Czyja ty jesteś? – tak pytały ciotki na zgromadzeniach rodzinnych, kiedy dzieci było dużo i można było się pogubić w ich przynależności rodowej. Tak pytano o rodziców. Ja byłam wtedy od Stasi i Witka... Bo pierwszą zawsze wymieniało się mamę. Ona była najważniejsza, a tato był jakby do niej dodatkiem.Potem były następne pytania: A masz jeszcze braciszka Tadzia? Który to? O, podobny do mamy... I tak to szło dalej. Dzieci wtedy sadzano przy oddzielnym stole, rodzeństwa obok siebie, żeby sobie wzajemnie pomagały – lecz i nie przeszkadzały dorosłym w ich dorosłych sprawach. Ale jak wszystko, tak i czasy się zmieniały, nastawały nowe porządki, były przeprowadzki, ludzie przychodzili i odchodzili. Nie ma już Stasi i Witka, nie ma nawet Tadzia. Ale zawsze – tu, na ziemi, i tam, w górze, w domu Ojca – wszystkich jednoczyła parafia, a w niej – Ona. Ucieczka grzesznych, Pocieszycielka strapionych, Wspomożenie wiernych, Królowa męczenników i wszystkich świętych, Matka najmilsza i najczystsza, a przede wszystkim – Maryja Królowa Polski. W mojej parafii wizerunek Matki Zbawiciela został umieszczony w kościele w 1909 r. – to rok urodzenia mojej ziemskiej mamy i nikt mi nie wytłumaczy, że to tylko przypadek... W tym roku zaś, w czerwcu, będziemy obchodzili 20-lecie jego koronacji przez św. Jana Pawła II – i to już znacząca rocznica.
Kiedy więc mówię: Moja Matka – to już sama czasem nie wiem, którą bardziej mam na myśli. Bo obie są tak daleko i tak blisko. Daleko ode mnie, ale blisko Pana Jezusa. Blisko Pana Boga. A jak mawiał św. Ojciec Pio: „Zawsze pamiętaj o tym, że Bóg wszystko widzi”.
Kończąc kolejny dzień rekolekcji dla duchownych diecezjalnych i zakonnych posługujących w Archidiecezji Łódzkiej, kard. Konrad Krajewski podzielił się refleksją na temat nadzwyczajnego spotkania Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, które odbyło się 4 listopada w Warszawie. Metropolita łódzki przedstawił kapłanom okoliczności przygotowania stanowiska biskupów dotyczącego aktualnej sytuacji w Polsce, a następnie odczytał jego treść.
Kardynał Krajewski, który uczestniczył w obradach Rady Stałej, podkreślił, że spotkanie miało charakter synodalny. Każdy z obecnych biskupów miał możliwość swobodnego wypowiedzenia się, a następnie wspólnie wypracowano treść komunikatu. – Wróciłem z Warszawy tuż przed naszym zamyśleniem. Jak wiecie, była Rada Stała Episkopatu, to około 12 biskupów, żeby odnieść się do sytuacji, jaka jest w Polsce, w sposób synodalny każdy z biskupów najpierw się wypowiada, a potem staramy się wspólnie zebrać – mówił metropolita łódzki. Hierarcha zaznaczył, że podczas przygotowywania stanowiska szczególnie ważne było pytanie o to, jak w obecnej sytuacji powinien zachować się Jezus i co powiedziałby dziś Polakom. – Ja cały czas myślałem o tym, co powiedział dzisiaj nasz kardynał. Co by powiedział Jezus w tej sytuacji? Jak On by zareagował? Co by nam powiedział? Co by On nam, Polakom, powiedział? – wyjaśniał kard. Krajewski.
W swojej refleksji nawiązał również do modlitwy księdza Piotra Skargi, przypominając, że jest ona wyrazem troski o Ojczyznę i odpowiedzią na trudne sytuacje, w jakich znajduje się kraj.
Ojciec Święty rozpoczyna 12-dniową podróż apostolską do Ameryki Łacińskiej. Papież odwiedzi Urugwaj, Argentynę i Peru- kraj, w którym przez blisko 20 lat pełnił posługę misyjną i biskupią. Podczas pielgrzymki wygłosi 36 przemówień w języku hiszpańskim. Najważniejsze wydarzenia będzie można śledzić na żywo na kanałach Vatican News.
Podczas środowej audiencji generalnej na Placu św. Piotra Ojciec Święty poprosił wiernych o modlitewne towarzyszenie mu w podróży oraz o wypraszanie Bożego błogosławieństwa dla odwiedzanych krajów, które są szczególnie bliskie jego sercu.
Na portalu jednej z najpiękniejszych europejskich katedr znajduje się niezwykła rzeźba. Przedstawia przystojnego młodzieńca w koronie, który przyciąga spojrzenia młodych kobiet. Jednak wystarczy obejść tę postać i spojrzeć na nią od tyłu, by odkryć coś naprawdę przerażającego. Co artysta chciał w ten sposób powiedzieć o człowieku?
Opowiem również tajemniczą i tragiczną historię pewnego niemieckiego miasteczka. Pewnego dnia pojawił się w nim nieznajomy z fletem. Jego muzyka miała niezwykłą moc. Najpierw uratował mieszkańców przed katastrofą, ale później wydarzyło się coś, co na zawsze odmieniło los ich dzieci.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.