Jan Paweł II zaprosił 27 października 1986 r. do Asyżu wyznawców największych religii świata. Przybyli na nie przedstawiciele trzynastu tradycji religijnych, by wspólnie modlić się o pokój. Tak właśnie święty Papież Polak rozumiał zapis soborowej deklaracji „Nostra aetate”, w której jest mowa o tym, że także religie niechrześcijańskie odbijają promień Prawdy.
W pewnym sensie pragnienie zabezpieczenia się na przyszłość leży w naturze człowieka. Może jednak ono prowadzić do złudnego zadufania w sobie zamiast zaufania Bogu. Tak było w przypadku bohatera Jezusowej przypowieści, któremu obrodziło pole: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów (...). Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie: Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!” (Łk 12, 17-19).
Czy myśl Dalajlamy mogłaby zostać uznana za ziarno prawdy obecne w religiach niechrześcijańskich? Duchowy przywódca buddyzmu tybetańskiego skierował niegdyś do wyznawców swej religii słowa, które mogłyby zostać uznane za duszpasterski komentarz do słów samego Jezusa: „Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze. Następnie poświęca swoje pieniądze, by odzyskać zdrowie. Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości. Żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera, tak naprawdę nie żyjąc”.
Ponoć gdy pewnego razu Seneka skończył swój wykład, zwrócił się do słuchaczy: „Czy są pytania?”. Były. Filozof postanowił najpierw ich wysłuchać, a później po kolei odpowiedzieć. Przerwał audytorium po pierwszych stu pytaniach, a potem zaczął w spokoju odpowiadać na każde z nich. Dokładnie w takiej kolejności, w jakiej były zadane. Oczywiście, nie zapisywał ich wcześniej. Żyjący na przełomie II i III stulecia Orygenes, rodem z Aleksandrii w Egipcie, znany był z tego, że recytował Pismo Święte z pamięci. Wystarczyło zacytować jakiś wers, a aleksandryjczyk kontynuował recytację. Nie ustępował mu Rzymianin Tertulian, niemal współczesny Orygenesowi. Starożytni troszczyli się o pamięć ze słuchu. W społeczności pozbawionej umiejętności pisania należało w taki sposób przekazywać naukę, by była łatwo zapamiętana już po jednokrotnym jej usłyszeniu. Dlatego wypracowano liczne metody mnemotechniczne. Ich badaniem zajmuje się dziś tzw. szkoła skandynawska z profesorem Birgerem Gerhardssonem na czele. Jedna z owych metod to stała, wciąż powtarzająca się formuła przekazu, zestawiona na zasadzie antytez. Po nią właśnie sięgnął Jezus, gdy wielokrotnie powtarzał „Słyszeliście, że powiedziano a Ja wam powiadam”. Posługując się metodą łatwego zapamiętywania, Nauczyciel z Nazaretu zawarł w antytezach Kazania na Górze sedno chrześcijańskiej moralności. Przekazał naukę, która przez dwa tysiące lat nie uległa zmianie. Zmieniły się co najwyżej metody jej zapamiętywania…
Z informacji, które zostały udzielone naszej redakcji w związku z artykułem, który ukazał się w "Gazecie Wyborczej" odnośnie do ks. Teodora Sawielewicza, twórcy „Teobańkologii”, przypominamy, że Kuria Metropolitalna Wrocławska wydała oświadczenie, w którym poinformowano o powołaniu specjalnej komisji.
Jak przekazała Archidiecezja Wrocławska w komunikacie z 16 grudnia 2025 roku, decyzja o utworzeniu Komisji ds. zbadania funkcjonowania fundacji Teobańkologia została podjęta przez metropolitę wrocławskiego abp. Józefa Kupnego w związku z rozwojem działalności fundacji oraz szeroką skalą jej inicjatyw duszpasterskich i medialnych. Celem komisji jest zbadanie działalności fundacji, zapewnienie jej przejrzystości oraz pogłębienie współpracy pomiędzy fundacją a Kościołem.
– Niemiłosierni są ci, którzy są ślepi na Boże dary i na miłosierdzie, które Cię od Boga dotyka co moment, w każdej chwili. Ten sam Bóg, który jest po prostu nieograniczony w dawaniu, potem staje przed Tobą – przed nami dzisiaj staje jako nasi siostry i bracia z Kijowa – i mówi: proszę. Nie dasz Mu? – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas 81. Mszy Tramwajarskiej sprawowanej w podgórskim Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w intencji pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie.
– To Wasz codzienny trud niesiony z oddaniem dla mieszkańców naszego miasta oraz wsparcie Waszych rodzin gromadzą nas dzisiaj przy tym ołtarzu – mówił na początku Mszy św. proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Krakowie-Podgórzu, o. Bogusław Augustowski CSsR, który zapowiedział, że Msza św. sprawowana jest w intencji byłych i obecnych pracowników MPK oraz ich rodzin.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.