Dla wielu katolików „Krąg biblijny” czy „Krąg franciszkański” Romana Brandstaettera należą już do klasyki literatury religijnej. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że równie wybitnym pisarzem był dziadek Brandstaettera, zmarły w 1928 r. prozaik hebrajski. Wybitny znawca literatury hebrajskiej Joseph Klausner nazywał jego utwory „perłami hebrajskiej prozy”. Sam Roman wielokrotnie z nabożną czcią wspominał swego dziadka, który kazał mu się uczyć na pamięć dużych fragmentów Biblii. Pewnego razu zniecierpliwiony wnuk wykrzyknął: „Ależ ja tego nie rozumiem!”. „Nie rozumiesz? – odpowiedział dziadek. – Nie chodzi o to, żebyś rozumiał. Chodzi o to, żebyś pamiętał”.
Termin „pamiętać” pojawia się w Biblii blisko dwieście razy. To jeden z najczęściej używanych czasowników poza tymi pospolitymi, typu być, iść, mówić... A to dlatego, że idea pamiętania ma w świecie semickim o wiele większą wymowę i rolę niż w kręgu kultury śródziemnomorskiej. Dla nas pamiętać o jakimś wydarzeniu to po prostu je wspominać, cofając się myślą w czasie. Dla Żydów to coś dokładnie odwrotnego. Chodzi o to, by mentalnie przenieść dawne wydarzenie do teraźniejszości i dziś całym sobą w nim uczestniczyć! Tym przecież jest Eucharystia jako „pamiątka” ofiary Chrystusa.
Duch Święty, gdy przyjdzie, „On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14, 26) – zapewnia Jezus. Skoro Pocieszyciel przypomni nam nauczanie Pana, oznacza to, że da także siłę do wprowadzenia go w życie. Bo pamiętać naukę Jezusa to po prostu nią żyć.
Polska olimpijka spojrzała Adolfowi w oczy i nie wykonała nazistowskiego pozdrowienia. Generał, który nie przegrał żadnej bitwy… został barmanem w Edynburgu. Amerykański jeniec, torturowany w Wietnamie, mrugnięciami oczu przekazał światu jedno słowo: TORTURY.
W tym odcinku opowiadam historie ludzi, którzy nie byli wolni od strachu, ale mieli w sobie coś mocniejszego niż strach. Ich odwaga nie brała się z pychy, siły mięśni ani sprytu. Brała się z pewności, że Bóg widzi, kocha i nie opuszcza człowieka nawet wtedy, gdy świat odbiera mu wszystko.
W obliczu postępujących zmian społecznych i spadku liczby powołań, polski Kościół staje przed koniecznością reorganizacji, m.in. poprzez redukcję liczby Mszy świętych czy łączenie parafii. Ks. Wojciech Węgrzyniak wskazuje na trzy kluczowe „hamulce”, które mogą zablokować te niezbędne reformy: zakorzenione przyzwyczajenia wiernych i duchownych niechętnych zmianom, wysoki wiek emerytalny proboszczów osłabiający otwartość na nowe rozwiązania oraz nadmierne skupienie księży na własnych, pozaparafialnych ścieżkach kariery.
Nie da się ukryć, że zmienia się Polska, społeczeństwo, że zmiany dotykają też Kościół, chociażby te, o których się najczęściej mówi, czyli spadek powołań. Zmiany w świecie są normalne, wymagają jednak odpowiednich reakcji. I chociaż z natury jestem optymistą, to widzę przynajmniej trzy czynniki, które będą bardzo utrudniać właściwe reakcje na zmiany.
Patryk Słowik z portalu zero.pl z przytupem rozpoczął sezon politycznego grilla, a politycy Koalicji Obywatelskiej ochoczo wskakują na tego grilla. Jednego dnia zgrillowany został minister Marcin Kierwiński, a kolejnego prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Kto wskoczy następny?
Afery z warszawskim Szpitalem Południowym nie trzeba nikomu tłumaczyć, bo wszyscy już chyba znają „błyskotliwą” karierę 27-letniego milionera, który „dorobił” się dzięki legitymacji partyjnej Koalicji/Platformy Obywatelskiej. Młody lekarz bez specjalizacji trząsł nie tylko młodzieżowymi strukturami Koalicji Obywatelskiej, ale także jednym z najnowocześniejszych szpitali w Warszawie. Po kilkudniowej aferze sam się przyznał, że okradł placówkę zdrowia na przynajmniej pół miliona złotych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.