Peregrynacja relikwii bł. kard. Stefana Wyszyńskiego po diecezji odbywała się w dniach 9-26 lutego z inicjatywy członków Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”. Jej zwieńczeniem była Msza św. w koszalińskiej katedrze pod przewodnictwem bp. Edwarda Dajczaka. W homilii powiedział: – By móc poprawiać innych, trzeba mieć dobre sumienie, dobre spojrzenie i przemienione przez Boga serce. Żeby zrozumieć wielkie owoce działalności Prymasa Tysiąclecia, trzeba dotrzeć do jego duchowego świata, w którym Bóg dokonywał przemiany duchowej.
Biskup Dajczak nawiązał do duchowego dzieła błogosławionego prymasa, którym jest Społeczna Krucjata Miłości. Jej promieniowanie dotarło także do diecezji koszalińskiej jako zarówno ważny program duszpasterski na nowe tysiąclecie, jak i aktualna inicjatywa koronacji Matki Bożej Skrzatuskiej z okazji jubileuszu 50-lecia diecezji. W folderze, który trafił do wszystkich parafii, znajduje się wiele inicjatyw duchowych, modlitewnych i czynów miłości, które pokrywają się z prymasowską krucjatą.
– Prymas Tysiąclecia z niezwykłym uporem powtarzał, że zmiany społeczne, które muszą się dokonać, powinniśmy zaczynać od siebie – nie od wielkich tego świata, nie od polityków – przypomniał bp Dajczak. – Czego więcej potrzeba, by był pokój w rodzinie, sąsiedztwie, społeczności? Czego więcej potrzeba, by Ewangelia była w nas? Niech prymas będzie dobrym przewodnikiem, dodającym nam odwagi – zakończył.
Obecności relikwii Prymasa Tysiąclecia w Koszalinie towarzyszyła wystawa tematyczna w kruchcie kościoła katedralnego.
Włoskie i francuskie ekipy uratowały podczas skrajnie trudnej akcji dwoje polskich alpinistów w masywie Mont Blanc. Młody wspinacz przez 12 godzin wisiał na linie czekając na pomoc, a jego partnerka przywiązana do skały nie mogła mu jej udzielić. Nagrania z akcji ratunkowej opublikowały włoskie media.
W relacjach podkreśla się, że na granitowej iglicy skalnej o nazwie Ząb Olbrzyma (Dente del Gigante) na wysokości około 4 tysięcy metrów n.p.m. w masywie Mont Blanc niemal w ostatniej chwili udało się uniknąć tragedii.
Paryż - krajobraz po francuskim proteście młodzieży
Płonące szkoły, barykady, starcia z policją i tysiące zatrzymanych. Francuski protest młodzieży, rozpoczęty od realnych problemów edukacji, w części miejsc przerodził się w przemoc. Nie oznacza to, że podobny scenariusz czeka Polskę. Powinien jednak skłonić do pytania: czy europejska szkoła, coraz silniej skoncentrowana na dobrostanie i komforcie ucznia, nadal przygotowuje go do wysiłku, frustracji, odpowiedzialności i poświęcenia?
Francuskie protesty rozpoczęły się od problemów, których nie wolno lekceważyć: braków nauczycieli, złego stanu budynków, przepełnionych klas i niedostatecznych środków na edukację. W ciągu kilku dni objęły znaczną część kraju. 2 października br. około 400 szkół średnich pozostawało zamkniętych, zatrzymano ponad dwa tysiące osób, a 65 pracowników oświaty odniosło obrażenia. Dochodziło do podpaleń i starć z policją.
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.