Matka, która jest blisko każdego, wysłucha, ocali, wesprze. Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła jest jednym z najmłodszych w Kościele, ale bardzo potrzebnym. Potwierdza to coroczne święto w Wardęgowie.
W poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego grupami i indywidualnie, piesi i zmotoryzowani, rodziny i samotni, z bliska i z daleka zmierzają do Matki. Obrała swe miejsce właśnie tu, daleko od wielkich miast, pośród pól, ogrodów i pagórków. Niezależnie od wieku tu wszyscy czują się jak dzieci. Tu dokonują się cuda. Tu wiara się umacnia. Tu wiara jest żywa. Cud Bożej łaski dotyka wszystkich modlących się serc. Kustosz sanktuarium ks. Michał Napierała wraz z parafianami troszczy się nie tylko materialnie o rozwój tego sanktuarium, ale stwarza wiele możliwości rozwoju kultu maryjnego w tym miejscu.
Usłyszeć głos Boży
Późnym popołudniem 24 maja polana wokół sanktuarium Matki Bożej w Wardęgowie wypełniła się pielgrzymami, którzy we wspólnocie wiary i radości składali Maryi swe troski, dziękowali za zdrowie w dobie pandemii, wypraszali łaski dla swych rodzin.
Każdy przybywający tu pątnik pierwsze swe kroki zawsze kieruje do małej, urokliwej kapliczki, w której tronuje figura Matki Bożej Wardęgowskiej. Przed nią klęka, swój wzrok i myśli wznosi ku górze, zapala świeczkę wotywną, zatrzymuje się na krótką modlitwę.
– Zawierzamy Maryi swoje codzienne sprawy, aby wzięła je i rozwiązała zgodnie z wolą Bożą, abyśmy usłyszeli, czego Bóg od nas pragnie. Róbcie wszystko, co powie wam Syn – mówiła Matka Boża – tak bp Józef Szamocki mówił w słowie wstępnym do Mszy św. odpustowej.
Dochować wierności
Reklama
– W czasach, kiedy ludzie przestają myśleć o Bogu i Kościele, narzucając innym złe ideologie, są jednak świadkowie żywego Chrystusa jak wy, którzy – jak św. Jan – bierzecie Matkę do siebie – zwrócił się do rzeszy wiernych bp Józef. Zachęcił zgromadzanych, by dziękowali Bogu za to, że nie utracili wiary, oraz do tego, aby nie wstydzili się jej wyznawać. Odwołując się do słów kard. Wyszyńskiego, wezwał, aby oddać się pod opiekę i obronę Matki Bożej. Wskazania Prymasa Tysiąclecia są nadal aktualne: to m.in. dochowanie wierności małżeńskiej, odpowiedź na łaskę powołania, nie uleganie nałogom.
„Kto ma szerokie serce i miłość ku Bogu bez zastrzeżeń, ten nie boi się nowych ludzi, bo chce, aby niebo posiadało miliony milionów” – cytował myśl Prymasa Ksiądz Biskup i dodał, że odkrycie miłości Boga Ojca jest fundamentem naszego życia. Przypomniał również, że Bóg szuka każdego i chce nas uchronić od konsekwencji grzechu, byśmy przyznając się do winy, zechcieli naprawić błędy życia i osiągnęli zbawienie. Wezwaniem na dzisiejsze czasy jest zawierzenie Panu Bogu jak dziecko – prosto, z pełną ufnością, otwarcie, bez granic.
Wyznawać wiarę
Porównując sanktuarium wardęgowskie do największych ośrodków maryjnych w Europie, bp Józef zwrócił uwagę, że Matka Boża szczególnie w takich miejscach czuwa nad Kościołem. – Maryja wychodzi nam na ratunek, o tym mówi święto Matki Kościoła – podkreślił hierarcha. Na koniec wezwał wiernych do odważnego wyznawania wiary, do ochrony rodziny i do troski o życie ludzkie.
Nabożeństwo majowe oraz procesja eucharystyczna zakończyły Mszę św. odpustową. Na koniec pasterz udzielił dzieciom indywidualnego błogosławieństwa.
Matko Boża Wardęgowska, uzdrów nas i miej nas w swej opiece.
Dla młodzieży jest dużo miejsca w Kościele. Wystarczy tylko stworzyć warunki do spotkań i chcieć – zachęca ks. Tomasz Dulski ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy.
Schola dziecięca i służba liturgiczna parafii św. Wawrzyńca w Gozdnicy są dowodem na to, że w młodych ludziach jest pragnienie wspólnotowej formacji.
Wydaje nam się, że mistyk to wielki szczęściarz. Tymczasem niemal zawsze w świat mistyki wchodzi się przez bramę Męki Pańskiej. Przykładem jest życie bł. Alexandriny da Costy.
Przychodzi na świat w 1904 r. Rodzina Da Costów jest biedna. Nie dziwi więc, że pobożność dziecka splata się z marzeniem o bogactwie. Alexandrina wpatruje się w figury Matki Bożej i św. Józefa, zachwyca się ich wspaniałymi szatami. Chce być jak oni. Nie święta – ale bogata.
Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków
W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.
Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.