Reklamowane jako najbardziej ludzkie z ludzkich praw staje się szybko – jak zresztą przewidywali i przed czym ostrzegali jego przeciwnicy – najbardziej nieludzkie.
W krajach, gdzie eutanazja jest prawnie dozwolona, z roku na rok rośnie jej popularność. Coraz więcej ludzi kończy życie po wstrzyknięciu trucizny. W Holandii – jednym z pierwszych krajów, które dozwoliły zabijanie w majestacie prawa – odnotowano w 2017 r. ponad 6 tys. przypadków eutanazji. Zwolennicy argumentują, że taka była wola samych chorych, którzy z lęku przed cierpieniem lub kierując się innymi motywami, podjęli dobrowolnie i bez presji taką dramatyczną decyzję. I właśnie w tym punkcie pojawia się najwięcej wątpliwości. Wraz ze wzrostem ogólnej liczby osób, którym „udzielono pomocy” w zakończeniu życia, wzrasta – i to skokowo – liczba osób ze schorzeniami psychicznymi, które zostały poddane eutanazji. W 2017 r. holenderscy lekarze uśmiercili 83 pacjentów przychodni i szpitali psychiatrycznych. W 2014 r. zanotowano 43 takie przypadki, a w 2012 r. tylko 12. Czy o decyzji podjętej przez osobę psychicznie chorą można powiedzieć, że była w pełni wolna? I tu właśnie jest pies pogrzebany. Niepokój wzrasta jeszcze bardziej w sytuacji, gdy niedawno wprowadzono w życie inne prawo, które zakłada domniemaną zgodę na pobranie po śmierci organów do transplantacji. Jasne jest, że o ile organy osób zmagających się z chorobą nowotworową niekoniecznie muszą się nadawać do transplantacji, to organy osób, które „chorują na głowę”, są prawdopodobnie w niemal idealnym stanie.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
Zawieranie sakramentu małżeństwa poza kościołem - w plenerze, ogrodzie czy parku - nie jest dopuszczalne, jeśli motywowane jest względami estetycznymi, sentymentalnymi lub organizacyjnymi - przypomniał biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Tomasz Sztajerwald w komunikacie opublikowanym na stronach diecezji. Jak podkreślił, świątynia pozostaje właściwym miejscem sprawowania sakramentów, a zgoda na celebrację w innym miejscu może być udzielona jedynie wyjątkowo.
Podziel się cytatem
Biskup przypomniał, że zgodnie z kan. 1118 Kodeksu Prawa Kanonicznego małżeństwo powinno być zawierane w kościele parafialnym. Zaznaczył, że biskup diecezjalny nie udziela zezwoleń na zawieranie ślubów w plenerze, jeśli przemawiają za tym wyłącznie względy estetyczne, sentymentalne lub organizacyjne.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił w piątek, że trzydziestu kilku posłów partii zrezygnowało z członkostwa w formacji. Dodał, że we wtorek zbierze się Komitet Polityczny PiS, który zatwierdzi ich decyzję.
W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń - pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył poseł PiS Mateusz Morawiecki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.