Reklama

Niedziela Rzeszowska

Marsz Niepełnosprawnych

Niedziela rzeszowska 46/2018, str. VIII

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

marsz

Archiwum Caritas

Marsz pamięci św. Jana Pawła II

Marsz pamięci św. Jana Pawła II

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W przeddzień rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na 264. następcę św. Piotra odbył się kolejny Marsz pamięci św. Jana Pawła II. Tegoroczne świętowanie miało inny charakter, albowiem diecezjalna Caritas przeniosła placówkę na ul. Krakowską 18 do obiektu obok kościoła pw. Podwyższenia Krzyża. W poprzednie lata marsz prowadził z ul. Lubelskiej 13 do pomnika św. Jana Pawła II przy pobliskim rondzie, ale z racji 100-lecia odzyskania niepodległości ponad 300 przedstawicieli WTZ, ŚDS, DPS oraz stowarzyszeń niepełnosprawnych udało się z modlitwą różańcową i śpiewem do pomnika Sybiraków. Na czele marszu obok Krzyża i Godła Polski, wśród licznych flag narodowych, szedł biskup rzeszowski Jan Wątroba. Refleksję o przesłaniu pomnika wygłosił ks. prał. Władysław Jagustyn. Następnie wszyscy w modlitewnym skupieniu przeszli do kościoła na Eucharystię, której przewodniczył Ordynariusz Rzeszowski. Razem z pasterzem koncelebrowali dyrektorzy Caritas: ks. Stanisław Słowik, ks. Władysław Jagustyn, ks. Piotr Potyrała, duszpasterz niepełnosprawnych ks. Ludwik Krupa, proboszcz ks. Dariusz Gościmiński oraz senior ks. Franciszek Kołodziej.

Reklama

W homilii Ksiądz Biskup, nawiązując do Ewangelii, mówił, że Pan Jezus pytając Piotra, czy Go kocha, chciał być pewny, bo powierzył mu największe zadanie. Św. Piotr później nauczaniem i śmiercią męczeńską udowodnił, że prawdziwie kocha. Jego następca, św. Jan Paweł II, od inauguracji pontyfikatu wielorako okazywał miłość do chorych i niepełnosprawnych, i tak było przez cały czas kierowania Kościołem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po Eucharystii uczniowie z SKC przy pobliskim CKU wręczyli każdemu pamiątkowy obrazek, a Ksiądz Biskup na placu kościelnym poświęcił figurę Matki Bożej Niepokalanej, a następnie pracownie. W uroczystości udział wzięli m.in. posłowie Krystyna Wróblewska i Kazimierz Gołojuch. Zasłużeni projektanci i wykonawcy otrzymali z jego rąk pamiątkowe książki z błogosławieństwem.

Radosna agapa z daru Res-Drobu i Cukierni Rak zakończyła spotkanie. W marszu oraz podczas poświęcenia śpiew i nastrój podtrzymywała grupa muzyczna z DPS przy ul. Powstańców Styczniowych w Rzeszowie.

Nad przebiegiem uroczystości czuwał kierownik WTZ Caritas Krzysztof Baran wraz z pracownikami placówki.

2018-11-14 11:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatnie ostrzeżenie

Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów, który odbył się w Warszawie 13 grudnia 2014 r., pokazał, jak wielu Polaków uważa wynik wyborów samorządowych za wypaczony. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi, według różnych szacunków: od 50 do 100 tys., przeszło spokojnie przez Warszawę. Wielkie media pokazały kilka zmanipulowanych obrazków, wycięły z kadru wszystkich ludzi młodych (czyli większość uczestników), a przede wszystkim zgryźliwie komentowały. Wiadomo od dawna – w obecnym systemie tylko marsze zgodne z intencjami władzy zasługują na poklask. Najlepiej widziane są te z różowymi balonikami i pod czekoladowym orłem. Inne, nieuzgodnione, są szczerze potępiane, a ich uczestnicy wyszydzani. Czy zatem możemy uznać sprawę wyborów samorządowych za zamkniętą? Czy jak zwykle władza zrobiła swoje, a obywatele mogą sobie pogadać pod nosem? Nie. Sytuacja jest bardzo poważna, napięcie społeczne zbliża się do niebezpiecznego punktu. Jak łatwo o wybuch emocji, przekonaliśmy się tuż po wyborach: samorzutne, gniewne, zorganizowane bez konsultacji z główną partią opozycyjną wejście do siedziby Państwowej Komisji Wyborczej błyskawicznie zgromadziło kilka tysięcy zdeterminowanych ludzi. Tylko i wyłącznie zdecydowana reakcja Jarosława Kaczyńskiego, stwierdzającego, że nie tak i nie teraz, zahamowała tamten protest. Tym razem jeszcze było to możliwe. Słabnie bowiem wśród Polaków zainteresowanych sprawami publicznymi przekonanie, że demokratycznymi metodami da się coś w Polsce zmienić. W ostatnich tygodniach straciliśmy nawet pewność, że nasza kartka wyborcza ma jakąkolwiek moc. Zobaczyliśmy, że po wrzuceniu do urny zmienia się w jakiś śmieć, liczony na oko, przeliczany przez źle działające programy komputerowe, z których wyskakuje coś zupełnie innego. I nikogo to nie dziwi. Ponad 2 mln głosów nieważnych, niewiarygodnie wysoki wynik jednej z partii rządzących, setki skandali w komisjach nie przyniosły odpowiedniej reakcji. Nawet jeśli przyjąć, że to tylko bałagan, to odrzucenie wszelkich propozycji zmian w ustawach wyborczych pokazuje, że jest on komuś na rękę. A przecież przed pewnością uczciwego liczenia głosu zabrano nam wiele innych rzeczy. Nie mamy wpływu na finansowanie z naszych podatków przedstawień teatralnych, filmów i programów telewizyjnych obraźliwych dla Polaków i katolików. Nie mamy elementarnej równowagi w mediach, tych prywatnych i publicznych. Bez naszej zgody zmusza się nasze dzieci do nauki o rok wcześniej, a do szkół wpycha demoralizatorów z bananami i prezerwatywami. Przekonuje się Polaków, że opozycja nigdy nie przejmie władzy. A wśród autorytetów pilnujących tego stoi Jerzy Urban. Rządzona od 8 lat Rzeczpospolita Polska coraz mniej jest państwem wspólnym, coraz rzadziej usiłuje się udawać, że szuka się kompromisu, bierze pod uwagę wszystkie opinie. Coraz częściej za to stosuje się nagą przemoc – medialną, policyjną, urzędniczą. Wypaczenie wyniku wyborów zamyka ten proces. Władza sama pozbawia się legitymizacji demokratycznej. Bardzo mnie to martwi, bo scenariusz przesilenia ulicznego to scenariusz dla Polski bardzo bolesny. Czy ludzie demolujący polską demokrację, niszczący siłę kartki wyborczej zdają sobie z tego sprawę? Czy usłyszą spokojne ostrzeżenie, jakie wysłali im uczestnicy marszu? I
CZYTAJ DALEJ

Panie! Spraw, by moje było sercem pełnym wdzięczności i życzliwości

2026-10-15 12:00

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Człowiek o sercu wdzięcznym, jest też człowiekiem życzliwym. Nie ma w nim zazdrości. Nie zastawia pułapki na drugiego. Chętnie dzieli się z innymi tym, co posiada.

Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby mu powiedzieli: «Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?» Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: «Czemu wystawiacie Mnie na próbę, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową!» Przynieśli Mu denara. On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?» Odpowiedzieli: «Cezara». Wówczas rzekł do nich: «Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga».
CZYTAJ DALEJ

Nawrocki o ustawie o DSA: podpiszę, jeśli nie będzie łamała i blokowała wolności w sieci

2026-10-15 21:18

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

PAP/Radek Pietruszka

Prezydent Karol Nawrocki, zapytany, czy podpisze ustawę umożliwiającą usuwanie nielegalnych treści w internecie, odpowiedział, że tak, jeśli trafi na jego biurko „ustawa, która nie będzie łamała wolności i blokowała wolności w sieci”.

We wtorek Senat przyjął ustawę umożliwiającą usuwanie nielegalnych treści w internecie. Przepisy mają pozwolić na wdrożenie unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję