Reklama

Wiara

wideoEWANGELIA dla dzieci

Nie rozumiem tej Ewangelii. O co tu chodzi? – często mierzymy się z tym jako ludzie dorośli, a co dopiero dzieci i młodzież... To właśnie dla nich ruszył projekt „Droga do Jezusa”, realizowany przez rodziców ze Wspólnoty Emmanuel.

Niedziela Ogólnopolska 13/2021, str. 52

[ TEMATY ]

dzieci

Ewangelia

Jaga Koprowska

Inicjatorzy projektu: Tomasz i Agata opielowie oraz Edyta i Dominik Ziętarowie

Inicjatorzy projektu: Tomasz i Agata opielowie oraz Edyta i Dominik Ziętarowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To codzienne komentarze do Ewangelii w formie trzyminutowych filmów. W zrozumiały sposób, adekwatny do wieku dzieci i młodzieży ze szkoły podstawowej, prostym językiem tłumaczą nauczanie Pana Jezusa zawarte w Liturgii Słowa poszczególnych dni roku. To innowacyjny projekt, jakiego do tej pory w Polsce nie było.

Skąd pomysł i kto za nim stoi?

– Codziennie modląc się z dziećmi w drodze do szkoły lub podczas wieczornej modlitwy rodzinnej, słuchaliśmy Ewangelii na każdy dzień, a następnie komentarza do niej. Do tej pory korzystaliśmy z propozycji dla dorosłych, jednakże przekaz tych komentarzy był często zbyt trudny dla naszych dzieci. Tak zrodził się pomysł na komentarze do Ewangelii dla dzieci – mówi autor projektu Tomasz Opiela ze Wspólnoty Emmanuel, tata pięciorga dzieci. To właśnie rodziny, które chciały czegoś więcej dla swoich pociech, nie znajdując odpowiednich narzędzi, wzięły sprawę w swoje ręce. I tak od początku Wielkiego Postu umieszczają w internecie krótkie filmy, pokazujące, co Jezus mówi do każdego człowieka każdego dnia, jakie konkretne wskazówki daje na dany dzień. – Pismo Święte to jest ta skała, na której będą budować swoje życie. Chcemy zainspirować i dzieci, i rodziców do rozmowy na temat Ewangelii, a także do jej wspólnego czytania i rozważania nie tylko w niedzielę po Mszy św. dla dzieci, ale codziennie. Wideokomentarze to idealna propozycja dla całej rodziny – wyjaśnia Edyta Ziętara, mama trojga dzieci, współtwórczyni projektu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Treści aktualne na teraz

Komentarze do codziennej Ewangelii są przygotowane przez osoby duchowne i świeckie, w tym także rodziców. Mogą one towarzyszyć porannej lub wieczornej modlitwie, zarówno w rodzinie, jak i indywidualnie. Można ich słuchać w samochodzie, w drodze do szkoły albo w każdym innym dogodnym miejscu i czasie. Mogą też stanowić uzupełnienie szkolnych lekcji religii.

Co ważne, treści rozważań nie są oderwane od rzeczywistości, ale dotykają tego wszystkiego, czym żyje młody człowiek – w domu, w szkole, w relacjach z koleżankami i kolegami. Nawiązują zarówno do tych radośniejszych, łatwiejszych, jak i trudniejszych chwil, które ranią i nasuwają wiele pytań.

Reklama

Dużą wartość stanowią zadania, które komentatorzy stawiają na zakończenie każdego rozważania. I tak raz będzie to zachęta do bycia superbohaterem albo do zrobienia czegoś dobrego tak po prostu – cicho i niezauważalnie, innym razem zaproszenie do głośnego zapytania Jezusa na krzyżu: Jezu, czy Ty mnie naprawdę kochasz? Naucz mnie kochać tak jak Ty.

Szczególną uwagę twórcy „Drogi do Jezusa” przykładają do Wielkiego Tygodnia – pełnego treści, w których gubi się niejeden dorosły. Przez tajemnice męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa będą prowadzić kolejno: bp Antoni Długosz (znany z prowadzenia Ziarna), s. Anna Pudełko, muzyk Darek Malejonek, raper Michał „PAX” Bukowski, bp Michał Janocha z Warszawy, aktorzy Adam Woronowicz oraz Dariusz Kowalski, Jasiek Mela – pierwszy niepełnosprawny i jednocześnie najmłodszy zdobywaca biegunów północnego i południowego oraz dziennikarz Przemysław Babiarz.

***

To, co w dzieciach zakiełkuje teraz, zostanie z nimi na zawsze. Jeśli zarazimy je miłością do słowa Bożego i zachęcimy do szukania w Biblii odpowiedzi na trudne pytania, to one będą wiedzieć, z czego czerpać w dorosłym życiu. Projekt rodzin ze Wspólnoty Emmanuel może być świetną pomocą.

www.drogadojezusa.com , YouTube: http: //bityl.pl/5MBXs

2021-03-23 19:41

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bajki niczym lekarstwo

[ TEMATY ]

dzieci

studenci

chorzy

bajki

/archiwum

Książeczki trzymają Krzysztof Starszak, Michał Smoczok oraz Prof.dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta.

Książeczki trzymają Krzysztof Starszak, Michał Smoczok oraz Prof.dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta.

Jak wytłumaczyć dziecku, na czym polega choroba i jej leczenie? Jak oswoić strach przed szpitalem i operacją? Czy mogą pomóc w tym bajki? Studenci Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Michał Smoczok i Krzysztof Starszak są przekonani, że tak. Wpadli na pomysł, by wydać książki dla najmłodszych pacjentów.

„Bajki kontra choroba” to seria trzech książeczek wprowadzających w świat Domisia walczącego z białaczką, Michała chorującego na astmę, Filipa zmagającego się z cukrzycą.

CZYTAJ DALEJ

Św. Florian - patron strażaków

Św. Florianie, miej ten dom w obronie, niechaj płomieniem od ognia nie chłonie! - modlili się niegdyś mieszkańcy Krakowa, których św. Florian jest patronem. W 1700. rocznicę Jego męczeńskiej śmierci, właśnie z Krakowa katedra diecezji warszawsko-praskiej otrzyma relikwie swojego Patrona. Kim był ten Święty, którego za patrona obrali także strażacy, a od którego imienia zapożyczyło swą nazwę ponad 40 miejscowości w Polsce?

Zachowane do dziś źródła zgodnie podają, że był on chrześcijaninem żyjącym podczas prześladowań w czasach cesarza Dioklecjana. Ten wysoki urzędnik rzymski, a według większości źródeł oficer wojsk cesarskich, był dowódcą w naddunajskiej prowincji Norikum. Kiedy rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan, udał się do swoich braci w wierze, aby ich pokrzepić i wspomóc. Kiedy dowiedział się o tym Akwilinus, wierny urzędnik Dioklecjana, nakazał aresztowanie Floriana. Nakazano mu wtedy, aby zapalił kadzidło przed bóstwem pogańskim. Kiedy odmówił, groźbami i obietnicami próbowano zmienić jego decyzję. Florian nie zaparł się wiary. Wówczas ubiczowano go, szarpano jego ciało żelaznymi hakami, a następnie umieszczono mu kamień u szyi i zatopiono w rzece Enns. Za jego przykładem śmierć miało ponieść 40 innych chrześcijan.
Ciało męczennika Floriana odnalazła pobożna Waleria i ze czcią pochowała. Według tradycji miał się on jej ukazać we śnie i wskazać gdzie, strzeżone przez orła, spoczywały jego zwłoki. Z czasem w miejscu pochówku powstała kaplica, potem kościół i klasztor najpierw benedyktynów, a potem kanoników laterańskich. Sama zaś miejscowość - położona na terenie dzisiejszej górnej Austrii - otrzymała nazwę St. Florian i stała się jednym z ważniejszych ośrodków życia religijnego. Z czasem relikwie zabrano do Rzymu, by za jego pośrednictwem wyjednać Wiecznemu Miastu pokój w czasach ciągłych napadów Greków.
Do Polski relikwie św. Floriana sprowadził w 1184 książę Kazimierz Sprawiedliwy, syn Bolesława Krzywoustego. Najwybitniejszy polski historyk ks. Jan Długosz, zanotował: „Papież Lucjusz III chcąc się przychylić do ciągłych próśb monarchy polskiego Kazimierza, postanawia dać rzeczonemu księciu i katedrze krakowskiej ciało niezwykłego męczennika św. Floriana. Na większą cześć zarówno świętego, jak i Polaków, posłał kości świętego ciała księciu polskiemu Kazimierzowi i katedrze krakowskiej przez biskupa Modeny Idziego. Ten, przybywszy ze świętymi szczątkami do Krakowa dwudziestego siódmego października, został przyjęty z wielkimi honorami, wśród oznak powszechnej radości i wesela przez księcia Kazimierza, biskupa krakowskiego Gedko, wszystkie bez wyjątku stany i klasztory, które wyszły naprzeciw niego siedem mil. Wszyscy cieszyli się, że Polakom, za zmiłowaniem Bożym, przybył nowy orędownik i opiekun i że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożenie w niej ciała sławnego męczennika. Tam też złożono wniesione w tłumnej procesji ludu rzeczone ciało, a przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jego chwała. Na cześć św. Męczennika biskup krakowski Gedko zbudował poza murami Krakowa, z wielkim nakładem kosztów, kościół kunsztownej roboty, który dzięki łaskawości Bożej przetrwał dotąd. Biskupa zaś Modeny Idziego, obdarowanego hojnie przez księcia Kazimierza i biskupa krakowskiego Gedko, odprawiono do Rzymu. Od tego czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak i mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię”.
W delegacji odbierającej relikwie znajdował się bł. Wincenty Kadłubek, późniejszy biskup krakowski, a następnie mnich cysterski.
Relikwie trafiły do katedry na Wawelu; cześć z nich zachowano dla wspomnianego kościoła „poza murami Krakowa”, czyli dla wzniesionej w 1185 r. świątyni na Kleparzu, obecnej bazyliki mniejszej, w której w l. 1949-1951 jako wikariusz służył posługą kapłańską obecny Ojciec Święty.
W 1436 r. św. Florian został ogłoszony przez kard. Zbigniewa Oleśnickiego współpatronem Królestwa Polskiego (obok świętych Wojciecha, Stanisława i Wacława) oraz patronem katedry i diecezji krakowskiej (wraz ze św. Stanisławem). W XVI w. wprowadzono w Krakowie 4 maja, w dniu wspomnienia św. Floriana, doroczną procesję z kolegiaty na Kleparzu do katedry wawelskiej. Natomiast w poniedziałki każdego tygodnia, na Wawelu wystawiano relikwie Świętego. Jego kult wzmógł się po 1528 r., kiedy to wielki pożar strawił Kleparz. Ocalał wtedy jedynie kościół św. Floriana. To właśnie odtąd zaczęto czcić św. Floriana jako patrona od pożogi ognia i opiekuna strażaków. Z biegiem lat zaczęli go czcić nie tylko strażacy, ale wszyscy mający kontakt z ogniem: hutnicy, metalowcy, kominiarze, piekarze. Za swojego patrona obrali go nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale także Chorzowa (od 1993 r.).
Ojciec Święty z okazji 800-lecia bliskiej mu parafii na Kleparzu pisał: „Święty Florian stał się dla nas wymownym znakiem (...) szczególnej więzi Kościoła i narodu polskiego z Namiestnikiem Chrystusa i stolicą chrześcijaństwa. (...) Ten, który poniósł męczeństwo, gdy spieszył ze swoim świadectwem wiary, pomocą i pociechą prześladowanym chrześcijanom w Lauriacum, stał się zwycięzcą i obrońcą w wielorakich niebezpieczeństwach, jakie zagrażają materialnemu i duchowemu dobru człowieka. Trzeba także podkreślić, że święty Florian jest od wieków czczony w Polsce i poza nią jako patron strażaków, a więc tych, którzy wierni przykazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji, niosą pomoc bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi”.

CZYTAJ DALEJ

#PodcastUmajony (odcinek 5.): Ile słodzisz?

2024-05-04 22:24

[ TEMATY ]

Ks. Tomasz Podlewski

#PodcastUmajony

Mat. prasowy

W czym właściwie Maryja pomogła Jezusowi, skoro i tak nie mogła zmienić Jego losu? Dlaczego warto się Jej trzymać, mimo że trudności wcale nie ustępują? Zapraszamy na piąty odcinek „Podcastu umajonego”, w którym ks. Tomasz Podlewski opowiada o tym, że czasem Maryja przynosi po prostu coś innego niż zmianę losu.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję