Reklama

Polityka

Rządzi brexit

Z umową lub bez, ale na pewno 31 października br. Wielka Brytania pod wodzą nowego premiera zamierza odejść z Unii Europejskiej

Niedziela Ogólnopolska 32/2019, str. 26

[ TEMATY ]

Brexit

Wikipedia

Boris Johnson – nowy premier Wielkiej Brytanii

Boris Johnson – nowy premier Wielkiej Brytanii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W powiedzeniu, że Wielką Brytanią nie rządzi dziś May, Johnson, torysi czy labourzyści, lecz brexit – nie ma wielkiej przesady. Brexit wyznacza dziś na Wyspach Brytyjskich cykle polityczne, sukcesy lub porażki polityków, kurs waluty, ceny akcji, nadzieje czy – coraz częściej – obawy mieszkańców o przyszłość.

Boris Johnson nieprzypadkowo zastąpił w końcu lipca br. na fotelu premiera i szefa Partii Konserwatywnej Theresę May. Stało się tak w efekcie impasu w sprawie brexitu, po tym, gdy Izba Gmin odrzuciła umowę wynegocjowaną z UE przez brytyjską premier. Czy nowej ekipie uda się to, czego nie potrafiła poprzednia? Temat brexitu jeszcze długo utrzyma się na czołówkach mediów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W unii celnej

Johnson ma łatwiej. Już wie, jakie są nastroje w brytyjskim parlamencie. Umowę wynegocjowaną przez Theresę May odrzucano. Johnson, szef dyplomacji, odszedł z rządu, bo uważał, że May jest zbyt miękka w negocjacjach z Brukselą.

Najważniejszym powodem sprzeciwu wobec umowy jest tzw. backstop, czyli pozostanie przez Wielką Brytanię w unii celnej z UE, by uniknąć odtworzenia granicy celnej między Irlandią a Irlandią Północną. To stałoby w sprzeczności z postanowieniami tzw. porozumienia wielkopiątkowego z 1998 r., które zakończyło krwawy konflikt między zwolennikami oderwania Irlandii Północnej od Wielkiej Brytanii a brytyjskimi lojalistami.

Reklama

Na mocy porozumienia, w przypadku, gdyby większość mieszkańców Irlandii Północnej opowiedziała się za zjednoczeniem z Irlandią, należy rozpisać referendum w tej sprawie. Granica celna, która pojawiłaby się w przypadku twardego brexitu, łamałaby postanowienia tego porozumienia.

Po rozum do głowy

Johnson chce renegocjować umowę, proponuje m.in. odłożenie kwestii Irlandii na czas po wyjściu z Unii. Tyle że UE nie chce renegocjacji, zarzeka się, że nie odda nawet guzika, ale może będzie musiała. Bezumowny brexit jest niekorzystny dla wszystkich – ocenia Jarosław Guzy, szef Redakcji Zagranicznej PAP. – Wielka Brytania chce, żeby UE odeszła od sztywnego stanowiska i zgodziła się na korektę umowy, co odblokowałoby procedury w Izbie Gmin. Ta umowa, na co wskazują losy premier May, jest niemożliwa do zaakceptowania – mówi Guzy.

Gdyby Johnson zaakceptował stanowisko UE, postawiłby się w sytuacji podobnej do tej, w jakiej znalazła się May. – Nie sądzę, by po to został premierem – dodaje Guzy. – Twardy brexit to jego stanowisko negocjacyjne; liczy, że ludzie z UE pójdą po rozum do głowy i odpuszczą irlandzki backstop. Piłka jest po ich stronie – a w rzeczywistości po stronie Francji i Niemiec – i muszą się otworzyć na negocjacje, choćby miały się one ograniczać do tego punktu.

Współczujący, bezobjawowy

W europejskich mediach pojawiło się sporo publikacji, w których próbuje się rozszyfrować Johnsona. Sporo jest o jego skomplikowanym życiu prywatnym, korzeniach itp. Ochrzczony w Kościele katolickim przeszedł na anglikanizm. Dziś nie czuje się związany z żadnym Kościołem.

Reklama

Jest konserwatystą? – Nie takim jak Margaret Thatcher. Raczej nowoczesnym współczującym konserwatystą – modern compassionate conservative (MCC) – mówi Elżbieta Królikowska-Avis, przez wiele lat korespondentka mediów w Londynie. Złośliwi mówią, że MCC to konserwatyści bezobjawowi.

– Rozważania: „wyjdą, nie wyjdą”, emocje związane z kolejnymi terminami wyjścia zacierają obraz tego, skąd brexit się wziął – ocenia Królikowska-Avis. Nie pojawił się bez powodu, nie bez przyczyny skierowano Brytyjczyków do „wyjścia”. – Doskonale to pamiętam – mówi. – Na skutek masowego napływu emigrantów służby publiczne padły. Padły szpitale, szkoły, bezpieczeństwo publiczne. Kraj stawał się niewydolny. Ludzie zareagowali głosowaniem za brexitem.

Właściwy człowiek?

Prawdziwość tamtych emocji uwiarygodnia kolejnych liderów brexitu. Teraz liderem jest Johnson – kto wie, może najwłaściwszy człowiek na właściwym miejscu. – Londyńczycy pamiętają – zwraca uwagę Elżbieta Królikowska-Avis – że był świetnym merem miasta. – Postawił na reformę transportu miejskiego, bezpieczeństwo publiczne, był za amnestią dla nielegalnych imigrantów. Pokazał, że jest elastyczny i pragmatyczny – mówi. – Obecna twarda postawa jest rodzajem straszaka na UE. Ale jeśli trzeba będzie przeprowadzić twardy brexit, nie cofnie się.

Exposé Johnsona było krótkie. Ograniczył się do trzech spraw: przeprowadzić brexit, zintegrować naród i wygrać z opozycją. Najłatwiejszy wydaje się niezwykle trudny brexit.

2019-08-06 09:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Premier dla "WirtschaftsWoche": polexit to fake news

Polska chce zacieśniać więzi gospodarcze z krajami Unii Europejskiej, a temat polexitu to fake news - mówi premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika gospodarczego "WirtschaftsWoche".

Zapytany, czy priorytetem jest dla niego gospodarka, szef polskiego rządu odpowiada, że "celem jest dynamiczny rozwój Polski".
CZYTAJ DALEJ

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący testament duchowy

2026-03-21 18:50

[ TEMATY ]

świadectwo

igorpavantres Instagram

Igor Pavan Tres

Igor Pavan Tres

„Ofiaruję swój krzyż za Kościół święty, za Papieża, za mojego biskupa diecezjalnego, za duchowieństwo, za nawrócenie grzeszników, za dusze czyśćcowe i za prześladowanych chrześcijan” – napisał w swoim duchowym testamencie Igor Pavan Tres.

Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Igor Pavan Tres (@igorpavantres)
CZYTAJ DALEJ

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie dzwonów

2026-03-23 17:53

[ TEMATY ]

spór

dzwon

Archiwum parafii

Dzwony od wieków wpisują się w polski krajobraz, odmierzając czas modlitwy, radosnych uroczystości i chwil żałoby. Dla nas wierzących są głosem Boga wzywającym do wspólnoty, dla innych stają się jednak przedmiotem sąsiedzkich sporów. Jak informuje portal Beskidzka24.pl, w bielskiej dzielnicy Hałcnów konflikt o bicie dzwonów tamtejszej bazyliki mniejszej wszedł w nową, bolesną dla parafian fazę.

Sprawa jest niezwykle drażliwa dla lokalnej społeczności. Proboszcz bazyliki mniejszej, ks. Piotr Konieczny przyznaje, że parafia w Hałcnowie podjęła już konkretne kroki, by wyjść naprzeciw żądaniom urzędników. Oprócz tego, że dwa z czterech dzwonów zostały całkowicie wyłączone, to czas bicia pozostałych skrócono z minuty do zaledwie 45 sekund. W praktyce, ze względu na bezwładność mechanizmu, który musi nabrać rozpędu, realny czas słyszalnego dźwięku jest jeszcze krótszy. Duchowny podkreśla, że dzwony biją wyłącznie przed nabożeństwami – głównie w niedziele, a w dni powszednie odbywają się tylko dwie msze – poranna o godz. 6:30 i wieczorna o godz. 18:15. Ograniczenia w zakresie bicia dzwonów już wiele miesięcy temu wprowadzono także przy ceremoniach pogrzebowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję