Kolejny odcinek z serii „taśmy przy kielichu”, czyli rozmów platformerskich notabli, dotyczył etosu pracy rektorów polskich uczelni wyższych. Z kronikarskiego obowiązku odnotujemy, że interlokutorzy nie mieli o magnificencjach wysokiego mniemania i mówili o nich per „nieroby” i jeszcze gorzej. W sumie odcinek średnio udany. Nie rozpalił nas do czerwoności, ale jesteśmy przekonani, że to jeszcze nie koniec. Ta produkcja to tasiemiec. Ciąg dalszy na pewno nastąpi.
Przepaść
W sondażach poparcia politycznego dla partii dało się zauważyć pewien trend. Chodzi o to, że ugrupowanie rządzące ma bardzo dużą przewagę nad konkurentami z opozycji. W niektórych badaniach ma nawet większe poparcie niż wszyscy pozostali razem wzięci. Mówiąc językiem piłkarskim, PiS gra w ekstraklasie, a reszta co najwyżej w okręgówce.
Doszło do tego, że bezradni politycy opozycji w zagranicznej prasie wprost nawołują, żeby nałożyć na Polskę sankcje gospodarcze. Rozumiemy, że pojawienie się trendu może rodzić frustracje, ale żeby aż małpiego rozumu dostawać?
Prawy do lewego
A to numer! Rok temu szef PO zapowiadał, że planuje zwrot na prawo. Po tych miesiącach z badań CBOS wyszło na to, że Platformę popierają najchętniej ludzie zorientowani na lewo. Schetynie chyba ręce się pomyliły.
Emilia rodziła, wsłuchując się w śpiew Litanii ku czci Matki Bożej (maj, ok. godz. 17). Jakby Ktoś w górze w tym porodzie pomagał. Urodził się cudowny chłopczyk. A właściwie chłopak. Był bowiem wyjątkowo duży, silny, zdrowy. I głośno płakał, jakby chciał przekrzyczeć ludzi śpiewających Litanię w pobliskim kościele. Gdy akuszerka położyła niemowlaka na piersiach matki, zobaczyła, że po policzkach Emilii płyną łzy, na twarzy zaś rysuje się szeroki uśmiech. Matka czuła radość, wzruszenie i szczęście, że zdarzył się cud. Bo i dziecko, i ona żyją. Do tego zamiast chuderlawego, słabego dzieciątka, którego się spodziewała, urodziła wielkiego, mocnego chłopca.
W liberalno-lewicowym rządzie Donalda Tuska reprezentacja chrześcijańska nie jest liczna. Jest jednak światełko w tunelu: to polskie zdrowie publiczne. Prof. Łukasz Balwicki z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego, to znany od lat obrońca katolickich wartości. Sprzeciwia się aborcji, eutanazji, in vitro, ideologii gender i jest aktywnym członkiem Opus Dei. Katolicki światopogląd profesora idzie pod prąd globalnym trendom w zdrowiu publicznym, które lansuje chociażby Światowa Organizacja Zdrowia.
Prof. Łukasz Balwicki to człowiek o jasno ukształtowanym kręgosłupie moralnym, który walczy z powszechnym dostępem do pornografii i sprzeciwia się ideologii gender. Konsekwentnie łączy wiarę z codziennym życiem i odpowiedzialnością za innych. Jako członek Opus Dei stawia na rzetelną pracę, samodyscyplinę i służbę dobru wspólnemu.
Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.
Nie wszystko trzeba od razu komentować. Nie wszystko trzeba publikować. Są rzeczy, które dojrzewają tylko w ciszy. Maryja nie reaguje impulsywnie. Ona przechowuje.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.