Reklama

Niedziela Łódzka

Biegiem na Monte Cassino

Niedziela łódzka 20/2018, str. V

[ TEMATY ]

bieg

Ks. Paweł Kłys

Przed biegiem każdy uczestnik otrzymał różaniec

Przed biegiem każdy uczestnik otrzymał różaniec

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Grupa 19 biegaczy – głównie strażników miejskich z Łodzi i Bełchatowa – wystartowała 10 maja rano spod katedry do Monte Cassino. 18 maja – w 74. rocznicę zwycięskiej bitwy – dobiegli do celu. – Nie jest ważne, kto jaki dystans pokona i w jakim czasie. Jeśli biegnie się uczciwie, każdy z was dostanie laur zwycięzcy – mówił do uczestników sztafety abp Grzegorz Ryś, który odprawił dla nich Mszę św.

– Gdy byłem na tym cmentarzu po raz pierwszy, chodziłem i czytałem nazwiska na mogiłach. Gdy wy tam dobiegniecie, przejdźcie się i poczytajcie. Odkryjecie wówczas ze smutkiem, a może z przerażeniem, że blisko połowa tych żołnierzy pochodziła ze wschodnich obszarów Polski, które po wojnie już nie weszły do Polski, a ich dramat polegał na tym, że pół roku wcześniej było to już postanowione – powiedział w homilii Metropolita łódzki. I zaznaczył, że zawsze każde dobro ma sens.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zanim sztafeta wystartowała, podczas oficjalnej części, wysłuchano przemówień i złożono kwiaty pod pomnikiem Jana Pawła II. Specjalny list do uczestników biegu przesłała Anna Maria Anders, córka gen. Władysława Andersa, która objęła honorowym patronatem bieg. Pani minister napisała, że idea tego biegu oraz jego cel są jej, jako córce generała, bardzo bliskie. Biegaczom przekazano też flagi Polski i Łodzi. Start odbył się przy dźwiękach pieśni „Czerwone maki”.

Biegaczom towarzyszyło 14 osób obsługi technicznej i doping najbliższych. – Wszyscy jesteśmy patriotami, w tym roku przeżywamy 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, a Monte Cassino to dla nas symbol męstwa, odwagi i poświecenia. Postanowiliśmy pobiec w tym roku właśnie tam. Gdy dobiegniemy i staniemy na Monte Cassino, oddamy cześć i hołd polskim bohaterom – podkreślał przed startem Piotr Czyżewski, zastępca naczelnika wydziału dowodzenia łódzkiej straży miejskiej i organizator biegu. Uczestnicy sztafety „Biegiem do Monte Cassino” w 8 dni pokonali 1920 km.

2018-05-16 11:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kondycja wiary nie zależy od pogody

[ TEMATY ]

bieg

Filip Depta

Nie przeszkodziła im niepewna pogoda i złowieszcze prognozy. Dokładnie 1137 osób poświadczyło własnoręcznym podpisem udział w 4.Biegu Miłosierdzia. Do pokonania była trasa prawie 5 km. Wszystko to w koszulce z logo sponsora, który w zamian za reklamę swojej firmy, płacił 4 zł za każdego uczestnika, a tym samym umożliwił dopłaty do realizacji recept przez seniorów.

„Zależało nam na tym, by miłosierdzie nie było tylko piękną ideą, czy teorią, stąd po dokładnym rozeznaniu okazało się, że wiele osób starszych ma problem z realizacją recept i wielokrotnie rezygnują z niektórych leków, gdyż po prostu ich nie stać” – tłumaczy ks. Andrzej Partika.
CZYTAJ DALEJ

Trwać przy Bogu

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
CZYTAJ DALEJ

Antonio Gaudí na drodze do chwały ołtarzy

2026-06-07 15:22

[ TEMATY ]

Antonio Gaudí

Pau Audouard Deglaire - pl.wikipedia.org

W setną rocznicę śmierci Antonia Gaudiego, postulator procesu beatyfikacyjnego twórcy bazyliki Sagrada Família w Barcelonie podkreślił duchowe motywacje katalońskiego architekta. Proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 1995 roku.

W rozmowie z niemieckim tygodnikiem katolickim „Die Tagespost” z 6 czerwca o. Josep M. Blanquet powiedział, że w procesie beatyfikacyjnym Gaudiego nacisk kładzie się nie tylko na jego twórczość architektoniczną, ale przede wszystkim na jego życie osobiste. Podczas wizyty w Barcelonie 10 czerwca, w setną rocznicę śmierci Gaudiego, papież Leon XIV poświęci nowo ukończoną Wieżę Chrystusa w Sagrada Família.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję