Reklama

Jak być katolikiem dziś?

2019-09-03 13:09

Renata Czerwińska
Edycja toruńska 36/2019, str. 3

Renata Czerwińska
Młodzież otrzymała solidną porcję wiedzy dotyczącą prześladowań religijno-etnicznych

– Jakie my tu mamy luksusy! – wykrzykuje koleżanka, która niedawno wróciła z rodziną do Polski. – W niedzielę wybieramy sobie godzinę, o której pójdziemy na Mszę św. A jeśli dzieci będą się guzdrać, to jest kolejna

Dobrze wiemy, że to nie jest takie oczywiste. Gdyby na przykład mieszkała w Chinach, jej dzieci nie miałyby wstępu do kościoła. A w Anglii przy dobrych wiatrach na Mszę św. jechaliby godzinę.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 36/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
Kościół wiara

Abp Gądecki: małżeństwo powinno dbać o swoją duchowość

2019-09-15 12:41

msz / Poznań (KAI)

„Aby nie tylko przetrwać, ale także pokonać atak zewnętrzny na małżeństwo i rodzinę, a także przezwyciężyć trudności rodzące się wewnątrz samego małżeństwa i rodziny, potrzeba dbałości o jej duchowość” – mówił abp Stanisław Gądecki do uczestników Ogólnopolskiego Zjazdu Animatorów Spotkań Małżeńskich, który w dniach 13-15 września odbywał się w Poznaniu. Duchowny przewodniczył uroczystej Mszy św. w poznańskiej katedrze na zakończenie zjazdu.

©Rock and Wasp – stock.adobe.com

W homilii przewodniczący KEP zwrócił uwagę na wartość duchowości małżeńskiej oraz potrzebę jej pielęgnowania i rozwijania. Przypomniał, że duchowość małżeńska to odkrywanie obecności Chrystusa w łączącej małżonków więzi małżeńskiej. To życie nie tylko łaską chrztu i bierzmowania, ale także łaską małżeństwa.

„Duchowość ta kształtuje się wraz z poznaniem Chrystusa jako Oblubieńca Kościoła. To Chrystus, który kocha i tęskni za miłością człowieka, daje życie, buduje więzi z człowiekiem” – podkreślił metropolita poznański.

Zauważył, że niestety ciągle bardzo mało małżeństw, także małżeństw pobożnych, rozwija tego rodzaju duchowość małżeńską, gdyż w większości przypadków każdy z małżonków szuka swojej indywidualnej drogi do Boga.

„Zdarza się, że sami duszpasterze zapominają o tym, że małżeństwo sakramentalne nie jest jedynie podniosłą ceremonią kościelną, ale jest żywą obecnością Chrystusa działającego w więzi małżeńskiej” – stwierdził abp Gądecki.

Przewodniczący KEP zaznaczył, że rozwijając duchowość małżeńską, mąż i żona muszą się uczyć – także w bliskości cielesnej – rozpoznawania przychodzącego Chrystusa. W swojej ludzkiej miłości mają odkrywać miłość Chrystusa-Oblubieńca.

„Budowaniu i umacnianiu więzi małżeńskiej służy właściwy porządek miłości, w którym więź ze współmałżonkiem ważniejsza jest niż dzieci – prawda dziś powszechnie pomijana, a nawet negowana – a praca zawodowa i zainteresowania nie przysłaniają dobra małżeństwa” – zaznaczył metropolita poznański.

Abp Gądecki przypomniał, że temat duchowości małżeńskiej porusza ostatni rozdział adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Wskazał, że jeśli rodzinę ożywia autentyczna miłość, to wówczas Chrystus panuje w niej ze swoją radością i pokojem.

Przewodniczący KEP zaznaczył, że „dobrze przeżywana komunia rodzinna jest prawdziwą drogą do świętości w życiu codziennym i drogą rozwoju mistycznego; środkiem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem”.

Zwracając się do uczestników ogólnopolskiego spotkania animatorów, abp Gądecki zwrócił uwagę na potrzebę dawania świadectwa o doświadczeniach miłości w rodzinie, które powinni dawać animatorzy Spotkań Małżeńskich.

„Jeśli pary młodych ludzi – osaczone dzisiaj przez wyzwania nieustannie zmieniającego się świata – czują niepewność co do swojej przyszłości, to powinny one usłyszeć świadectwa o waszych własnych, drodzy animatorzy, doświadczeniach miłości w rodzinie” – stwierdził abp Gądecki.

„Jeśli dowiedzą się, że małżeństwo i rodzina – mocą bezinteresownej miłości – mają zdolność do przezwyciężenia wszelkich wyzwań i do wzrostu, wówczas lęki i niepokoje młodych ludzi zmniejszą się, ustępując miejsca nadziei, która sprawi, że odważą się na przygodę potężnej i owocnej miłości” – podkreślił metropolita poznański.

W organizowanym w stolicy Wielkopolski trzydniowym spotkaniu wzięło udział niemal 240 osób z całej Polski i z ośrodków polonijnych, zaangażowanych w pracę na rzecz małżeństwa i rodziny. W spotkaniu wzięli też udział Irena i Jerzy Grzybowscy, pomysłodawcy Spotkań Małżeńskich.

Uczestnicy zjazdu wzięli udział w warsztatach animatorów, które miały im pomóc we właściwy sposób odpowiadać na nowe wyzwania, podyktowane problemami, z którymi borykają się współczesne małżeństwa.

Spotkaniu odbywającemu się w stolicy Wielkopolski towarzyszył hasło: „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15,16).

Inicjatorem pierwszego weekendu dla małżeństw, który odbył się w 1977 roku w Laskach koło Warszawy, był Stanisław Boguszewski. Wzorował się ona na jednym z programów ruchu Marriage Encounter i pomógł w zorganizowaniu pierwszych eksperymentalnych spotkań.

„Spotkania Małżeńskie” są ruchem założonym w Polsce, mającym na celu promowanie dialogu jako duchowej drogi dla małżeństw i par przygotowujących się do małżeństwa, w rodzinie i między ludźmi w ogóle.

To międzynarodowe prywatne stowarzyszeniem wiernych, uznane Dekretem Papieskiej Rady ds. Świeckich (15 sierpnia 2009 roku). Dekret ten zatwierdził również statut stowarzyszenia.

„Szczególne znaczenie w duchowości tego stowarzyszenia ma stosowanie zasada dialogu, czyli pierwszeństwa słuchania przed mówieniem, dzielenia się przed dyskutowaniem i rozumienia przed ocenianiem, a nade wszystko przebaczanie” – mówi w rozmowie z KAI Viola Barszczewska, lider poznańskiego ośrodka Spotkań Małżeńskich.

Zasady te odnoszą się także do więzi z Bogiem, dotyczą one modlitwy, sposobu czytania Pisma Świętego, prowadzenia rachunku sumienia, rozeznawania sposobu życia przed Bogiem.

Misją „Spotkań Małżeńskich” jest kształtowanie całości życia społecznego, a szczególnie małżeńskiego i rodzinnego, zgodnie zasadami dialogu, ponad podziałami językowymi, narodowościowymi, historycznymi i politycznymi. Duchowość stowarzyszenia otwiera szerokie pole dla współpracy pomiędzy wyznaniami.

W Polsce aktualnie istnieje 28 ośrodków Spotkań Małżeńskich. Pod pojęciem „ośrodka” przyjmuje się istnienie wspólnoty składającej się z co najmniej trzech małżeństw oraz kapłana – Animatorów, a tym samym Członków Stowarzyszenia, którzy prowadzą przynajmniej jedną serię rekolekcji podstawowych dla małżeństw, a także formacyjne spotkania porekolekcyjne.

W Polsce 40 lat temu zawarto 307 tys. małżeństw, 10 lat później 255 tys., a w 2010 – 228 tys. Co 3. małżeństwo w Polsce rozwodzi się.

Dlatego też Spotkania Małżeńskie co roku organizują w Polsce blisko 120 tzw. weekendów dla małżeństw. Do końca 2018 r. odbyło się w Polsce ponad 2300 rekolekcji dla małżeństw, w których uczestniczyło prawie 30 000 par. Na świecie Spotkania Małżeńskie mają swoje ośrodki w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Belgii, Holandii, Niemczech, USA, Białorusi, Litwie, Łotwie, Ukrainie, Rosji, Kazachstanie, Mołdawii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaatakowano księdza z Najświętszym Sakramentem!

2019-09-15 20:34

Red.

Ksiądz idący do chorego w pierwszy piątek września został zelżony i uderzony – wynika ze słów metropolity częstochowskiego księdza arcybiskupa Wacława Depo. Hierarcha opowiedział o tym fatalnym wydarzeniu w rozmowie z „Niedziela TV”.

Bożena Sztajner/Niedziela

W wywiadzie metropolita częstochowski opisał wydarzenie, do jakiego doszło w pierwszy piątek września. Wtedy też siedzący na ławce pijany mężczyzna zaatakował księdza idącego do chorego z Ciałem Pańskim. Atak najpierw miał wymiar słowny, a następnie fizyczny (uderzenie w twarz). Pierwszy z ciosów napastnika dotarł do duchowego, zaś przed drugim ksiądz zdołał się zasłonić. Następnie na pomoc kapłanowi przyszli przechodnie. W trakcie interwencji policji ksiądz zdecydował, że nie wniesie oskarżenia.

Jednak zdaniem arcybiskupa Wacława Depo zapisanie nazwiska sprawcy byłoby zasadne, gdyż jest on mieszkańcem konkretnej parafii i powinny zostać wobec niego wyciągnięte społeczne konsekwencje. Hierarcha przywołał tutaj przykład papieża Jana Pawła II, który miłosiernie przebaczył Mehmetowi Ali Ağcy, jednak wymiar sprawiedliwości podejmował działania, a terrorysta znalazł się w więzieniu.

„Takie sytuacje kiedyś się nie zdarzały, a teraz w #Częstochowa kapłan idący z Komunią Świętą do chorego został pobity” – napisał na Twitterze dziennikarz tygodnika „Niedziela” Artur Stelmasiak, który opublikował także fragment rozmowy z arcybiskupem Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Matka Pojednania

2019-09-17 05:16

Tadeusz Boniecki

Tadeusz Boniecki

W sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej 7 i 8 września odbyły się doroczne uroczystości odpustowe ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. W tym roku przebiegały one pod hasłem: „Cudami wsławiona, módl się za nami”. Wyjątkowym gościem pielgrzymującym po raz pierwszy do Matki Bożej Chełmskiej był J.E. ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz.

Bezpośrednim przygotowaniem duchowym do odpustu było trzydniowe Triduum Maryjne przeprowadzone przez księdza Sylwestra Brzozowskiego, notariusza Kurii Archidiecezji Lubelskiej. Przygotowania duchowe połączono z wieczorną Mszą św., procesją różańcową z ikoną Matki Bożej Chełmskiej po Rosarium oraz Apelem Maryjnym.

Wigilia święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

Całodobowe chełmskie czuwanie odpustowe na Górze Chełmskiej rozpoczęła w sobotni wieczór 7 września Msza święta, odprawiona przez ks. bpa Józefa Wróbla. Na placu przed bazyliką NNMP, w ciepły i pogodny wieczór, tradycyjnie już zebrało się wielu parafian i pielgrzymów, którzy na maryjny odpust przyszli z okolicznych parafii. Najliczniejsza grupę wśród pieszych pielgrzymów bo aż ponad dwustuosobową, stanowili pątnicy z parafii Kamień. Po wielu latach ponownie pieszo do Sanktuarium MB Chełmskiej przyszła prawie 50 osobowa grupa pielgrzymów z Pawłowa, wraz ze swoim nowym proboszczem ks. Andrzejem Kołodziejskim. Na rowerach przyjechali pielgrzymi z Lubartowa. Były też autokarowe pielgrzymki m. in. z Puław. -Warto było ponieść trud dla Matki Bożej, bo Ona nam to wszystko wynagrodzi i zaniesie prośby z którymi przyszliśmy, do Pana Jezusa- mówiła Czesława z Pawłowa. – Tylko Maryja jest nasza nadzieją, Ona nas obroni, pocieszy i nie zostawi z własnymi problemami. Wierzę w to, dlatego przyszedłem błagać, Matko Boża nie zostawiaj nas, bo sami sobie nie poradzimy. A w rodzinie mamy wiele trudnych sytuacji- dzielił się Andrzej z Kamienia.

Na początku uroczystości wszystkich pielgrzymów powitał proboszcz parafii Mariackiej ks. kan. Andrzej Sternik. – Jesteśmy kolejnym pokoleniem mieszkańców ziemi chełmskiej, któro ma to szczęście gromadzić się u stóp Matki Bożej Chełmskiej, by dziękować za wszystko co przez Jej matczyne ręce, Jej obecność pośród nas, rodzi się w naszym codziennym życiu. Dzisiaj potwierdzamy, ze chcemy aby Maryja prowadziła nas przez drogę ziemskiej pielgrzymki. Chcemy prosić, aby była nam Matką Jedności. Bo w tym miejscu, na Górze Chełmskiej Jej obrazem opiekowali się bracia i siostry trzech odłamów chrześcijaństwa: prawosławni, grekokatolicy i Kościół rzymskokatolicki. W tym roku dokładnie przypada 100 lat, kiedy opiekę nad Górą Chełmską objął Kościół rzymskokatolicki. Początkowo byli to Ojcowie Jezuici. Jesteśmy wpisani w ciąg historii tego wyjątkowego miejsca- mówił proboszcz parafii Mariackiej.

Obok księdza biskupa Józefa Wróbla, szczególne słowa powitania ks. kan. Andrzej Sternik skierował do obecnych na uroczystości księży kanoników z Kapituły Kolegiackiej w Chełmie, na czele z jej dziekanem ks. prał. Tadeuszem Kądziołką, byłym proboszczem parafii Mariackiej.

Maryjna pobożność ludu

W homilii ksiądz biskup Józef Wróbel mówił o maryjnej pobożności ludu polskiego. – Mając na uwadze naszą dziecięcą wrażliwość na Jej słowa i zaproszenia, powinniśmy umieć nie tylko dziękować i przed Jej obrazem chodzić na kolanach. Ważne jest, abyśmy umieli też Bogu i Jej wynagradzać za wszelkie obrazy, grzechy, bluźnierstwa oraz obojętność a także oddalanie się od Boga- mówił ksiądz biskup. Wspomniał też o bólu zadawanym Matce Bożej współcześnie przez różne środowiska. – W ostatnich tygodniach jesteśmy świadkami powszechnie ukazywanych bluźnierstw, jak choćby aureola tęczowa malowana na Jej częstochowskiej ikonie oraz tęczowe sukienki zakładane na Jej figurki. Aż dziw bierze, jak wielka jest pokora Pana Boga i wielka pokora Matki Najświętszej, że jeszcze gromy z nieba się nie posypały, kiedy człowiek tak obraża Pana Boga- podkreślił z zatroskaniem ks. bp Józef Wróbel.

Młodzież czuwa przy Matce Bożej

W sobotni wieczór 7 września, na specjalnym czuwaniu na Górze Chełmskiej zgromadziła się licznie także młodzież. Był Apel Jasnogórski a po nim Droga krzyżowa i modlitwa uwielbienia poprowadzona przez znany zespół „Porozumienie” z Parczewa, grający muzykę chrześcijańską. Całość zakończyła Maryjna Pasterka odprawiona przez księży pracujących w minionych latach w parafii Mariackiej. Modlitwa w bazylice trwała też przez całą noc. Tradycyjnie już wypełnił ją Różaniec Fatimski z procesją z lampionami po Rosarium.

Rodzina największą wartością

Od rana 8 września do Sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej przybywały kolejne piesze pielgrzymki z okolicznych miejscowości. Wszyscy szli aby jak kochające dzieci, pokłonić się najlepszej Matce. Swoją specjalną Mszę św. odprawioną tradycyjnie już przez ks. bpa Mieczysława Cisło, miały też rodziny, które na Górę Chełmską przybyły wraz z małymi dziećmi, aby uzyskać indywidualne błogosławieństwo od Księdza Biskupa. W homilii bp Mieczysław Cisło mówił o zmieniającej się współczesnej rodzinie. Wskazywał też na problemy z jakimi boryka się dzisiejsza rodzina. – Wiele związków kobiet i mężczyzn zamyka się dzisiaj na Boży dar życia. Realizuje tylko siebie poprzez karierę, zawód, przyjemności życia. Niekiedy jednak przychodzi taki czas, że rodzi się w sercu kobiety i mężczyzny potrzeba posiadania dziecka. Ale wówczas jest już za późno i wtedy rożnymi sposobami szuka się tego daru brakujące we wzajemnej wspólnocie- mówił z troska ksiądz biskup. Wspomniał też o zanikaniu więzi wielopokoleniowej w rodzinie. Zwrócił też uwagę na potrzebę religijnego wychowania dzieci i młodzieży w rodzinie, bo to właśnie rodzice powinni być wzorem duchowej postawy w życiu dla swoich dzieci.

Świadek życia św. Jana Pawła II

Najważniejszym pielgrzymem tegorocznego odpustu ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny goszczącym po raz pierwszy na Górze Chełmskiej, był ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz z Krakowa. Dostojny Gość odprawił sumę pontyfikalną i wygłosił homilię. W koncelebrze uczestniczyli również lubelscy księżą biskupi: ks. abp Stanisław Budzik, ks. bp Mieczysław Cisło. Słowo wstępu przed liturgią i zarazem powitania, wygłosił do pielgrzymów Metropolita Lubelski ks. abp Stanisław Budzik. Nawiązał w nim do święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. - Z Maryi narodził się nasz Pan Jezus Chrystus. On wyzwolił nas od grzechów i śmierci. Otworzył nam drogę do nieba. Te słowa wskazują nam fundament czci z jaką od wieków lud wierzący odnosi się do Matki naszego Pana, w tylu sanktuariach rozsianych na całej ziemi. Także i na tej świętej Górze Chełmskiej- mówił Metropolita Lubelski. Następnie z całego serca przywitał Jego Eminencję księdza kardynała Stanisława Dziwisza. W słowie wstępnym przed Eucharystią ks. kard. Stanisław Dziwisz podkreślił, że do Chełma przybywa z wielkim zainteresowaniem. Przed przyjazdem na uroczystości odpustowe zapoznał się z historią ziemi chełmskiej i kultu Matki Bożej na Górze Chełmskiej. Z nieskrywanym wzruszeniem wspominał też towarzyszenie w różnych chwilach Świętemu papieżowi. – Z Ojcem Świętym Janem Pawłem Drugim byłem właściwie we wszystkich państwach świata, oprócz Rosji i Chin, ale to co było najważniejsze, co sobie zapamiętałem i nigdy nie zapomnę, to był zamach na niego na placu Św. Piotra. I Jego smutne odejście do Domu Ojca. Wielu ludzi mówiło wówczas, że to odejście było najważniejszą encykliką jaką napisał. Nasz ojciec święty nie bał się śmierci. Wcześniej zawsze mówił: niech człowiek żyje tak, aby to odejście było błogosławione, a spotkanie z Bogiem szczęśliwe- mówił ksiądz kardynał. Podkreślił, że miłość papieża Jana Pawła do Matki Bożej zaczęła się już w jego dzieciństwie. Przypomniał, że to właśnie ojciec po śmierci matki, przywiózł malutkiego Karolka do Matki Bożej Zebrzydowskiej i powiedział, że od tej chwili Matka Boża będzie jego matką. - Może to zdarzenie zadecydowało że przez całe życie miał wezwanie Totus Tuus czyli cały Twój ? To jest program także dla nas- mówił ksiądz kardynał.

Św Jan Paweł II jest duchowo z nami

W homilii ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz wyraził radość z faktu że to właśnie Jan Paweł II w 1988 roku świątyni na Górze Chełmskiej nadał tytuł bazyliki mniejszej. - Ufam i jestem przekonany, że On dzisiaj duchowo jest z nami- mówił. Nawiązując do obchodów Święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny podkreślił, że jest to okazja abyśmy sięgnęli w odległe czasy, kiedy Bóg przygotowywał przyjście na świat Swojego Syna. -Wierzymy i wiemy, że Najświętsza Maryja Panna, jak mówi dogmat o Jej Niepokalanym Poczęciu, została zachowana od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego- mówił. Ksiądz kardynał wspomniał, że Maryja zawsze prowadziła i prowadzi wszystkich do Swojego Syna. Bo Jezus jest najważniejszy, Jemu Maryja poświęciła całe swoje życie. Podkreślił, że dzisiaj w szczególny sposób pragniemy podziękować Bogu za wielkie rzeczy, jakie uczynił Maryi. -Chcemy też podziękować Maryi za wszystko co wniosła w dzieje zbawienia świata. Wiemy, że Jej misja nie skończyła się po zejściu z tego świata. Przyjęła bowiem pod krzyżem testament miłości umierającego Syna, który w osobie ucznia Jana, powierzył nas wszystkich macierzyńskiej opiece Maryi. Dziś chcemy podziękować Matce Chrystusa za Jej nieustanną opiekę nad światem i nad naszymi rodzinami – dodał mówca.

Matka Boża Chełmska zawsze łączy ludzi

Gość z Krakowa wskazał też na wyjątkową rolę i udział we wzruszających dziejach maryjnej pobożności Matki Bożej Chełmskiej. - Ona zawsze łączyła, nigdy nie dzieliła ludzi zamieszkujących tę ziemię - podkreślił. - Przed Jej obliczem modlili się na zmianę i prawosławni, i grekokatolicy, i wierni obrządku łacińskiego. Możemy powiedzieć, że Pani Chełmska była i jest prawdziwie ekumeniczna. Była i zawsze jest dla wszystkich swoich dzieci. Ksiądz kardynał Dziwisz przypomniał też cześć jaką przed wiekami dla Matki Bożej Chełmskiej, miał król Jan Kazimierz, szczególnie po zwycięstwie pod Beresteczkiem w XVII wieku. Wówczas to cudowna ikona odbyła peregrynację po wielu miastach ówczesnej Rzeczypospolitej. Wspomniał również o ukoronowaniu obecnego wizerunku MB Chełmskiej w 1946 roku przez ówczesnego biskupa lubelskiego ks. Stefana Wyszyńskiego. – Co by nam dzisiaj chciała powiedzieć Maryja?- Pytał ksiądz kardynał.- Zachęcała by nas do tego, aby tak jak Ona, na pierwszym miejscu w całym życiu postawili Boga i Jego świętą wolę. Bo bez Boga wszystko w naszym życiu traci sens- podsumował ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz. Z troską zauważył również, że dzisiaj wiele osób pogubiło się codzienności i żyje tak, jakby Boga nie było.

Na Górę Chełmską pielgrzymi przynieśli ze sobą również kolorowe wieńce. Zostały one wykonane przeróżnymi technikami ze zbóż, kwiatów, ziół i owoców oraz warzyw. Wszystkie poświęcił Dostojny Celebrans ks. kard. Stanisław Dziwisz. Uroczystą sumę odpustową zakończyła procesja eucharystyczna po parku parafialnym.

Odpust we wrześniu 1939 r.

80 lat temu wrześniowy odpust związany z Narodzinami Najświętszej Maryi Panny, miał mieć wyjątkowo uroczysty charakter. Zamierzano bowiem uczcić trzy ważne dla parafii Mariackiej rocznice przypadające w tamtym roku. Były to : 100 lecie – konsekracji katedry ( obecnej bazyliki), 50 lecie kapłaństwa księdza biskupa lubelskiego Mariana Fulmana oraz 20 lecie rekoncyliacji katedry na Górze Chełmskiej. Wcześniej, bo w grudniu 1938 roku, powołano Komitet Obywatelski Miasta Chełm Obchodu Trzech Rocznic. Na jego czele stanął wicestarosta chełmski Mieczysław Słomski. Sekretarzem Komitetu został ks. Julian Jakubiak. Utworzono też 11 specjalnych sekcji które zajęły się przygotowaniami do odpustu. Na same uroczystości w dniu 8 września zaproszono księży biskupów z Lublina oraz księdza biskupa z Łucka i biskupa polowego Wojska Polskiego ks. Józefa Gawlinę. Jednak wybuch zmienił wszystkie plany. Tego dnia na odpust do Chełma najczęściej furmankami przyjechało, bądź tez pieszo przyszło z oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów wiosek, niewielu pielgrzymów. Wśród nich były prawie same kobiety, bo mężczyzn zabrano do wojska. Byli już też uchodźcy z zachodniej i centralnej Polski. W wigilie odpustu ks. Julian Jakubiak, ówczesny proboszcz parafii Mariackiej, odprawił nieszpory. Następnego dnia sumę odpustową przerwało pierwsze podczas tej wojny bombardowanie Chełma przez niemieckie lotnictwo. Ludzie ze strachem i w panice schronili się w podziemiach katedry na Górze Chełmskiej. Dzień 8 września 1939 roku dobrze pamięta 96 letnia pani Jadwiga Zawiślak z Chełma, która pomimo wieku, uczestniczyła i w tegorocznym odpuście. – Był słoneczny dzień, nawet bardzo gorący, taki jak dzisiaj. Miałam wtedy 16 lat. Po sumie odpustowej umówiłyśmy się z koleżankami aby pójść nad rzekę Uherkę. Jednak w trakcie Mszy sw. posłyszałam, bum, bum, bum. Nie wiedziałam jeszcze co to jest. A to już padały pierwsze bomby z niemieckich samolotów. Po chwili zobaczyłam, że niektóre budynki zaczęły się palić, były też zawalone domy. Okazało się, że było to pierwsze bombardowanie Chełma przez niemieckie lotnictwo. Zrzucali bomby na ul . Kolejowej, lecz wtedy jeszcze nie trafili w budynek pięknego chełmskiego dworca kolejowego. Widziałam po raz pierwszy rannych ludzi i zabite konie, leżące na ulicy. Przeżyłam to okropnie, bo nigdy wcześniej nie było czegoś takiego. Mieszkaliśmy wówczas na ul. Lubelskiej, za torami. - wspomina pani Jadwiga i dodaje, dobrze że od wielu lat mamy pokój i możemy spokojnie świętować wrześniowe uroczystości odpustowe na Górze Chełmskiej.

Róże dla Matki Bożej Chełmskiej

Po południu na swoją specjalną Mszę św. przybyły również dzieci z chełmskich szkół. Podczas tej Eucharystii odprawionej przez ks. bpa Ryszarda Karpińskiego zostały pobłogosławione tornistry i przybory szkolne. Podsumowaniem całych uroczystości odpustowych była wieczorna Msza św. odprawiona przez ks. Sylwestra Brzozowskiego. Na wcześniejszą prośbę księdza proboszcza Andrzeja Sternika, wierni na wszystkie odpustowe Msze Św. przynieśli ze sobą róże, będące szczególnym darem dla Maryi. Kwiaty te zostały pobłogosławione w specjalnej modlitwie. Następnie wszystkie róże wierni zostawili w sanktuarium. Po zasuszeniu będą dołączane do obrazków z modlitwą do Matki Bożej Chełmskiej, jako jej szczególny znak przypominający zapisane przed wiekami świadectwo cudownego uzdrowienia niewidomego dziecka za przyczyną Chełmskiej Pani. Z nadzieją, że każdy kto z wiarą w orędownictwo Matki Bożej Chełmskiej będzie się uciekał otrzyma zdrowie duszy i ciała. A dowodem na to, że prośby przedstawiane Panu Bogu za pośrednictwem Chełmskiej Madonny, są wysłuchiwane, jest wydana tuż przed odpustem Księga cudów i łask Sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej. – Chciałbym, by lektura tej ksiązki była dla następnych pokoleń zaproszeniem do pobożności maryjnej, życia w wierze katolickiej oraz zachętą do kolejnych pielgrzymek- napisał w słowie do czytelników kustosz sanktuarium ks. kan. Andrzej Sternik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem