Reklama

Głos z Torunia

Przyjaciółka świętych

Nie pozwala nazywać siebie artystką, choć dzieła jej rąk to prawdziwe dzieła sztuki. Skromna kobieta, której pasją od wielu lat jest tworzenie figur z masy solnej. Robi to, aby pozostawić po sobie ślad dla przyszłych pokoleń i pokazać, że z Bogiem wszystko jest możliwe. O bliskości świętych, niecodziennym zajęciu i wartości wiary z Marią Osiak rozmawia Ewa Melerska.

2020-10-28 10:39

Niedziela toruńska 44/2020, str. IV

[ TEMATY ]

rzeźba

święci

figura

Ewa Melerska

Tworzenie figur z masy solnej jest pasją p. Marii od wielu lat

Tworzenie figur z masy solnej jest pasją p. Marii od wielu lat

Ewa Melerska: Jak zaczęła się Pani historia z figurami z masy solnej?

Maria Osiak: Wszystko zaczęło się wiele lat temu, kiedy moje wnuki przed świętami Bożego Narodzenia przyszły do mnie z prośbą, żebym pomogła im zrobić szopkę i figurki, ponieważ chciały się zaprezentować na konkursie. Odpowiedziałam na ich prośbę, zajęły dzięki temu pierwsze miejsce w szkole. To zmotywowało mnie i pokazało, że to, co robię, może się komuś podobać. Później ta szopka została wysłana do Przysieka, gdzie również był konkurs i tam zgłoszono ponad 120 szopek, a my zajęliśmy trzecie miejsce. Jakiś czas po tym kolejne wnuki poprosiły mnie o to samo. Historia się powtórzyła. Pomyślałam wtedy, że coś w jest w tych moich pracach, no i zaczęło się. Później robiłam małe aniołki z masy solnej na choinkę, które też dzieci sprzedawały na kiermaszu szkolnym.

Pamięta Pani, który pierwszy święty lub błogosławiony został przez Panią odwzorowany?

W pobliskiej Chełmży mieszkał ks. Stefan Wincenty Frelichowski, harcerz. Nie miałam jego zdjęć, nie wiedziałam dobrze, jak wyglądał, ale postanowiłam zrobić figurę z jego wizerunkiem, żeby ludzie pamiętali, że ktoś taki żył i oddał swoje życie za innych. Udało mi się dotrzeć do kilku szczegółów z jego życia i wzięłam się za pracę. Na figurze umieściłam jego numer z obozu w Dachau, ponieważ to taki znak charakterystyczny. I potem już robiłam jedną pracę za drugą.

Reklama

Jaką techniką wykonuje Pani swoje prace? Czy potrzebne są do tego specjalne materiały lub narzędzia?

Podstawą jest wypełnienie ze styropianu oraz ciasto, masa, które wykonuję z mąki, wody i soli w odpowiednich proporcjach. Ta technika wydoskonaliła się dopiero z czasem. Początki to były próby i wiele błędów, które wskazywały mi drogę, co poprawić, a co zupełnie zmienić. Styropian oklejam masą solną, formuję palcami lub narzędziami, które mam pod ręką w domu. To nie jest nic skomplikowanego. Staram się wykorzystywać to, co już mam, nie kupuję specjalnie gotowych produktów, ale staram się dać drugie życie temu, co już pozornie straciło swoją wartość. Zbieram sznurki, serwetki, farbki i wszystko, co moim zdaniem może się kiedyś przydać. Na koniec, kiedy figura dobrze wyschnie, lakieruję ją, żeby zachować kolory i dodać trwałości.

W jaki sposób pasja wpływa na Pani życie i wiarę?

Jestem osobą bardzo wierzącą i moja rodzina także, co jest moją ogromną radością. Całe życie chodzimy do kościoła, choć w młodości, nie ukrywam, nie było łatwo. Trzeba było dojeżdżać pociągiem na poranną Mszę św., ale nie opuściłam żadnej. Wiara w naszym życiu była zawsze bardzo ważna i jest motorem do działania, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy powszechna jest walka z Kościołem, wielu ludzi go obraża i obśmiewa. Moje prace będą dla moich wnuków i kolejnych pokoleń znakiem, że kiedyś wiara była silną wartością i że mogliśmy żyć blisko Pana Boga, bo nie wiem, co przyniesie przyszłość. Wiem i doświadczam tego, że siła i moc Boga wspomagają mnie, ratują każdego dnia i na każdym kroku.

Przy robieniu figury myśli Pani o konkretnym świętym?

Tak, skupiam się wtedy na tej osobie. Pracując, dużo się modlę i otrzymuję łaski. Przy robieniu figury wiem, że ten święty czy błogosławiony był człowiekiem o wielkim sercu, był dobry, modlił się i kochał naród. Każda postać zajmuje mi trochę czasu i wypełnia wtedy moje serce. Mam świadomość, że to byli wspaniali ludzie, którzy robili wiele dobra tu, na ziemi. Ich miłość do bliźniego są dla mnie wzorem i po prostu lubię z nimi być.

Reklama

Jakie postaci znajdziemy w Pani zbiorze?

Mam tu Świętą Rodzinę z osiołkiem, Matkę Bożą Częstochowską, św. Jana Pawła II w objęciach Maryi, sługę Bożego kard. Wyszyńskiego w towarzystwie piesków, bł. ks. Jerzego Popiełuszkę i bł. ks. Frelichowskiego, jest też św. Matka Teresa z Kalkuty, św. Faustyna Kowalska, św. Antoni, trzymający na ręce Dzieciątko Jezus, a także wiele aniołów i zwierzęta do bożonarodzeniowej szopki.

Nad jaką postacią pracowała Pani w ostatnim czasie?

Ostatnio przyszedł mi do głowy św. Ojciec Pio. Długo myślałam, jak go wykonać. Tak, jak czułam, widziałam go sercem i wyobrażałam go sobie, tak zrobiłam. Właśnie wczoraj go skończyłam, jeszcze schnie. Przed nim robiłam figurę Jezusa Miłosiernego, to już druga taka.

Oprócz zdolności manualnych Pan Bóg obdarzył Panią jeszcze jakimiś talentami?

Ciężko tu mówić o talentach. Jestem bardzo skromną osobą i tylko przyjmuję to, co Pan Bóg daje, i staram się to rozwijać. Dawniej śpiewałam w ludowym zespole Polskie Kwiaty, działającym przy Centrum Inicjatyw Kulturalnych Gminy Chełmża. Kiedyś też wykonywałam kwiaty z materiału i kulek styropianowych, wazony z gazetowej wikliny, różańce z różnorodnych materiałów. Robię różne rzeczy, wszystko sprawia mi radość i daje wiele satysfakcji. Dzięki temu, mimo wieku, zachowuję sprawność i mam zajęcie na cały dzień. Przede wszystkim trzeba chcieć coś robić. Nie zatrzymywać się, ale jak poczujemy poryw serca, to nie stać w miejscu, tylko odpowiadać na Boże wezwanie.

Czy w Pani głowie i sercu rodzi się już pomysł na kolejne dzieło?

Jeszcze nie wiem, co dalej. Pan Bóg daje mi natchnienia i myśli o konkretnej osobie, a wtedy zabieram się do działania. Jak wpadnie mi w oko ciekawa osoba, to pomyślę nad wykonaniem.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jubileusz figury Chrystusa Króla w Świebodzinie

2020-11-21 13:32

[ TEMATY ]

Świebodzin

figura

Karolina Krasowska

W czasie procesji z darami

W czasie procesji z darami

W Świebodzinie 21 listopada odbyły się uroczystości z okazji 10-lecia tamtejszej figury Chrystusa Króla. Jubileuszowej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Paweł Socha.

W jubileuszowej Mszy św. z okazji 10-lecia świebodzińskiej figury Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata uczestniczyli także poprzedni kustoszowie sanktuarium w Świebodzinie: ks. Jan Romaniuk i ks.Zygmunt Zimnawoda.

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Paweł Socha. - Figura Chrystusa Króla wybudowana z takim trudem i miłością do Boga i ludzi niech będzie Chrystusowym wołaniem o miłość Chrystusową, o prawdę o godności człowieka, o pokój w narodzie i między narodami, o sprawiedliwość i umiejętność przebaczania naszych słabości, zarówno w naszej Ojczyźnie, jak i u ludzi dobrej woli całego świata - mówił ksiądz biskup.

Słowa wdzięczności za jubileusz figury wyraził również obecny kustosz sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie ks. Mariusz Kołodziej. - Odwołujemy się do przeszłości, historii, wskazujemy na wydarzenia i osoby, które te historię tworzyły i  z dawnych świadków wiary czerpiemy siłę do działania dzisiaj, w nowych czasach i nowych okolicznościach. Sanktuarium Miłosierdzia i prowadząca ku niemu figura Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, której jubileusz 10-lecia poświęcenia obchodzimy są jednymi z takich miejsc, których historia jest świadkiem czasu, światłem prawdy, życiem przeszłości, nauczycielką życia, głosicielką tradycji. Wciąż na różnych płaszczyznach dotykamy przeszłości, która w ten sposób przedłuża się w teraźniejszość. W imieniu wszystkich, którym ta przestrzeń jest i którym w przyszłości będzie bliska pragnę z całego serca podziękować za zapisanie dzisiejszego dnia kolejnej pięknej karty historii tego niezwykłego miejsca - mówił kustosz ze Świebodzina.


CZYTAJ DALEJ

Diecezja zielonogórsko-gorzowska ma swój herb

2020-11-26 22:09

[ TEMATY ]

herb

diecezja zielonogórsko ‑ gorzowska

Archiwum Kurii Biskupiej w Zielonej Górze

W tym roku mija 75. lat od utworzenia Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim. Pandemia nie pozwoliła na zorganizowanie uroczystości upamiętniającej to wydarzenie. Z tej okazji został jednak ustanowiony herb diecezji. Dekret biskupa zielonogórsko-gorzowskiego Tadeusza Lityńskiego wchodzi w życie w I Niedzielę Adwentu.

Dekret ustanowienia herbu Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Kościół na Środkowym Nadodrzu, którego życie religijne koncentruje się wokół takich ośrodków jak Gorzów Wielkopolski, Zielona Góra i Głogów oraz wielu mniejszych miast i miejscowości, dawnych klasztorów i sanktuariów, sięga swoimi korzeniami początków misji chrystianizacyjnej pierwszych Piastów. Na dziedzictwo wiary tych ziem składają się życie i męczeńska śmierć Pierwszych Męczenników Polski w roku 1003 w okolicach Międzyrzecza, apostolska działalność duchownych, osób konsekrowanych i świeckich Diecezji Lubuskiej utworzonej w roku 1124, misje realizowane przez zakony rycerskie oraz cystersów, a także łaski i cuda zdziałane za wstawiennictwem Matki Bożej z jej obrazu w Rokitnie. Powojenna organizacja kościelna nad środkową Odrą i dolną Wartą wyrasta jednak bezpośrednio z powstałej w roku 1945 Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej, która nosiła następnie nazwę Ordynariatu Gorzowskiego, by w roku 1967 zostać podniesioną do rangi Administracji Apostolskiej Gorzowskiej „ad nutum Sanctae Sedis”. Dnia 28 czerwca 1972 r. na mocy bulli papieża Pawła VI Episcoporum Poloniae coetus powstała Diecezja Gorzowska, która 25 marca 1992 r. bullą Jana Pawła II Totus Tuus Poloniae populus została zreorganizowana i przemianowana na Zielonogórsko-Gorzowska. Od kilku lat pojawiały się głosy, aby dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej opracować własny herb, który nawiązując do historii Kościoła na Środkowym Nadodrzu, będzie znakiem wyrażającym jej tożsamość. W latach 2017-2020, po licznych konsultacjach, opracowano projekt herbu, który uzyskał pozytywne opinie. Po odpowiednim namyśle, niniejszym zatwierdzam herb dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej według podanego poniżej opisu, który stanowi wyłączną jej własność. Herbu należy używać na okrągłych pieczęciach tych instytucji diecezjalnych, które mają prawo nią się posługiwać. Można go także umieszczać na budynkach będących siedzibami instytucji diecezjalnych oraz stanowiących własność diecezji. Opis herbu Herb Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej utworzony został z herbu dawnego biskupstwa lubuskiego oraz patrocinium, czyli patronatu katedry w Gorzowie Wielkopolskim, która dedykowana została Najświętszej Maryi Pannie Wniebowziętej. Herb tworzy tarcza dzielona w słup. Na polu prawym barwy czerwonej, nawiązującym do herbu dawnego biskupstwa lubuskiego, znajdują się dwa skrzyżowane srebrne bosaki oraz powyżej sześciopromienna złota gwiazda. Na lewym polu barwy błękitnej znajduje się srebrna lilia heraldyczna. Tarcza położona jest na złoty krzyż oraz złoty pastorał krzywaśnią na zewnątrz, a u góry ozdobiona jest złotą infułą w dawnym stylu z opadającymi dwiema taśmami. U dołu znajduje się stylizowana srebrna wstęga o wywiniętych końcach, zawierająca dewizę zapisaną majuskułą: „Da pacem Domine in diebus nostris” (Daj, Panie, pokój dniom naszym).

Niniejszy dekret wchodzi w życie w I Niedzielę Adwentu – 29 listopada 2020 r. – w 75. rocznicę utworzenia Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim.

+Tadeusz Lityński

Biskup Zielonogórsko-Gorzowski


CZYTAJ DALEJ

Zapłonęła świeca Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom

2020-11-27 15:41

Marzena Cyfert

Ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor wrocławskiej Caritas zapalił świecę Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom

Ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor wrocławskiej Caritas zapalił świecę Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom

Inauguracja akcji Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom miała miejsce w kościele uniwersyteckim pw. Najświętszego Imienia Jezus. Zainaugurowana została również zbiórka „Adwent? Tak! Pomagam.”

– Już od 27 lat na naszych świątecznych stołach gości świeca Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. Nasze rodziny, zapalając tę świecę na swoim stole w te piękne święta, zapraszają do niego również tych wszystkich, którzy dzięki tej akcji otrzymują wsparcie i pomoc. Są to dzieci nie tylko z Polski, ale w tym roku również z Syrii, z akcji którą Caritas Polska prowadzi jako pomoc „Rodzina Rodzinie”. Niech na każdym świątecznym stole w tym roku zapłonie ta świeca. W ten sposób, mimo pandemii, będziemy świadomi, że zaprosiliśmy z każdym płomieniem kolejną potrzebującą osobę do naszego stołu i do naszej rodziny – mówił ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.

– To światło rozświetla mroki naszych niepokojów, daje nam nadzieję na rychłe osiągnięcie sukcesów w walce z epidemią. Chrystus przychodzi, by rozświetlić to, co w naszym życiu jest smutne. Niech miłość Chrystusa będzie w naszych rodzinach obecna – życzył ksiądz dyrektor.

Z kolei Paweł Trawka, rzecznik prasowy wrocławskiej Caritas podkreślił, że tegoroczna akcja Caritas „Adwent? Tak! Pomagam” będzie miała inną formułę. – Nie będzie w tym roku zbiórki w sklepach, ponieważ nie jesteśmy w stanie przeprowadzić jej w sposób bezpieczny. Dlatego kosze na żywność będą stały w wielu kościołach naszej archidiecezji. Inaugurujemy w pierwszą niedzielę Adwentu parafialną zbiórkę żywności. Chcemy, żeby te kosze wypełniły się artykułami żywnościowymi pierwszej potrzeby o dłuższym terminie przydatności do spożycia. Z tych artykułów przygotowujemy paczki. To nasz dar, dar dobroci, dar serca dla najbardziej potrzebujących. Wolontariusze z Parafialnych Zespołów Caritas będą obsługiwać te kosze i przygotowywać paczki – mówił Paweł Trawka i podkreślił, że w tym roku paczki mają trafić głównie do seniorów, tych najbardziej osamotnionych i ubogich.

– Liczymy na to, że dzięki zbiórce będziemy mogli obdarowywać tych, którzy tego potrzebują, nie tylko w święta, ale i przez kolejne miesiące. Zapraszam do składania swojego daru serca – mówił rzecznik wrocławskiej Caritas.

Świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom trafiły do parafii już w październiku. Cena małej świecy to 6 zł, dużej – 15 zł.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję