Reklama

Niedziela Lubelska

Podaruj swoją krew

Z dr n. med. Elżbietą Puacz, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie, rozmawia Anna Artymiak

Niedziela lubelska 43/2019, str. 6-7

[ TEMATY ]

wywiad

krwiodawstwo

Katarzyna Artymiak

Elżbieta Puacz jest honorowym krwiodawcą

Elżbieta Puacz jest honorowym krwiodawcą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ANNA ARTYMIAK: – Czym jest honorowe krwiodawstwo?

ELŻBIETA PUACZ: – To piękne doświadczenie, które daje ogromną radość człowiekowi ofiarującemu krew; wyraz miłości wobec osoby potrzebującej, będącej w sytuacji zagrożenia życia, przypominającego gaśnięcie światełka, które przy wsparciu drugiego człowieka może zabłysnąć na nowo. W bieżącym roku obchodzimy jubileusz 70-lecia funkcjonowania krwiodawstwa na Lubelszczyźnie, rozwijającego się w Lublinie i 9 oddziałach terenowych. Serdecznie dziękuję wszystkim mieszkańcom regionu, że bardzo żywo reagują na apele i natychmiast odpowiadają, przychodząc, by oddać krew z grup, których najbardziej brakuje pacjentom. Dziękuję również za podejmowane z dużym poświęceniem działań, które promują w społeczeństwie szlachetną ideę oddawania krwi. To właśnie dzięki nim edukowane są kolejne pokolenia Polaków do tego, jak pomagać drugiemu człowiekowi, gdy jego życie i zdrowie są zagrożone.

– Kto może zostać dawcą?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Przede wszystkim osoba zdrowa, między 18 a 65 rokiem życia. Trzeba ważyć powyżej 50 kg i nie mieć tzw. chorób przewlekłych, a co za tym idzie – nie przyjmować stale leków. W przypadku zabiegów chirurgicznych czy stomatologicznych oraz powrotów z krajów egzotycznych obowiązuje tzw. przerwa w oddawaniu krwi, czyli okres, kiedy dla bezpieczeństwa pacjenta – biorcy należy wstrzymać się z oddawaniem krwi. W razie wątpliwości można wejść na stronę RCKiK (www.rckik.lublin.pl), gdzie znajdują się wszystkie informacje, bądź zapytać bezpośrednio w punkcie poboru krwi.

– Jak przygotować się do oddania krwi?

– Istnieją stałe zasady, zwane dekalogiem krwiodawcy. Według nich każda dorosła osoba może oddać krew, jeśli ma taką wolę, waży przynajmniej 50 kg, jest zdrowa (bo tylko wtedy oddana krew nie spowoduje uszczerbku na zdrowiu dawcy i pomoże biorcy), wypoczęta, przed planowanym oddawaniem krwi nie spożywa alkoholu; ponadto dzień wcześniej należy wypić ok. 2 litrów płynów, a przed przyjściem do punktu poboru zjeść lekki posiłek. Trzeba też przy sobie mieć dokument tożsamości ze zdjęciem i numerem PESEL.

– W jaki sposób przebiega wizyta w punkcie poboru?

– Najpierw rejestrujemy się, następnie sprawdzany jest poziom hemoglobiny i wykonywana morfologia krwi. Później dawca wypełnia ankietę, po czym jest badany przez lekarza, który ostatecznie decyduje o możliwości oddania krwi. Sam proces poboru trwa ok. 10 minut, a wykonywany jest przez pielęgniarki lub ratowników medycznych. Oprócz tradycyjnie oddawanej krwi pełnej pobieramy też jej elementy, np. osocze lub płytki. Wtedy proces poboru jest dłuższy; w pierwszym przypadku to ok. 40 minut, w drugim aż 1,5 godziny.

– Co dzieje się z krwią, która nie jest od razu wykorzystana do procesu leczniczego?

Reklama

– Zostaje przekazana do innych województw. Krwi się nie marnuje. W Polsce są 22 centra, które ze sobą współpracują. Przekazujemy sobie informacje, kiedy mamy wysokie stany magazynowe krwi, albo kiedy brakuje nam krwi danej grupy. Centra współpracują ze sobą, dbając o bezpieczeństwo krwi w całej Polsce.

– Przy oddawaniu krwi istotne jest to, że dawca regularnie kontroluje swoje zdrowie…

– To prawda. Krew jest bardzo szczegółowo badana, stąd honorowy dawca może być pewny, że jest zdrowy, a jego krew bezpieczna. Przy okazji wykonywane jest badanie lekarskie. Gdy lekarz zauważa nieprawidłowości funkcjonowania organizmu, od razu informuje o potrzebie kontaktu ze specjalistą. Oddanie krwi to więc także okazja do przebadania się.

– Jaka jest sytuacja lubelskiego centrum krwiodawstwa?

– Ten rok jest bardzo szczęśliwy dla naszego województwa, bo zwiększyliśmy liczbę krwiodawców. Przybyło do nas blisko 3 tys. nowych dawców, którzy już stali się wielokrotnymi dawcami. Bardzo się cieszę, że tak wiele osób odpowiedziało na nasz apel i prośby. Zwiększyła się liczba donacji o 10%; to bardzo dużo. Cieszę się, że odrodził się ruch promowania honorowego krwiodawstwa. Dzięki uprzejmości Teresy Misiuk, kurator oświaty w Lublinie, udało się nawiązać współpracę z nowymi szkołami. Jesteśmy serdecznie witani na każdym szczeblu edukacji; już w przedszkolach prowadzimy spotkania promujące krwiodawstwo. W szkołach, gdzie mamy uczniów pełnoletnich, nie tylko prowadzimy wykłady, ale też organizujemy terenowe akcje poboru krwi. Młodzież szybko reaguje na apele i decyduje się oddać krew. Do współpracy włączyły się także kluby sportowe.

Reklama

– Zatem możemy mówić o rozwoju idei honorowego krwiodawstwa?

Reklama

– Przykładem jest piękna inicjatywa sołectw gminy Zamość – „szlachetna bitwa do ostatniej kropli krwi”, czyli tak naprawdę bitwa o kroplę miłości. Sołectwa rywalizują między sobą w liczbie oddanych jednostek krwi. Takie akcje organizowane są nawet pięć razy w roku. Odbywają się w różnych miejscach: domach kultury, przy parafiach, w szkołach. Krew oddaje wówczas większość mieszkańców danej miejscowości. Jest to cenna inicjatywa, bo integruje lokalne społeczeństwa. Koła gospodyń wiejskich gotują posiłki, szkoły przygotowują przedstawienia, zespoły muzyczne śpiewają i grają. Niekiedy czas poboru krwi staje się okazją do edukacji. Dzieje się tak, gdy akcji towarzyszy np. czytanie arcydzieł literatury polskiej. Na akcje przychodzą całe rodziny, dzięki temu dzieci uczą się, że oddawanie krwi to coś dobrego i że daje szczęście.
Cieszę się, że wielu pracodawców włączyło się w ideę honorowego krwiodawstwa, otwierając drzwi zakładów pracy, ale także fundując upominki dla dawców. Jest to piękna inicjatywa, bo w Polsce krwiodawstwo jest wyłącznie honorowe, czyli zupełnie bezpłatne. Sponsorzy w ten sposób chcą dawców docenić. Pizzerie, lodziarnie, kawiarnie, zakłady fryzjerskie, fotograficzne i naprawy samochodów, a także kina dają bonusy dla honorowych dawców krwi. Bardzo cieszę się z aktywności Zamojszczyzny, która wyróżnia się na tle województwa. Coraz więcej parafii zaangażowało się w pomoc lub samodzielną organizację akcji poboru krwi, np. podczas naszej wizyty w miejscowości Majdan Stary k. Biłgoraja do oddania krwi zgłosiło się 110 dawców. Rola kapłanów w promowaniu tak wspaniałej idei honorowego dawstwa krwi jest nieoceniona.

– Co powinien zrobić proboszcz, który pragnie zaprosić do swojej parafii mobilny punkt poboru krwi?

– Wystarczy skontaktować się z działem promocji RCKiK (Lublin, ul. Żołnierzy Niepodległej 8, tel. 815 326 275), wtedy przyjedziemy i wszystko wyjaśnimy, a także pomożemy przygotować akcję.

2019-10-22 13:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyrwany z mocy diabła

Z Andrzejem Sową – byłym liderem punkowej grupy Maria Nefeli, byłym ćpunem, a obecnie profilaktykiem uzależnień, m.in. mającym za sobą współpracę z katolickim ośrodkiem dla uzależnionych „Nadzieja” w Bielsku-Białej – rozmawia Mariusz Rzymek

MARIUSZ RZYMEK: – Przez narkotyki zaprzepaściłeś dobrze zapowiadającą się karierę muzyczną. Punkowy zespół Maria Nefeli, w którym śpiewałeś, wygrał Jarocin i stanął przed szansą nagrania autorskiej płyty. Ty zamiast tego wybrałeś równię pochyłą. Nie żałujesz wyborów sprzed lat?
CZYTAJ DALEJ

"Pojechali się modlić i zginęli...", czyli o Bożej (nie)sprawiedliwości

2026-08-19 07:21

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

wypadek

Medjugorie

Adobe Stock

Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?

Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
CZYTAJ DALEJ

„Głębia matczynego bólu” – koncert w Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej [Zaproszenie]

2026-08-20 21:23

ks. Łukasz Romańczuk

W niedzielę 4 października 2026 r. o godz. 16.00 w Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy odbędzie się koncert muzyki sakralnej zatytułowany „Głębia matczynego bólu”. Wydarzenie zainauguruje doroczne uroczystości odpustowe ku czci Patronki Śląska.

Trzebnickie Sanktuarium to nie tylko miejsce modlitwy, lecz również ważny ośrodek dziedzictwa kulturowego. W jego murach spotykają się świadectwa historii, sztuki i duchowości wielu narodów, tworząc swoistą syntezę kultury chrześcijańskiej. Od 2019 roku odbywają się tam międzynarodowe koncerty muzyki sakralnej z udziałem Dominiki Zamara, światowej sławy sopranistki pochodzącej z Wrocławia, oraz artystów z Polski, Włoch, Kuby, USA i Ukrainy. Dzięki premierom światowym i transmisjom online wydarzenia te zyskały międzynarodowy zasięg.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję