Reklama

Polska

To do ciebie wróci, synek...

43% ankietowanych Polaków przyznało, że zna przypadek stosowania przemocy wobec osoby starszej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie przejmuj się. Ten bezmózg i tak niczego nie kuma – powiedział na tyle głośno, że usłyszeli go wszyscy. Zza pleców chłopaka wystawał czubek siwej głowy. – To twój dziadek? – zapytałam. Pokiwał głową i zachichotał. – Dlaczego go obrażasz? Jak możesz! – Ale to prawda – obruszył się dzieciak. – Dziadek niczego nie wie, nic nie pamięta, niczego nie czai... – roześmiał się, a z nim zarechotali kumple, którzy stali obok.

Czy naprawdę traktujemy naszych seniorów, a przynajmniej część z nas, w sposób ubliżający ich godności, bez szacunku dla siwej głowy?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Znęcają się nad staruszką, bo nie chce oddać emerytury. Zagłodzą własnego ojca, żeby szybciej dostać w spadku dom. Szarpią zniedołężniałego człowieka, bo za wolno chodzi albo jedzenie spada mu z widelca. Niestety, do takich sytuacji dochodzi codziennie. To nie tylko przemoc i brutalność, rozumiane jako nadużywanie siły wobec słabszego, ale i pogarda, jaką młodzi okazują starszym, brak tolerancji i wyrozumiałości, wyżywanie się na kimś słabszym. Czy trzeba stworzyć specjalne prawo, które zapewni ludziom godną starość?

Niczego mi nie wolno

Reklama

Jadwiga, lat 75: Oni żyją w innym świecie niż ja. Nie mam zamiaru „przeprowadzać się” do ich rzeczywistości. W moim świecie człowiek nie czyha na człowieka, by go oszukać, złupić i ograbić z majątku. Moją ufność w to, że są jeszcze ludzie dobrzy i szlachetni, nazywają naiwnością. Nie wolno mi otwierać drzwi obcym ani z nimi rozmawiać. Nie wolno mi niczego podpisywać – żadnych dokumentów, poświadczeń i pokwitowań. Nie wolno mi naciskać domofonu, żeby wpuścić na klatkę schodową proszącego o wpuszczenie. Nie wolno mi zapraszać osób mało znanych do mieszkania... Nie wolno mi bardzo wielu rzeczy. Mówią, że to ze względu na kwestię bezpieczeństwa. Mojego, oczywiście. Zdaję sobie sprawę, że się starzeję, a moje dzieci mnie kochają i rozciągają nade mną rodzaj siatki zabezpieczającej, żeby nic mi się nie stało. Nie rozumieją jednak, że tym swoim asekuranctwem odbierają mi część godności, że czuję się przez nich ubezwłasnowolniona...

Badający problem mówią o całym katalogu zachowań dorosłych dzieci czy wnuków wobec seniorów, które można nazwać znęcaniem się – zarówno psychicznym, jak i fizycznym. Starych ludzi się bije, szarpie, popycha, policzkuje, poddusza; przedawkowuje się podawane im leki lub się ich w ogóle nie podaje. Bardzo częste zaniedbania mają miejsce w higienie i pielęgnacji starszego człowieka. Do tego zamykanie go na wiele godzin lub pozbawianie snu, utrudnianie kontaktów ze światem. Wykorzystywanie w pracach ponad siły, np. w opiece nad wnukami, gotowaniu jedzenia dla całej rodziny... – można długo wyliczać.

Ale się porobiło...

Stanisław, lat 81: Nie lubię, jak podnosi głos. Bo córka nie tyle krzyczy, co podnosi głos i mówi do mnie jak nauczycielka do głupkowatego ucznia. To dobra dziewczyna, ale ma słabe nerwy. Mówię jej, że gdy była mała, miałem dla niej więcej cierpliwości, chociaż była nieposłusznym dzieckiem. Wtedy wyhamowuje i zaczyna się śmiać. Mówi, że teraz następuje zamiana ról.

Reklama

Powstał też katalog zachowań zaliczających się do dręczeń psychicznych. To nieustanne poniżanie, ciągła krytyka, straszenie, pozbawianie poczucia bezpieczeństwa, upokarzanie, zastraszanie, wyśmiewanie – szczególnie bolesne przy osobach trzecich. Zakazy opuszczania domu. No i przemoc ekonomiczna – odbieranie rent i emerytur. Kontrolowanie sposobu wydawania pieniędzy, zmuszanie do oddania majątku gromadzonego przez całe życie. Skłanianie do zmiany testamentu, przepisanie nieruchomości czy innych dóbr. Zmuszanie do wzięcia kredytu i tak dalej...

Gdy mnie już nie będzie

Piotr, lat 79: Nie będę się szarpał z moim dorosłym synem, a mam ochotę mu wlać, kiedy każe mi oddać kluczyki do samochodu, gdy zabrania mi brać cokolwiek na raty... No i wyłączył mi internet w komórce, bo przekraczam jakieś limity. Mówię mu: synek, uważaj, kiedyś to do ciebie wróci.

Stefania, lat 86: Nie lubię tego ich braku czasu. Ciągle narzekają na życie, choć w porównaniu z moim pokoleniem to oni mają bajkę. Dużo pracują, więcej zarabiają, a jakoś mniej radości z życia mają. Wpadną na kilka chwil. Wydzierają mi czajnik z ręki, bo zrobią herbatę szybciej niż ja. Czasu szkoda, mówią. Dziecko, to ja mam mało czasu, nie ty. I na takie spotkania – kto wie, może ostatnie? – to ty mi czasu nie wyliczaj. Bo potem płakać będziesz, że mnie tak przestawiałaś z kąta w kąt. Byle tobie wygodniej było, boś młodsza i musisz się „nażyć”. Latami nosiłam w sobie żal, że nie zadałam swojej mamie tylu pytań, że zbywałam jej pragnienie pogadania – bo dom, bo dzieci, bo z mężem się nie układa. A potem nagle nie ma kogo zapytać o tego śmiesznego wujka sprzed lat...

Irytacja

Reklama

Dlaczego się nie skarżą? Bo się wstydzą. Jak wyznać obcym ludziom, że krzywdzą ich własne dzieci czy wnuki? To jakby przyznać, że się zmarnowało życie, wychowując bestię bez serca i sumienia. Co więcej, starsi ludzie boją się, że nikt im nie pomoże. Narobią szumu, a potem będą musieli wrócić do domu, gdzie doznają upokorzeń, i dopiero wtedy „dostaną za swoje”. Są przekonani, że starymi ludźmi nikt nie chce się zajmować, że są zbędni, że wszyscy czekają, by wreszcie skonali. Uważają, że instytucje, które mogą im pomóc, bagatelizują problemy, nie wierzą w ich słowa, okazują zniecierpliwienie niedołężnością czy niedosłyszeniem staruszków – bo urzędnik irytuje się, gdy musi mówić podniesionym głosem...

Skomplikowany model

Anna, lat 79: Wszystko robię źle. Nawet małe przepierki. Mówi, że memłam, nie piorę. I że ona wypierze mi to w pralce. Pralkę też źle włączam, bo nie umiem wybrać dobrze programu. To czemu kupiłaś taki skomplikowany model? – pytam. Dawniej nastawiało się temperaturę i pralka wiedziała, co dalej robić. A teraz... Podobnie piekarnik – wszystko się świeci na zielono, a ja mam pukać w to pudełko. Pukam, a ono głuche bardziej niż ja, nawet nie drgnie...

Papież Franciszek wielokrotnie apelował o zapewnienie godnego życia osobom starszym i schorowanym. Przekonuje, że Kościół musi dać przykład społeczeństwom, jak należy traktować ludzi starszych, którzy przekazują następnym pokoleniom „pamięć i mądrość życiową”. Zwraca uwagę na to, że wydłużenie się życia ludzkiego w XX wieku stawia nowe wyzwania, gdyż wraz z tym zjawiskiem wzrosła liczba osób starszych cierpiących na różne choroby, którym często towarzyszy pogorszenie zdolności poznawczych. Osób tych nie można skazywać na „izolację i milczenie”. Wcześniej wielokrotnie o szacunku wobec starszych pisali i mówili św. Jan Paweł II czy Benedykt XVI. Chodzi nie tylko o minimum humanitaryzm – by nie krzywdzić – ale o otaczanie seniorów czułością, wyrozumiałością i o przywrócenie im miejsca w społeczeństwie. Kościół podkreśla, że starsi ludzie to skarb dla każdego narodu– są strażnikami pamięci i historii, a także coraz częściej jako pierwsi przekazują wiarę następnym pokoleniom.

2021-11-02 13:06

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak sobie poradzić z samotnością?

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 78

[ TEMATY ]

osoby starsze

samotność

adobe.stock.pl

Samotność nikomu nie sprzyja. Dotyka nas w różnym czasie i różnym wieku.

Na początku należy odpowiedzieć sobie na pytanie: czym jest samotność? Otóż jest to stan, w którym w wielu aspektach życia człowiek doświadcza tego, że jest skazany sam na siebie, że nie ma z nikim pozytywnych, bliskich relacji, że nie ma na kogo liczyć. Może to być sytuacja krótkotrwała, wynikająca z różnych okoliczności życiowych, lub trwająca przez dłuższy czas. Samotności można doświadczać bez względu na to, czy dana osoba żyje w rodzinie, w związku, czy nie ma kogoś bliskiego.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Kazimierza Królewicza

[ TEMATY ]

nowenna

św. Kazimierz Królewicz

Karol Porwich/Niedziela

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Nowenna do odprawiania przed świętem św. Kazimierza Królewicza (23 lutego - 3 marca) lub w dowolnym terminie.

Boże, nieskończony w swej dobroci, wysłuchaj próśb moich, oświeć mój rozum i skieruj serce do spełniania dobrych uczynków. Święty Kazimierzu, wstawiaj się za mną, abym potrafił Ciebie naśladować, zdobywał umiejętność wybierania dobra, obrony wiary katolickiej i moralności w sercach ludzi, mógł skutecznie odpierać pokusy, zachować czystość ciała i serca, pozostając wiernym członkiem Kościoła Twego. Pokaż mi, o Panie, co mam czynić, aby osiągnąć królestwo niebieskie. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie Wielkopostne: Przez śmierć ku życiu

2026-02-26 10:04

[ TEMATY ]

Wielki Post

rozważania

Adobe Stock

Przychodzi zawsze nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia i jakby za wcześnie. Nie zapraszana, a jednak nieustannie wkrada się w nasze codzienne życie. Nikt jej nie szuka, większość jej unika, nie chce o niej rozmawiać. Odsuwa się ją na margines, jakby można było o niej zapomnieć. A ona ciągle powraca, przypomina o sobie. Przeciwniczka życia. Czasem przychodzi powoli, jakby chciała przygotować, dać czas, oswoić. Próbujemy się z nią jakoś ułożyć, pogodzić, a nawet ją uosobić, jakby można było wejść z nią w dialog, coś jeszcze wynegocjować. A przecież z każdym dniem jesteśmy jej bliżsi. Towarzyszy nam od urodzenia. Pojawia się na horyzoncie wtedy, gdy wydaje się, że można by jeszcze żyć. Jakby stała gdzieś za rogiem, skrywająca się na ulicach miast i wsi. Jakby czeka na szpitalnych korytarzach. Zabiera radość, nadzieję, rozrywa miłość. Pozostawia ból, żal, samotność i pustkę. Wpisana w ludzkie życie, pozostaje jednak w nieświadomości. Wspólne chwile zapisują się w pamięci, na kartach fotografii i albumów. Pozostaje pustka, której niczym nie da się zapełnić. Dotyka tego, kto odchodzi i tych, którzy zostają.

ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 25 marca 2026; Rok A, II
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję