Reklama

Niedziela Sandomierska

Święty wśród nas

W Szewnie w 30. rocznicę śmierci ks. Marcina Popiela, arystokraty oraz wieloletniego proboszcza, otwarta została izba poświęcona jego pamięci.

Niedziela sandomierska 6/2022, str. VIII

[ TEMATY ]

wystawa

rocznica śmierci

Ks. Wojciech Kania/ Niedziela

Po wystawie oprowadzał ks. Tomasz Cuber

Po wystawie oprowadzał ks. Tomasz Cuber

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wystawa pamiątek o charyzmatycznym proboszczu została urządzona w pomieszczeniu dawnego Domu Ludowego. – Ksiądz infułat Marcin Popiel był nie tylko duchownym, ale także przyjacielem lokalnej społeczności. Do parafii w Szewnie przybył w 1946 r. Od początku starał się być organizatorem jej życia. Stworzył m.in. dom rekolekcyjny oraz aptekę z trudno dostępnymi w latach 80. XX wieku lekami. O jego zasługach staramy się przypominać następnym pokoleniom. Stąd pomysł na utworzenie Izby Pamięci, która będzie pokazywać jego sylwetkę – wzór kapłana i człowieka, który poświęcił swoje życie dla innych – mówi ks. Tomasz Cuber, proboszcz parafii św. Mikołaja w Szewnie. Mimo że Izba Pamięci znajduje się w niewielkich pomieszczeniach, umieszczono w niej wiele eksponatów związanych ze świętobliwym proboszczem. Odwiedzający mogą zobaczyć m.in. jego książki, pisma, fotografie. Nie zabrakło w niej także mebli i przedmiotów codziennego użytku z jego dawnego pokoju. – Wszystkie jego rzeczy bez problemu zmieściły się w małych pomieszczeniach, ponieważ tych osobistych rzeczy ks. Marcin miał niewiele: metalowe łóżko, stolik, krzesło. Cały jego dobytek, że prowadził niezwykle bogate życie duchowe i odnosił wielkie sukcesy, potrzebował niewiele do życia w wymiarze materialnym. Żył bardzo skromnie. Wszystkie rzeczy, które dostawał, rozdawał potrzebującym. Co prawda jestem niedługi czas proboszczem tejże parafii, ale już wielokrotnie mogłem się przekonać, że ks. Marcin Popiel, to bardzo ważna postać dla wszystkich parafian. Za każdym razem, gdy spotykam się z ludźmi, to często wspominają swojego byłego proboszcza i opowiadają, jaki to był wielki, charyzmatyczny kapłan. Ksiądz modlitwy, ale też kapłan posługujący innym. Sam nigdy nie poznałem ks. Marcina, ale wsłuchując się w to, co mówią parafianie i w jakiej otoczce jest przedstawiany, to wydaje się, że jest legendą. Czytając jego życiorys i patrząc na jego dokonania, mogę spokojnie stwierdzić, że był człowiekiem, który wyprzedził swój czas – zaznaczał ks. Tomasz Cuber. Warte podkreślenia jest, że w Ostrowcu Świętokrzyskim znajduje się Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. ks. Marcina Popiela. O swoim patronie oraz o jego zasadach życia nie zapominają jego uczniowie oraz dyrekcja. Wspominaną wystawę odwiedzili wraz z ks. Robertem Utnikiem, dyrektorem placówki. – Chcieliśmy w ten sposób uczcić pamięć naszego patrona, księdza, który był zawsze blisko ludzi i każdemu oferował swoją pomoc. Pragniemy kontynuować jego dzieło. Dlatego chcemy, jak dotąd, zgodnie z misją naszej szkoły „wiedzę przekazywać z miłością” – mówił ks. Robert Utnik. W formacji duchowej uczniowie szkoły mogą liczyć na wykwalifikowaną kadrę nauczycieli, która wspiera swoimi umiejętnościami podopiecznych. – Nasz patron charakteryzował się sercem pełnym dobroci, które było wrażliwe na potrzeby drugiego człowieka. To jest wzór do naśladowania dla każdego ucznia – mówił ks. Utnik, podkreślając jednocześnie, że szkoła ma bogaty wybór różnego rodzaju prowadzonych zajęć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-02-01 12:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Konieczność ewangelizacji

Niedziela bielsko-żywiecka 35/2020, str. I

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

rocznica śmierci

abp Ludwik Schick

RK

Uczestnicy uroczystości rocznicowych (w środku abp Ludwik Schick)

Uczestnicy uroczystości rocznicowych (w środku abp Ludwik Schick)

– Jeśli chcemy Europy jako wspólnoty różnych narodów, potrzebujemy głosić Ewangelię, tak jak to czynił Maksymilian Kolbe – powiedział abp Ludwik Schick z Bambergu w 79. rocznicę męczeństwa patrona bielsko-żywieckiej diecezji.

Niemiecki hierarcha przewodniczył Mszy św. celebrowanej po łacinie w kościele św. Maksymiliana w Oświęcimiu razem z bp. Romanem Pindlem. Pasterz naszej diecezji przypomniał, że abp Schick już po raz 11. uczestniczy w obchodach ku czci św. Maksymiliana w Oświęcimiu. – Jest wierny procesji, która co roku tu była, i tym uroczystościom. Zasługuje na tytuł przyjaciela Polski i przyjaciela tego miasta – dodał ordynariusz.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Niezwykła Bonnie Tyler i jej głos

2026-07-09 17:35

[ TEMATY ]

śmierć

piosenkarka

Bonnie Tyler

wikipedia/Albin Olsson

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

To były lata 70-te, a dostęp do muzyki, nie wspominając o płytach, był utrudniony. Może dlatego kreatywność naszego pokolenia była nie do ogarnięcia.

Począwszy od jej hitu z 1977 r. "It's a Heartache" z pierwszej płyty byłem oczarowany brzmieniem jej głosu i dynamiką śpiewanych utworów. Nie wiedziałem wtedy, że miała to być jej pożegnalna piosenka po operacji usunięcia guzków na strunach głosowych. Wcześniej śpiewała czystym głosem kościelne hymny, a później bluesa w klubie walijskim Swansea, gdzie w 1970 poznała Roberta Sullivana. Wygrała nawet jakiś lokalny konkurs muzycznych talentów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję