Reklama

Edytorial

edytorial

Wracajcie do domu!

Niedziela Ogólnopolska 43/2017, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ten numer „Niedzieli” bierzemy do ręki w czasie, gdy w Polsce trwa I Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi” pod hasłem „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”. Kongres przypomina, że zjednoczona Europa to pomysł wierzących polityków, którzy patrząc na gruzowisko pozostałe po II wojnie światowej w związku z niemieckim nazizmem i wobec podnoszącego głowę komunistycznego totalitaryzmu, zdecydowali się budować przyszłość na wartościach zakorzenionych w chrześcijaństwie.

Reklama

Postanowili wezwać zabłąkanych mieszkańców Europy, aby na nowo zjednoczyli się wokół Chrystusa. Założycielami zjednoczonej Europy, budowanej według klucza Chrystusowego, są: Konrad Adenauer (Niemiec), Alcide de Gasperi (Włoch) i Robert Schuman (Francuz) – dwaj ostatni to kandydaci na ołtarze, którzy widzieli służbę w polityce jako służbę Bogu. To oni pod okiem Bożej Opatrzności budowali Europę ducha. Teraz, gdy Stary Kontynent się chwieje, bo porzucił swoją chrześcijańską duszę, ks. dr Ireneusz Skubiś – moderator Ruchu „Europa Christi” zaproponował, aby chrześcijanie się policzyli i wyruszyli na ratunek zagubionej Europie, żyjącej pysznym urojeniem, że człowiek może sobie poradzić bez Pana Boga. Europę mogą odbudować tylko ludzie zakorzenieni w wartościach chrześcijańskich, które są u podstaw Starego Kontynentu. Trzeba bowiem duchem chrześcijańskim ożywić skostniałe, zimne europejskie instytucje i urzędy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jednym z głównych prelegentów Kongresu Ruchu „Europa Christi” jest patrzący na nas z okładki tego numeru „Niedzieli”, pochodzący z Gwinei, watykański kardynał Robert Sarah. Znający go dobrze dziennikarz Nicolas Diat napisał, że kard. Sarah przypomina mnicha, który „wyruszył w wielką podróż, aby dotrzeć do swojego Boga, do swojej miłości (...). Jest zadomowiony u Boga, do którego domu zna wiele różnych wejść”. Czarnoskóry watykański kardynał wyraża zaniepokojenie przyszłością naszego kontynentu. Zadaje trudne pytanie: Czy gdyby dzisiaj Chrystus przyszedł do Europy, znalazłby tutaj mocną wiarę? Odpowiedź znajdziemy w książce kard. Saraha, która nosi kategoryczny tytuł: „Bóg albo nic”. Czytamy tam: „Obawiam się, że jeśli Stary Kontynent odetnie się całkowicie od swoich korzeni, wyniknie z tego wielki kryzys całej ludzkości, którego pierwsze oznaki już z daleka dostrzegam”.

Zdecydowany i stanowczy jest głos kard. Saraha, szczególnie gdy w swych wypowiedziach ocenia kondycję chrześcijan, którym – jego zdaniem – potrzebne jest braterskie napomnienie: „Wracajcie do domu”, czyli do Europy zakorzenionej w wierze ojców. Kard. Sarah twierdzi, że zadaniem Polski w Europie jest bronienie wartości chrześcijańskich. „Bardzo dużo cierpieliście i teraz, pełni doświadczeń, możecie pomóc Zachodowi odkrywać wartość wiary chrześcijańskiej. Nie lękajcie się. Najpierw jesteście Polakami, potem Europejczykami. Najpierw jesteście chrześcijanami, potem jesteście Europejczykami! Dzisiaj niektórzy powtarzają, że nie potrzebujemy Boga w naszym życiu. To wielki błąd, który popełniły zachodnie państwa” – uważa kard. Sarah. Z tymi myślami o miejscu Polski w Europie, budującej prawdziwy dom z europejską duszą, idealnie współbrzmią słowa prezydenta USA Donalda Trumpa skierowane do Polaków w Warszawie 6 lipca 2017 r.: „W Polakach postrzegamy duszę Europy, wasz naród jest wielki, ponieważ wielki jest wasz duch”.

2017-10-18 11:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Naznaczeni

Jesteśmy naznaczeni, czy tego chcemy, czy nie. Stało się to w momencie przyjęcia przez nas, zazwyczaj w niemowlęctwie, sakramentu chrztu św. Dlaczego o tym przypominam? Otóż dzisiaj przypada w Kościele święto Chrztu Pańskiego, kończące liturgiczny okres Narodzenia Pańskiego. To wymarzona wręcz okazja do uświadomienia sobie, kolejny już może raz w życiu, rangi tego sakramentu. Bo to przecież nie element kościelnego folkloru, dający możliwość pokazania się, a pierwszy i najważniejszy z sakramentów na drodze życia wiarą, konieczny do zbawienia. Moment naszego narodzenia do życia w Chrystusie, kiedy stajemy na granicy zupełnie nowej dla siebie rzeczywistości – zbawczej. Od tego momentu stajemy się dziećmi Bożymi. Czy nimi pozostaniemy – to już kwestia nas samych i naszych wyborów. To też warto sobie uzmysłowić, tak dla swojego przyszłego dobra, wiecznego oczywiście.
CZYTAJ DALEJ

Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie profanacji krzyży w trakcie koncertu w Chwałkowie

2026-07-07 06:48

[ TEMATY ]

profanacja

skandal

Centrum Monitoringu Chrystianofobii Fidei Defensor

Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie profanacji krzyży w trakcie koncertu w Chwałkowie. Lokalni wierni i księża organizują modlitwy ekspiacyjne.

O sprawie pisaliśmy tutaj: Płonące krzyże podczas koncertu za pieniądze podatników! Czy w Polsce można już bezkarnie deptać świętości? Organizatorzy festiwalu muzyki death-metalowej w Chwałkowie odcięli się od aktu profanacji, a zespół przekonywał, że nie chciał nikogo obrazić. Muzycy zadeklarowali jednak, że zrobiliby to jeszcze raz.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję