10. rocznica śmierci abp. Józefa Życińskiego, kapłana naszej archidiecezji i metropolity lubelskiego, skłoniła do zaświadczenia o jego wierze i o tym, czemu poświęcił swoje życie.
Ojciec Święty Franciszek zaprosił wszystkich wierzących, aby w tym roku nawiązali bliższą relację ze św. Józefem, któremu Bóg powierzył największy skarb: Jezusa i Maryję. Ksiądz Jan Twardowski tak pisał o Opiekunie Świętej Rodziny: „Bóg dał Józefowi możność obcowania z Jezusem bez cudów, jedynie z wiedzą, że jest to Mesjasz. Dlatego święty Józef potrafił tylko dziwić się i chyba też umarł ze zdziwienia. W jego zdziwieniu były wiara, zachwyt i podziw nad tajemnicą Boga” (J. Twardowski, Kilka myśli o świętym Józefie, s. 45).
Duszpasterz i wybitny intelektualista
Reklama
Mija właśnie 10 lat, odkąd abp Józef Życiński „wymknął się naszym oczom”. Podobnie, jak jego patron, poświęcił swoje życie, by odkrywać i chronić wszystko, co najważniejsze: Prawdę, Dobro i Piękno. Zachwycił się subtelnym Poetą świata – Bogiem dyskretnie obecnym w naszej codzienności. Prowadził ku Niemu zarówno jako duszpasterz, jak i wybitny intelektualista. Niestrudzenie studiował Księgę Natury i Księgę Objawienia w przekonaniu, że obie pochodzą od tego samego Autora i nie mogą sobie przeczyć. Na szlaku dialogu między nauką a wiarą podążał wytrwale za Janem Pawłem II, który szanował autonomię wiedzy przyrodniczej i nie żądał od nauki, by udowodniła istnienie Stwórcy. Rzetelna posługa myślenia rodzi pytania, które sięgają poza granice matematyczno-empirycznego przyrodoznawstwa. Racjonalność świata prowadzi do filozoficznej i teologicznej refleksji, dotyczącej źródeł kosmicznej harmonii. Czy jednak współczesny człowiek chce się jeszcze mierzyć z wielkimi kwestiami metafizycznymi? Autor Medytacji sokratejskich stanowczo sprzeciwiał się postmodernistycznej pragmatyce, która łatwo rezygnuje z teoretycznych poszukiwań na rzecz doraźnych korzyści. „Społeczeństwo bez wielkich ideałów, bez wzniosłych wartości, w którym ludzie żują gumę i wymieniają się ploteczkami, może istnieć, ale ja się boję takiego świata. Świat musi mieć sens” (J. Życiński, A. Klich, Świat musi mieć sens. Ostatnia rozmowa, s. 13).
Ksiądz Józef Życiński, zostając w 1990 r. biskupem tarnowskim, zdecydował, że słowa: „W Duchu i prawdzie” będą wyznaczały drogę jego pasterskiej misji. Zaczerpnął je z Janowego opisu spotkania Chrystusa z Samarytanką. Ta ewangeliczna scena ukazuje styl Jezusowego otwarcia na każdego człowieka. Późniejszy metropolita lubelski umiejętnie naśladował tę postawę. Potrafił przyjmować i słuchać ludzi, którzy raczej zachowywali dystans do instytucji Kościoła, zauważał wątpliwości współczesnych Zacheuszów, towarzyszył w ich duchowych rozterkach. Jego serdeczny przyjaciel, ks. prof. Michał Heller, wspomina również liczne przykłady konkretnej pomocy materialnej, którą dyskretnie otrzymywały od arcybiskupa Józefa różne osoby.
Erudycja i Brewiarz
Pierwszy raz spotkałem Józefa Życińskiego w latach 80. XX wieku. Jako wykładowca metodologii zachwycał erudycją, ale również pociągał jako kapłan, gdy szedł w przerwie między wykładami do seminaryjnej kaplicy. Kilka lat temu zrobiła na mnie duże wrażenie modlitwa, którą po śmierci arcybiskupa znaleziono w kapłańskim Brewiarzu. Pozostaje dla mnie świadectwem jego pokornej wiary i zadziwienia nad tajemnicą Miłości.
W Szewnie w 30. rocznicę śmierci ks. Marcina Popiela, arystokraty oraz wieloletniego proboszcza, otwarta została izba poświęcona jego pamięci.
Wystawa pamiątek o charyzmatycznym proboszczu została urządzona w pomieszczeniu dawnego Domu Ludowego. – Ksiądz infułat Marcin Popiel był nie tylko duchownym, ale także przyjacielem lokalnej społeczności. Do parafii w Szewnie przybył w 1946 r. Od początku starał się być organizatorem jej życia. Stworzył m.in. dom rekolekcyjny oraz aptekę z trudno dostępnymi w latach 80. XX wieku lekami. O jego zasługach staramy się przypominać następnym pokoleniom. Stąd pomysł na utworzenie Izby Pamięci, która będzie pokazywać jego sylwetkę – wzór kapłana i człowieka, który poświęcił swoje życie dla innych – mówi ks. Tomasz Cuber, proboszcz parafii św. Mikołaja w Szewnie. Mimo że Izba Pamięci znajduje się w niewielkich pomieszczeniach, umieszczono w niej wiele eksponatów związanych ze świętobliwym proboszczem. Odwiedzający mogą zobaczyć m.in. jego książki, pisma, fotografie. Nie zabrakło w niej także mebli i przedmiotów codziennego użytku z jego dawnego pokoju. – Wszystkie jego rzeczy bez problemu zmieściły się w małych pomieszczeniach, ponieważ tych osobistych rzeczy ks. Marcin miał niewiele: metalowe łóżko, stolik, krzesło. Cały jego dobytek, że prowadził niezwykle bogate życie duchowe i odnosił wielkie sukcesy, potrzebował niewiele do życia w wymiarze materialnym. Żył bardzo skromnie. Wszystkie rzeczy, które dostawał, rozdawał potrzebującym. Co prawda jestem niedługi czas proboszczem tejże parafii, ale już wielokrotnie mogłem się przekonać, że ks. Marcin Popiel, to bardzo ważna postać dla wszystkich parafian. Za każdym razem, gdy spotykam się z ludźmi, to często wspominają swojego byłego proboszcza i opowiadają, jaki to był wielki, charyzmatyczny kapłan. Ksiądz modlitwy, ale też kapłan posługujący innym. Sam nigdy nie poznałem ks. Marcina, ale wsłuchując się w to, co mówią parafianie i w jakiej otoczce jest przedstawiany, to wydaje się, że jest legendą. Czytając jego życiorys i patrząc na jego dokonania, mogę spokojnie stwierdzić, że był człowiekiem, który wyprzedził swój czas – zaznaczał ks. Tomasz Cuber. Warte podkreślenia jest, że w Ostrowcu Świętokrzyskim znajduje się Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. ks. Marcina Popiela. O swoim patronie oraz o jego zasadach życia nie zapominają jego uczniowie oraz dyrekcja. Wspominaną wystawę odwiedzili wraz z ks. Robertem Utnikiem, dyrektorem placówki. – Chcieliśmy w ten sposób uczcić pamięć naszego patrona, księdza, który był zawsze blisko ludzi i każdemu oferował swoją pomoc. Pragniemy kontynuować jego dzieło. Dlatego chcemy, jak dotąd, zgodnie z misją naszej szkoły „wiedzę przekazywać z miłością” – mówił ks. Robert Utnik. W formacji duchowej uczniowie szkoły mogą liczyć na wykwalifikowaną kadrę nauczycieli, która wspiera swoimi umiejętnościami podopiecznych. – Nasz patron charakteryzował się sercem pełnym dobroci, które było wrażliwe na potrzeby drugiego człowieka. To jest wzór do naśladowania dla każdego ucznia – mówił ks. Utnik, podkreślając jednocześnie, że szkoła ma bogaty wybór różnego rodzaju prowadzonych zajęć.
Tomasz Poćwiardowski, Stowarzyszenie Katechetów Świeckich
Z wdzięcznością za dwa lata działalności i z troską o przyszłość wychowania młodego pokolenia członkowie i sympatycy Stowarzyszenia Katechetów Świeckich pielgrzymowali na Jasną Górę. Podczas Apelu Jasnogórskiego dokonali uroczystego zawierzenia swojej misji oraz obywatelskiej inicjatywy „Tak dla religii i etyki w szkole” Matce Bożej Częstochowskiej.
Na Jasnej Górze, w duchowym sercu Polski, katecheci świeccy stanęli przed obliczem Matki Bożej, by oddać Jej swoją codzienną pracę wychowawczą i społeczne zaangażowanie. Akt Zawierzenia podczas Apelu Jasnogórskiego odczytali członkowie zarządu Stowarzyszenia Katechetów Świeckich: Dorota Chmielewska oraz Dariusz Kwiecień.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.