Reklama

Niedziela Lubelska

Rejowiec

Wspólna droga

Niedziela lubelska 48/2019, str. 5

[ TEMATY ]

parafia

jubileusz

uroczystości

Tadeusz Boniecki

Wprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II

Wprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia pw. św. Jozafata Kuncewicza w Rejowcu ma już 100 lat. Jubileusz i przeżywane w listopadzie uroczystości odpustowe były okazją do wyrażenia wdzięczności Bogu i ludziom za czas wierności i świadectwa.

Interesująca historia

Parafia w Rejowcu została erygowana dekretem bp. Mariana Leona Fulmana 2 kwietnia 1919 r.; została wyodrębniona z parafii Pawłów. Niewiele ponad miesiąc później, pod koniec maja, odbyła się pierwsza wizytacja kanoniczna i uroczysta konsekracja nowej świątyni, wybudowanej w latach 1906-1907. Do adoracji wystawiono wówczas relikwie św. Jozafata Kuncewicza, biskupa i męczennika. Przekazał je do Rejowca książę Adam Woroniecki, mieszkający w pobliskiej miejscowości – Kanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Pierwszym proboszczem nowej parafii został ks. Bronisław Zakrzewski, który do Rejowca przybył na początku XX w. Był duszpasterzem przy kaplicy pałacowej rodziny Budnych. To on zabiegał o budowę kościoła i utworzenie nowej parafii. Z jego inicjatywy w Rejowcu powstała Ochotnicza Straż Pożarna, pierwsza w powiecie chełmskim. Uczestniczył w organizowaniu szkolnictwa, zarówno pod zaborami, jak i po odzyskaniu niepodległości; rozwijał działalność charytatywną, szczególnie dożywianie biednych, żydowskich dzieci. Do niezwykle cennych inicjatyw społecznych, w jakie się włączał, należało utworzenie bankowości rolnej – Kasy Stelczyka w Rejowcu. Tej miejscowości poświęcił całe życie; zmarł w 1950 r. i został pochowany na miejscowym cmentarzu.

Zaangażowana wspólnota

Dzisiejsza parafia to niezwykle prężna wspólnota, działająca w licznych grupach duszpasterskich pod przewodnictwem proboszcza ks. Jacka Jakubca. Z jego inicjatywy została przeprowadzona m.in. akcja „100 drzew na stulecie parafii”. Każdy miał możliwość wybrania drzewka i posadzenia go na swojej działce. Dęby i olchy przygotowała wraz z uczniami Teresa Mikucka, nauczycielka przyrody w Szkole Podstawowej w Rejowcu. Nowością wprowadzoną przez ks. Jakubca są też konkursy dla parafian, przeprowadzane drogą internetową. Ostatnim z nich był konkurs ze znajomości Pisma Świętego i historii parafii, w którym uczestniczyło kilkadziesiąt osób. 11 listopada, w dzień odpustu parafialnego, nagrody otrzymali laureaci: Michał Sobstyl, Małgorzata Dubiel, Mateusz Śladewski, Wiktoria Śladewska, Agata Adamczuk, Justyna Szczepanik-Jagnicka, Martyna Dec i Małgorzata Wszoła.

Piękny jubileusz

Zwieńczeniem obchodów 100-lecia powstania parafii była Suma odpustowa, celebrowana przez abp. Stanisława Budzika. Podczas Liturgii do świątyni uroczyście wprowadzono relikwie św. Jana Pawła II. Kropla krwi Ojca Świętego, zatopiona w niewielkim kawałku materiału, jest darem kard. Stanisława Dziwisza. W okolicznościowej homilii Metropolita Lubelski podkreślił, że „budowniczym jedności Kościoła jest Duch Święty, który burzy wszelkie mury, podziały i granice między ludźmi”. – Duch Święty łączy przedstawicieli wielu kultur i kontynentów; buduje wspólnotę między członkami Kościoła. Dzięki Niemu stanowimy jeden Lud Boży, jedno ciało Chrystusa – mówił Pasterz. Nawiązując do patrona parafii, abp Budzik podkreślał: – To szczególny apostoł jedności. Mówi się, że każdy święty jest znakiem dla Kościoła i czasów, w których żyje. Św. Jozafat Kuncewicz był właśnie takim jaśniejącym znakiem. Kaznodzieja przypomniał życiorys patrona parafii i jego zasługi dla Kościoła; przywołał też osobę i dzieło księcia Adama Woronieckiego, który w dominikańskim zakonie przyjął imię Jacek. Nawiązując do 100-lecia powstania parafii w Rejowcu, podkreślał, że to „owoc niepodległości”; wskazywał też na znaczenie tego wydarzenia dla budowania jedności społeczeństwa w odrodzonej Polsce. Na zakończenie abp Stanisław Budzik życzył wspólnocie parafialnej, aby kolejne stulecie upływało w mocy Ducha Świętego.

2019-11-26 12:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

650 lat miasta Jasła

Niedziela rzeszowska 24/2015, str. 6

[ TEMATY ]

jubileusz

pl.wikipedia.org

Kościół farny w Jaśle

Kościół farny w Jaśle
Zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej Jasła, rok 2015 jest Rokiem Obchodów Jubileuszu 650-lecia Nadania Praw Miejskich Jasłu.
CZYTAJ DALEJ

„Perełki” z nauczania św. Józefa Sebastiana Pelczara

Św. Józef Sebastian Pelczar pozostawił po sobie wiele dzieł będących niezwykłą spuścizną literatury religijnej. W roku poświęconym temu Świętemu warto pochylić się nad jego myślami i wyłowić „perełki” z Jego nauczania, czyli piękne fragmenty, które można potraktować jako swoistego rodzaju komentarz do czytań poszczególnych niedziel roku liturgicznego.

I niedziela Adwentu, rok „C” - Jr 33,14-16; 1 Tes 3,12 - 4,2; Łk 21,25 - 28. 34 - 36 „Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 27-28). Zbawiciel przypominał nieraz ludziom śmierć i wieczność, już to wskrzeszając zmarłych, jak Łazarza, młodzieńca z Naim i córkę Jaira, już to opowiadając w przypowieściach, że śmierć jest pewną i bliską, ale jej godzina jest niepewną. Mianowicie przyrównał Siebie do gospodarza, który odjeżdża w dalekie strony i nie wie kiedy wróci, człowieka zaś każdego do sługi, któremu straż domu została powierzona; z czego wysnuł naukę: Czuwajcie tedy, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie, czy z wieczora, albo w północy, albo gdy kury pieją, albo z poranku, by z prędka przyszedłszy, nie znalazł was śpiących (Mar. XIII, 34-37). Tę samą prawdę wypowiedział Pan Jezus w przypowieści o dziesięciu pannach. Wszystkie miały lampy, to jest, wiarę, i wszystkie zasnęły, oczekując przyjścia oblubieńca, to jest, śmierci i sądu; ale pięć mądrych przechowało w lampach oliwę utrzymującą światło, to jest, miłość Bożą, podczas gdy pięciu głupim oliwy i światła zabrakło, bo nieszczęsne popadły w grzech śmiertelny i nie zgładziły go pokutą. Wtedy właśnie i to niespodzianie przyszedł Oblubieniec; za Nim też panny mądre weszły na gody do Jego pałacu, którego drzwi tylko miłość otwiera; natomiast panny głupie odtrącone zostały od bram nieba. I tę przypowieść zakończył Pan słowy: „Czuwajcież tedy, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13); co i kiedy indziej powtórzył: „A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24, 43-44). (...) Zbawiciel daje ludziom ostrzeżenie w przypowieściach. Mianowicie, w przypowieści o włodarzu uczy, że On, jako Gospodarz i Pan wszechświata, będzie żądał od każdego człowieka, który jest tylko chwilowym włodarzem dóbr Bożych, ścisłego rachunku z użycia tych dóbr. Biada człowiekowi, który tego rachunku nie złoży i nie uczyni sobie przyjaciół z mamony niesprawiedliwości, mianowicie przez chętną jałmużnę, bo go nie przyjmą do przybytków wiecznych (Łk 16, 1-9) (...) Sąd ten nie nastąpi jednak, dopóki się nie spełnią przepowiednie Boże. I tak, Ewangelia będzie głoszona po całym świecie (Mt 24, 14), tak że wszystkie ludy będą mogły poznać naukę Chrystusową. (...) Ci którzy uwierzą, utworzą jedną owczarnię pod jednym pasterzem (J 10, 16); ale wielu będzie niewierzących, i rozmnoży się nieprawość. (Łk 18, 8; Mt 24, 12; 2 Tes 2, 13). (...) Powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie (Mt 24, 24); wystąpi nawet na widownię świata antychryst, który się poda za Chrystusa i z pomocą czarta dokonywać będzie pozornych cudów (2 Tes 2, 9; Ap 20, 3-9); ale Chrystus Pan zabije go duchem ust swoich, to jest, wyrokiem potępienia (2 Tes 2, 8). (...) Nim przyjdzie dzień Pański, wrócą na ziemię Henoch i Eliasz, by nawoływać ludzi, a w szczególności Żydów do wiary i pokuty (Mal 4, 5-6; Mt 17, 11; Ap 11, 3-11). A na ostatku dni także i Żydzi uwierzą w Chrystusa Pana (Oz 3, 4-5). Wreszcie przyjdą ciężkie klęski na ziemię, tak jak przy zburzeniu Jerozolimy, której koniec w opowiadaniu Chrystusowym jest obrazem końca świata. Mianowicie, powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będą mory i głody i drżenia ziemi po miejscach. Ukażą się też znaki straszne na niebie, tak że słońce się zaćmi i księżyc nie da światłości swojej, a gwiazdy będą padać z nieba i mocy niebieskie poruszone będą (Mt 24, 7 i 29). Sąd ostateczny przyjdzie niespodziewanie, jak błyskawica i jak złodziej i jak potop za czasów Noego (Mt 24, Łk 18). Najprzód powstaną z martwych wszyscy umarli, dobrzy czy źli, i to prędko we mgnieniu oka (1 Kor 15, 52), na głos trąby anielskiej, tak atoli, że ciała jednych będą jaśniejące, drugich odrażające. A gdy się wszyscy zgromadzą, ukaże się na niebie znak Syna człowieczego, to jest, krzyż otoczony jasnością; a następnie sam Sędzia Chrystus zstąpi z nieba, pełen mocy i majestatu, w orszaku wszystkich Aniołów. (...) U stóp Sędziego staną wszystkie narody, a On je odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów i postawi owce po prawicy swojej, a kozły po lewicy (Mt 25, 32-33). Rozdział ten zapowiedział Chrystus Pan w przypowieści o pszenicy i kąkolu, a widzialną tegoż figurą są dwaj łotrzy na Kalwarii. (...) Nastąpi wyjawienie czynów ludzkich, dobrych i złych. Pismo Święte mówi, że otworzone będą księgi, w których zapisano te czyny; ale jest to tylko obrazowym wyrażeniem tej myśli, że w świetle Bożym okaże się wszystko, co ludzie dobrego lub złego dobrowolnie pomyśleli, wymówili lub uczynili (Łk 8,17) stąd sprawiedliwi będą mieli chwałę, a potępieni hańbę (...) Po tym błyskawicznym wykryciu najskrytszych nawet spraw ludzkich wyda Sędzia wyrok (Mt 25, 34, 41).
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci

2026-01-20 08:36

Adobe Stock

Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.

PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję