Reklama

Niedziela Kielecka

Skarby Imielna

Niedziela kielecka 37/2018, str. IV

[ TEMATY ]

Kościół

WD

Kościół parafialny w Imielnie

Kościół parafialny w Imielnie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Bryła kościoła na przestrzeni wieków uległa przekształceniom. Przy świątyni powstały dwie kaplice, zakrystia, ale układ nie zmienił się. Jest to trzynawowa budowla zakończona prostym prezbiterium. Ściany nakrywają sklepienia żebrowe i kolebkowe. W głównym ołtarzu odbiera cześć Matka Boża Szkaplerzna w wizerunku z ok. 1750 roku. Na zasuwie – obraz patrona kościoła – św. Mikołaja. Boczna kaplica z prawej strony dedykowana jest św. Annie Samotrzeć, obraz pochodzi z 1764 r. Naprzeciwko znajduje się kaplica z ołtarzem Jezusa Ukrzyżowanego. Zachowały się w niej polichromie ewangelistów oraz św. Mikołaja. W romański charakter świątyni wpisują się polichromie wykonane w 1956 r. autorstwa Tadeusza Brzozowskiego i jego żony Barbary Gawdzik-Brzozowskiej. Na sklepieniu zobaczymy motywy Ostatniej Wieczerzy, Zwiastowanie, Pokłon Trzech Króli i Ukoronowanie Matki Bożej. Ci sami artyści z kręgu Tadeusza Kantora namalowali serię obrazów po obu stronach nawy. Warto zobaczyć również znajdującą się na zewnętrznej ścianie świątyni rzeźbę Chrystusa z narzędziami Jego Męki. Najlepiej zachowana część romańska świątyni to prezbiterium. Zachowały się w nim kolumienki – służki podpierające sklepienie, dwa zamurowane otwory okienne. Zamurowano również późnogotycki portal wiodący do zakrystii. Teraz prowadzi do niej wejście z barokowym kamiennym portalem. Przed nimi kolejne inwestycje. W oknach zobaczymy unikatowe witraże z wizerunkiem św. Julii oraz cesarza Konstantyna.

To, co również wyróżnia świątynię, to liczne wykonane z wielkim kunsztem epitafia rodów szlacheckich związanych z Imielnem. Powstawały one w zakładach kamieniarskich m.in. w Chęcinach i w Pińczowie. W ostatnich latach zostały odrestaurowane. Szereg prac w kościele wykonali poprzedni proboszczowie. Prace konserwatorskie prowadzone wewnątrz i na zewnątrz w latach 90. ubiegłego stulecia oraz po 2000 r. dały znakomite efekty. Odnowiono ołtarze, odremontowano zadaszenie kościoła, wykonano nową elewację.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przed nimi kolejne inwestycje

Obecny proboszcz ks. Mariusz Koza, pracujący w Imielnie od trzech lat, podkreśla, że kościół parafialny wymaga ciągłej uwagi, nakładów finansowych i pracy, zwłaszcza taki zabytek jak w Imielnie. Aktualnie parafia oczekuje na zatwierdzenie złożonego wniosku na realizację projektu. Obejmuje on szereg potrzebnych prac remontowych: wykonanie ogrzewania podłogowego z wymianą posadzki, ocieplenie stropu kościoła i renowację podłogi prezbiterium. Łącznie projekt opiewa na kwotę 600 tys. złotych. Na razie parafia przygotowuje się do wymiany czternastu okien, pieniądze na ten cel pochodzą ze środków własnych. Ocieplenie na pewno poprawi warunki, zwłaszcza zimą, bo w świątyni było wyjątkowo chłodno. Proboszcz troszczy się również o zabytkowe naczynia liturgiczne. Ostatnio dawny blask odzyskały dzięki renowacji kielich i puszka.

Duszpasterskie inicjatywy i nie tylko

Reklama

Parafia liczy niecałe dwa tysiące mieszkańców obejmuje dziewięć sołectw z przysiółkami. Mieszkańcy utrzymują się głównie z rolnictwa. Jak nadmienia ks. Mariusz to, co daje się zauważyć podczas wizyt duszpasterskich, to fakt iż dużo mieszkańców przebywa na emigracji, bądź pracuje w delegacjach. Statystycznie w ciągu roku przypada około 20 chrztów i 30 pogrzebów. Te liczby utrzymują się od kilku lat na podobnym poziomie. Bardzo ważna jest opieka duszpasterska nad chorymi. Proboszcz wprowadził praktykę odwiedzin chorych z sakramentami w każdy pierwszy piątek miesiąca. Z posługi aktualnie korzysta pięćdziesiąt osób. Są to osoby starsze i schorowane, niepełnosprawne, które nie mają możliwości przyjść do Kościoła. Najstarszy parafianin ma 106 lat. Pan kpt. Leon Kaleta cieszy się jeszcze doskonałą pamięcią i jest skarbnicą wiedzy o Imielnie i okolicach. Chętnie dzieli się swoimi wspomnieniami – mówi Ksiądz Proboszcz.

Na terenie Imielna jest Szkoła Podstawowa, gdzie katechizują dwie panie katechetki. Proboszcza cieszy obecność na niedzielnej Mszy św. parafialnej scholi dziecięcej, którą prowadzą p. Barbara Nowakowska i p. Beata Kałka. Przy ołtarzu służy grupa dwunastu ministrantów.

Parafianie chętnie pielgrzymują i wyjeżdżają z proboszczem do kina na ciekawe filmy ewangelizacyjne. W ubiegłym roku kilkadziesiąt osób z parafii wzięło udział w akcji „Różaniec do granic”.

Każda okazja jest dobra do ewangelizacji, zwłaszcza rekolekcje, które służą odnowieniu i umocnieniu wiary. – Zawsze staram się zaprosić rodziny z Domowego Kościoła. Podczas rekolekcji dzielą się świadectwem wiary, rozmawiają z rodzinami. Jest to pretekst do przybliżenia duchowości Ruchu Światło-Życie.

Reklama

Najmłodsi też mają szansę poznać formację oazową. W te wakacje kilkoro najmłodszych uczestniczyło w oazie Dzieci Bożych, razem z rówieśnikami z parafii Motkowice i Jasionna. Być może w przyszłości będą zainteresowane rozwijaniem duchowości i uczestnictwem w formacji i będą zachęcały inne dzieci – mówi Proboszcz, który pragnie, by młodzi angażowali się w życie parafii i Kościoła. Ks. Koza zajmuje się przygotowaniem młodych do bierzmowania, które w parafii odbywa się co roku. – Oprócz spotkań modlitewnych i formacyjnych odbywających się w kościele, staram się, by uczniowie mieli okazję skorzystać z wyjazdowych rekolekcji ewangelizacyjnych. Dotychczas odbywały się one w ośrodku w Dębnie lub w Kaczynie. Za każdym razem dla młodzieży jest to duże przeżycie duchowe – opowiada.

W parafialnym kalendarzu, obok dwóch odpustów parafialnych czyli 6 grudnia na św. Mikołaja i 16 lipca – Matki Bożej Szkaplerznej (bardzo uroczyście i tłumnie obchodzonego) znajdują się inne szczególne święta i wydarzenia, które integrują wspólnotę i mieszkańców, jak np. pięknie przygotowywane przez poszczególne wioski doroczne Święto Plonów z korowodem z wieńcami czy piknik rodzinny na Dzień Dziecka z różnymi atrakcjami dla najmłodszych.

Imielno przygotowuje się na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. W gminie stanie obelisk dla uczczenia wyjątkowej rocznicy, upamiętniający wszystkich bohaterów walczących w różnych momentach historii o wolną Polskę.

2018-09-12 10:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jakiego Kościoła chcemy?

Niedawno zakończona I sesja Synodu o synodalności wywołała wiele komentarzy zarówno pozytywnych, jak i krytykujących projekt Franciszka dotyczący zmian w Kościele. To zainteresowanie dowodzi, w jak ciekawym dla wspólnoty wierzących momencie historii jesteśmy. Głos zabierają hierarchowie, naukowcy, teologowie, socjologowie i dziennikarze. Jedni utrzymują, że Kościół jest w kryzysie, inni – że kryzys to nic nowego, to naturalny stan Kościoła, który jest znakiem sprzeciwu wobec świata. Jedni przekonują, że reformy są konieczne, inni twierdzą, że zawsze łatwiej jest zniszczyć niż zbudować coś nowego i lepszego. Postanowiliśmy dołączyć do tej dyskusji i zapytać trzy osoby, reprezentujące różne środowiska i zawody, co sądzą o procesach, które na naszych oczach dzieją się w Kościele i wokół niego. Czy są – ich zdaniem – korzystne? Z czego wynikają? Czy istnieje jakiś plan naprawczy? A może nie jest on potrzebny?

Kardynał Grzegorz Ryś w wywiadzie dla Niedzieli powiedział: „Klerykalny Kościół jest przede wszystkim powodem nieskuteczności. Jest nastawiony nie na misję, a na obronę siebie, swoich przywilejów i władzy. Tak rozumiany klerykalizm pociąga za sobą bardzo wiele spraw, włącznie z nadużyciami władzy”. Prosimy o komentarz... Adam Regiewicz: Czytam wypowiedź księdza kardynała w duchu nauczania papieża Franciszka. Od pierwszego dnia, od pierwszego „dobry wieczór”, które padło na placu św. Piotra, Ojciec Święty stara się przełamać istniejące linie podziału w Kościele. Wszyscy z pewnością pamiętamy jego słynną wypowiedź, że pasterz musi „pachnieć” swoimi owcami, a tak się nie stanie, jeśli do nich nie zejdzie, jeśli będzie zarządzać stadem „ze szczytu schodów”. Wydaje mi się, że dobrze rozumiem tę uwagę, za którą kryje się nie tyle krytyka, ile autentyczna troska o Kościół. Nie ukrywam, że bardzo trudno mi akceptować (może łatwiej rozumieć) wytyczone i wciąż podtrzymywane linie podziału między duchowieństwem a ludem. Wielokrotnie byłem świadkiem pouczeń kleryków, którym wpajano pewnego rodzaju kastowość i podziały: „my” i „oni”. Nieufność wobec „świeckich” była przez wiele lat elementem formacji, co dzisiaj przynosi katastrofalne skutki. Gdy wychodzi się z takiego założenia, łatwo teraz okopać się w szańcach Świętej Trójcy i bronić jakichś struktur, postrzegając każdy głos wiernych jako krytykę. Taka postawa sprzyja umacnianiu podziałów i budowaniu przekonania, że na tym polega obrona Kościoła. Ale prawda jest taka, że bardzo często obrona ta jest próbą zamaskowania autentycznych grzechów czy zaniedbań. Przychodzi mi na myśl sytuacja, kiedy w jednym z franciszkańskich zgromadzeń pojawiła się idea założenia domu, w którym bracia będą żyć w duchu swego założyciela – z Opatrzności. Erygowano klasztor w jednym ze śląskich familoków, w dzielnicy, do której przenoszono wszystkich niechcianych (czytaj: niewypłacalnych) mieszkańców. Po kilku miesiącach zaczęły się ataki ze strony okolicznej parafii i samego zakonu. Dlaczego? Bo życie zgodne z duchem Ewangelii było wyrzutem sumienia. Wszystko oparło się o biskupa archidiecezji katowickiej, który rozpoznał w tym szaleństwie dzieło Ducha Bożego i pobłogosławił to zgromadzenie (notabene, istnieje ono tam do dzisiaj). I trudno nie zgodzić się z myślą księdza kardynała, że jeśli w Kościele nie myśli się o misji, tzn. o głoszeniu Dobrej Nowiny, to cała nasza uwaga jest skierowana na obronę – nie tyle wartości, ile swoich pozycji, okopów, stanowisk, status quo.
CZYTAJ DALEJ

Amerykanie widzą w co gra ekipa Tuska

2026-02-07 07:01

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

ambasador USA

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Nie miejmy złudzeń. Słowa ambasadora USA w Polsce, Thomas’a Rose’a, ani podjęta przez niego decyzja nie była samodzielnym ruchem.

Wskazuje na to nie tylko użycie słowa „my” („we will have no further dealings, contacts, or communications with Marshal of the Sejm Czarzasty”), ale logika dyplomacji i ranga słów oraz tej decyzji. Duża część komentatorów, polityków i dziennikarzy mylnie, a niektórzy pewnie świadomie, przedstawiają całą sprawę jakby to był polityczny „foch” na marszałka Czarzastego za to, że ten nie poparł koncepcji pokojowej nagrody Nobla dla Donalda Trumpa. Jako marszałek, jak inni przewodniczący parlamentów europejskich, osobiście mógł swoje stanowisko w tej sprawie przedstawić. Jak to zrobił to już inna kwestia, do której wrócę później.
CZYTAJ DALEJ

Zalany kościół w Mysłowicach

2026-02-07 11:53

[ TEMATY ]

Kościół

Mysłowice

Parafia NSPJ Mysłowice/FB

Jak informuje portal TVP3 Katowice w sobotę rano (7.02) doszło do zalania kościoła przy ul. Starokościelnej w Mysłowicach. Na miejsce zostały wezwane zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostki OSP Mysłowice Janów, OSP Kosztowy i OSP Dziećkowice.

Przyczyny nie są jeszcze ustalone, ale prawdopodobnie doszło do wycieku wody z systemu przeciwpożarowego. Nie wiadomo jeszcze, ile czasu kościół pozostanie niedostępny dla wiernych, nabożeństwa przeniesiono do kaplicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję