwszym miejscu powinien być Bóg. To on nam pozwolił wznieść tę świątynię mimo różnych kłopotów. Wszystko, co wartościowe, wznosi się z trudem – dodaje pasterz.

Popołudniowe słońce ociepla jasne mury. Z poświęconego kościoła tłumnie wychodzą wierni. Zatrzymują się na placu przed świątynią, grupkami wędrują przez ulice osiedla – obok placówki dla młodzieży ojców somasków, słynnej lodziarni gromadzącej wielu torunian, aż do rozległych łąk widocznych zza torów. Wszędzie tam roznoszą radość spotkania z nieuchwytną tajemnicą.

2022-06-14 11:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas Niemców

Niedziela Ogólnopolska 19/2016, str. 35

[ TEMATY ]

Kościół

Niemcy

karlherl/pixabay.com

Niemcy odgrywają dziś wiodącą rolę nie tylko w Unii Europejskiej, lecz także w Kościele katolickim. Wynika to z faktu obecności wielu hierarchów z tego kraju na kluczowych stanowiskach kościelnych. Watykaniści sporządzają wręcz rankingi najbardziej wpływowych niemieckich dostojników. Piszą nawet, że jeśli ktoś chce się dowiedzieć, co dzieje się w Stolicy Apostolskiej, nie musi dziś znać języka włoskiego czy hiszpańskiego, wystarczy, że zna niemiecki. Przyjrzyjmy się więc najważniejszym postaciom.
CZYTAJ DALEJ

Mało znane fakty z życia św. o. Maksymiliana Marii Kolbego

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

Agata Kowalska

O. Maksymilian Maria Kolbe - założyciel Rycerstwa Niepokalanej, miesięcznika „Rycerza Niepokalanej”, Radia Niepokalanów oraz klasztoru w Niepokalanowie, a jednocześnie pasjonat kosmosu oraz militariów, znawcy mediów, misjonarza i męczennika. Franciszkanin dobrowolnie przyjął śmierć głodową w obozie Auschwitz-Birkenau ratując współwięźnia - Franciszka Gajowniczka.

Rajmund Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. Wstąpił do zakonu franciszkanów we Lwowie, gdzie otrzymał imię Maksymilian. Studia w Rzymie zakończył obroną dwóch doktoratów (z filozofii i teologii), tam również założył stowarzyszenie „Rycerstwo Niepokalanej”. Po powrocie do Polski powołał do życia klasztor Niepokalanów (zwany „Grodem Maryi”) we wsi Paprotnia (gmina Teresin, woj. mazowieckie) oraz zaczął wydawać pismo „Rycerz Niepokalanej”.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: prezydent Nawrocki o „orle i krzyżu” podczas apelu pamięci na Powązkach

2026-08-15 07:45

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Powązkach

Prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Powązkach

- Dla Rzeczypospolitej ginęli, ale ginęli też z Bogiem w sercu, często z krzyżem na piersi - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. W przeddzień Święta Wojska Polskiego i 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej oddano hołd żołnierzom, którzy w 1920 r. obronili niepodległość Polski i zatrzymali marsz bolszewizmu na Zachód. Prezydent przypomniał także o roli duszpasterstwa polowego w opiece nad wojskową nekropolią.

Uroczystość odbyła się w piątek wieczorem przed pomnikiem Poległych w 1920 roku. Wzięli w niej udział m.in. prezydent Karol Nawrocki, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiciele władz państwowych, dowódcy i żołnierze Wojska Polskiego, funkcjonariusze służb mundurowych oraz harcerze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję