Teren wokół wyjątkowego sanktuarium ulega licznym przeobrażeniom, znikł już dawny pawilon archeologiczny, a prace wykopaliskowe uchylają rąbka tajemnicy kolejnych wieków. Wszystko po to, aby powstało nowoczesne muzeum, na miarę czasów.
Projekt pn. Modernizacja Muzeum Archeologicznego w Wiślicy jako oddziału Muzeum Narodowego w Kielcach wraz z otoczeniem, w celu zabezpieczenia i ochrony unikatowych obiektów dziedzictwa narodowego – jest realizowany w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowiska. Wkład własny w projekcie zapewnia Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Województwo Świętokrzyskie.
Realizacja projektu ma na celu powstanie unikatowego na skalę Polski i Europy szlaku zamykającego wszystkie najważniejsze wiślickie zabytki w całość, tworzącą zwarty kompleks muzealny.
Prace realizacyjne przy projekcie potrwają ok. dwóch lat; rozpoczęły się jesienią 2019 i zapewne nie skończą się przed upływem 2021 r., włączając bazylikę w nowoczesny kompleks muzealny. Muszą być prowadzone fragmentarycznie, aby nie naruszyć stabilności budynku bazyliki.
Docelowo podziemia pod bazyliką, dzwonnica oraz inne elementy otoczenia w ramach modernizacji zostaną połączone jedną ścieżką turystyczną, i w ten sposób wszystkie najważniejsze wiślickie zabytki stworzą obiekt muzealny, z wejściem od strony pawilonu.
Reklama
Od strony północnej odkryto fragmenty budowli romańskiej, być może związanej z poprzednim kościołem oraz fragment wieży bp. Muskaty, który dokonał obwarowania kościoła. Jest to dawny teren cmentarny, a w badanym miejscu stały trzy kościoły, więc odkrywane miejsca pochówków są czymś oczywistym. Po północnej stronie znajdował się cmentarz przeznaczony dla osób mniej zamożnych. Znalezione tam przedmioty to najczęściej obrączki, krzyżyki, cekiny z czepków, w których chowane były kobiety. Strona południowa była zarezerwowana dla bogatszych mieszkańców średniowiecznej Wiślicy, co obrazują znalezione artefakty, np. przedmioty kultu osób tutaj chowanych.
Prawie 26 mln zł ma kosztować cała inwestycja.
Podziel się cytatem
Ciekawych odkryć archeolodzy spodziewają się od strony południowej, która rzadko była badana pod kątem archeologicznym. Prace te nadzoruje archeolog Andrzej Gołembnik. Są one prowadzone z zastosowaniem nowoczesnego sprzętu, dokumentującego w sposób przestrzenny, trójwymiarowy. Służy to rekonstrukcji poszczególnych poziomów wokół bazyliki.
Docelowo wzdłuż murów ma powstać podziemny tunel, który z jednej strony będzie zabezpieczał fundamenty świątyni, a z drugiej będzie miejscem na ekspozycję.
Prace trwają także w podziemiach kolegiaty, która skrywa pozostałości dwóch romańskich kościołów: z XII i XIII wieku. Najcenniejsza pamiątka to płyta orantów – jedyna taka płyta romańska, która zachowała się na świecie. W podziemiach jest też fragment posadzki XIII-wiecznej świątyni. Przypomnijmy, że początki ośrodka kościelnego w Wiślicy to XI wiek.
Orkan "Grzegorz", który nadciągnął nad Dolny Śląsk nie oszczędził krzeszowskiego sanktuarium. Porywy wiatru osiągające blisko 120 km/h zrywają poszycie dachu z bazyliki krzeszowskiej.
Chodzi o fragment dachu nad Mauzoleum Piastów, od strony cmentarza zakonnego. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Na miejscu jest straż pożarna. Strażacy zabezpieczyli teren wokół bazyliki i czuwają nad bezpieczeństwem wiernych.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
O 25 procent wzrosła w ostatnim czasie liczba przypadków handlu ludźmi na świecie. Dwie trzecie ofiar stanowią dziewczęta i kobiety - pisze s. Abby Avelino, międzynarodowa koordynatorka sieci Talitha Kum. 8 lutego Kościół obchodzi 12. Światowy Dzień Modlitwy i Refleksji przeciwko Handlowi Ludźmi.
Pokój zaczyna się od godności, a godność istnieje wtedy, gdy każda osoba jest chroniona, szanowana i kochana. Handel ludźmi jest jednym z najpoważniejszych i najbardziej tragicznych naruszeń ludzkiej godności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.