Reklama

Niedziela Wrocławska

Jak przeżywać Wielki Post?

Z kalendarza wynika – „kolejny Wielki Post w moim życiu”. Może tym razem warto uczynić coś, aby ten czas spędzić „trzeźwo, pobożnie i sprawiedliwie”? Na progu tego czasu pomaga nam ks. Aleksander Radecki.

Niedziela wrocławska 9/2022, str. VI

Marian Sztajner/Archiwum Niedzieli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Ks. Łukasz Romańczuk: Ojcze Aleksandrze, o czym powinniśmy pamiętać w Wielkim Poście?

Ks. Aleksander Radecki: Pozwolę sobie rozpocząć od żartu: „Matka pewnego sześciolatka zauważyła, że syn interesuje się »tymi sprawami«. Mówi do męża: Słuchaj! Porozmawiaj z twoim synem, bo właśnie widzę, że zaczyna się poważny temat. Ojciec wziął syna do gabinetu, posadził naprzeciw siebie i mówi: Słuchaj synu! Masz 6 lat, jesteś prawie dorosły – chrząkając przed każdym wypowiedzianym słowem. – Porozmawiajmy o „tych sprawach”. A na to synek: „Tato, to czego ty jeszcze nie wiesz?” I w podobny sposób możemy podejść do tematu Wielkiego Postu. Czego my jeszcze nie wiemy? Przecież ten czas wraca do nas każdego roku. Moglibyśmy teraz tylko pogłębić naszą wiedzę, a tymczasem w wielu sytuacjach ten okres niczym się nie różni od innych. Do pracy czy szkoły trzeba pójść. Podobnie jest ze sprzątaniem i gotowaniem. Do tego różne wydarzenia zewnętrzne i okazuje się, że tylko w świątyni możemy jeszcze usłyszeć o jakimś wyjątkowym okresie. Dobre przeżycie Wielkiego Postu będzie zależało od tego czy my się damy poprowadzić. Wiemy, że Wielki Post rozpoczyna się w Środę Popielcową i kończy Świętym Triduum Paschalnym. Do zagospodarowania mamy jeszcze czas pomiędzy. Wskazówką są słowa, które usłyszymy w Środę Popielcową: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Są trzy drogi tego nawrócenia: modlitwa, jałmużna i post. Ważne, aby się na to zdecydować. Mamy konkretne punkty, które mogą nam pomóc. Są to Droga Krzyżowa, Gorzkie Żale i rekolekcje parafialne. Nie można także zrezygnować ze Świętego Triduum Paschalnego, który jest szczytem całego roku. Gdyby do tego dodać udział w niedzielnej Mszy św., to właściwie Środa Popielcowa rozpoczęłaby wielkie kilkudziesięciodniowe rekolekcje, w których sami siebie angażujemy, ale trzeba taką decyzję podjąć, bo ten czas trzeba sobie wygospodarować, czyli zrezygnować z czegoś innego.

Reklama

Jak powinno wyglądać zaangażowanie człowieka?

Trzeba podjąć konkretną decyzję o powrocie Pana Boga na pierwsze miejsce. Natomiast pościć, to znaczy ustawić prawidłowo hierarchię wartości, żeby nikt i nic nam prawdziwego Boga nie zasłaniało. Święty Jan Paweł II mówił w jednej z katechez: „Ktoś, kto umie sobie odmówić rzeczy dozwolonej i dobrej, będzie umiał sobie odmówić niedozwolonej i złej”. Tylko gdzie są takie szkoły, gdzie są takie domy, gdzie uczy się takiej postawy? Podczas rekolekcji zazwyczaj jest jakieś dłuższe kazanie wygłoszone przez specjalnie zaproszonego kaznodzieję, ale jeżeli ten temat nie zostanie podjęty przez słuchacza, to nic to do życia człowieka nie wniesie. Jałmużna. Miser-cor-dare (miłosierne serce daję). Tu warto przypomnieć sytuację przy sadzawce Betesda. Pan Jezus spotyka człowieka, który 38 lat tam czekał na cud, i pyta go, czy chce być zdrowy. On odpowiada: „Nie mam człowieka”. I może właśnie w tym kierunku powinna pójść realizacja miłosierdzia. Ileż okazji znajdujemy każdego dnia? I nie chodzi o akcje nagłaśniane w mediach, ale terenem może stać się własny dom, rodzina, dzieci, współmałżonek, a potem patrzmy szerzej. I to jest ten konkret, z którego nie można się usprawiedliwić. Tu najmniej chodzi o pieniądze, ale o czas, pamięć, obecność. W tej przestrzeni każdy z nas ma nieograniczone pole do działania i musi się z tego spowiadać, bo jeżeli ktoś może czynić dobro, a nie czyni, to grzeszy. Trzecia droga – Post stanowi ograniczenie, zmierzające do tego, że panujemy nad sobą. Myślimy tu o piątkowym mięsie, alkoholu, dla kogoś to mogą być słodycze i ja bym nie wyśmiewał tego, bo lepiej, aby ktoś zrezygnował ze słodyczy, niż miałby nie robić nic w tej dziedzinie. Nie musimy wymyślać rzeczy nadzwyczajnych i nie musimy naśladować średniowiecza, gdy ktoś spał w trumnie, mieszkał na słupie niczym Szymon Słupnik, czy się biczował. Zacznijmy od prostych rzeczy: przechodzić na przejściu dopiero jak jest zielone, jeździć zgodnie z przepisami, choćby się pukali w głowę wszyscy, którzy mnie wyprzedzają itp. Na początku tego okresu powinna być jakaś wspólna refleksja, zwłaszcza w rodzinie. Jeżeli się umówimy np. na godzinę milczenia albo z czegoś wspólnie rezygnujemy, a przy tym mamy jakąś wspólną intencję, to podejmujemy działania, aby z Wielkiego Postu nie została tylko nazwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

A co zrobić, gdy w trakcie Wielkiego Postu nie podołamy naszym postanowieniom?

Odwołajmy się do doświadczenia szkolnego. Gdy ktoś źle odrobi zadanie lub go nie wykona, zazwyczaj otrzymuje „jedynkę”, a nauczyciel każe zadanie powtórzyć. I w przypadku postanowienia jest podobnie. Zawsze jest szansa poprawy. Nie udało się, ale to nie znaczy, że mam się poddać. Powinienem wrócić do tego, uzasadnić na nowo swoje postanowienie, aby z większą mocą je realizować i cieszyć się każdym zwycięstwem. Ważne jest, co się dzieje z naszą motywacją. Efekt może nie być stuprocentowy, ale może jest nam to potrzebne, aby zbytnio nie popaść w pychę.

W Wielkim Poście chętniej wierni przychodzą do spowiedzi. Jak się do niej dobrze przygotować?

Przede wszystkim trzeba zachęcić wszystkich, aby się przekonali do tej drogi, którą nam Pan Jezus podarował. Do kogo pójdziemy z naszymi biedami? Pamiętamy te minione 2 lata, gdy były ograniczenia, limity w kościele itd. To bardzo smutne wspomnienie. Dziś jest trochę inaczej, ale jest mi smutno jako księdzu, kiedy się okazuje, że to wezwanie: „przynajmniej raz w roku” sprowadza się do „tylko raz w roku”. Oczywiście lepiej, żeby ktoś przyszedł, chociaż raz w roku niż wcale. Ale przecież może to być okazja, aby sobie powiedzieć, że zacznie się spowiadać regularnie, aby celem tego wysiłku było życie na co dzień w łasce uświęcającej. Dla jednego będzie to okazja do pierwszych piątków, dla drugiego spowiedź co 2 miesiące, ale rzadziej to nie polecam nikomu. Dobre przygotowanie do spowiedzi to solidny i uczciwy rachunek sumienia. Nie na „misia” – co mi się wydaje, to powiem, a co nie, to nie powiem. Warto wziąć dobrze przygotowany wzór. Można go znaleźć np. w internecie i poświęcić na to trochę czasu. Wiele nam się wtedy wyjaśni. Wybrać to, co jest naszą wadą główną, z czym się najbardziej zmagamy, aby skonkretyzować postanowienie. Ważne jest także pojednanie z wszystkimi, z którymi nie jesteśmy w jedności. Skoro prosimy o miłosierdzie, ważne, abyśmy byli miłosierni dla swoich winowajców.

2022-02-22 11:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać

2026-08-08 12:42

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Do momentu przejęcia mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska przez pół roku odpowiadałem za TVP Info, w tym za programy publicystyczne, czyli też te, do których zapraszani byli politycy. Wspominam ten czas, bo miałem okazję naocznie zobaczyć jak wyglądała polityka medialna ówcześnie rządzącej partii, Prawo i Sprawiedliwość. To, co najmocniej rzuciło mi się w oczy, to strach przed konfrontacją. Nie będę wymieniał nazwisk, bo nie o to chodzi, tylko powiem o zjawisku. Za każdym razem gdy była okazja, by w tzw. prime-timie zetrzeć się z poglądami albo kłamstwami obozu Donalda Tuska, politycy tej partii unikali tego jak ognia. Im „ważniejszy” polityk, tym większa obawa i przekonanie, że on to się do takiego starcia „schylał” nie będzie.

Dlaczego dziś sobie o tym przypomniałem? Ano dlatego, że od zmiany władzy w Polsce minęło ponad 2,5 roku, a wciąż nie widzę w obozie Prawa i Sprawiedliwości chęci, by iść w teren i ścierać się z oponentem. Merytorycznie, z uczciwymi argumentami i prawdą, iść i się „bić”. Co mamy zamiast tego? Kolejne tygodnie dyskusji o stołkach, w tym o najważniejszym, czyli premierowskim. Jesteśmy po kolejnych przeciekach medialnych o wymianie prof. Przemysława Czarnka na kogoś innego. Może Tobiasz Bocheński, a może Zbigniew Bogucki? Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprzecza, jednak faktem jest, że politycy PiS o tym cały czas mówią. Wiem, bo sam od nich to słyszę.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

USA: czy Coca-Cola dyskryminuje imię Jezusa na swoich spersonalizowanych puszkach?

2026-08-08 17:32

[ TEMATY ]

coca‑cola

pixabay.com

Czy puszka Coca-Coli z napisem „Szatan jest Królem” może przejść przez filtr marki, podczas gdy „Jezus jest Królem” jest natychmiast odrzucany? Ta zaskakująca kontrowersja rozpala obecnie amerykańskie media społecznościowe i wiele innych mediów za Atlantykiem. Sprawa nabrała nowego wymiaru 6 i 7 sierpnia, po udostępnieniu testów konfiguratora oferowanego przez Coca-Colę amerykańskim konsumentom, umożliwiającego personalizację puszek.

6 sierpnia „The Daily Wire” poinformował o kilku szczególnie niepokojących testach: według doniesień medialnych, frazy: „Allah jest Królem” i „Szatan jest Królem” mogły przejść przez pierwszy filtr na stronie internetowej, natomiast hasło „Jezus jest Królem” zostało odrzucone. Inne odniesienia do chrześcijaństwa spotkał ten sam los: „Trójca Święta”, „Maryja Dziewica” i „Duch Święty” zostały zablokowane. Co jeszcze bardziej zaskakujące, antychrześcijańskie frazy, takie jak: „Jezus jest zły” przeszły pierwszy etap weryfikacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję