Reklama

Niedziela w Warszawie

Rzecznik się przeliczył

Sprawa uchodźców, którą Platforma Obywatelska chce powalczyć o odzyskanie popularności jest bardzo istotna dla tej partii. Tak ważna, że Jan Grabiec, rzecznik PO, kłamał, powołując się na swojego proboszcza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tonący brzytwy się chwyta. Grzegorz Schetyna, lider PO, zapowiadał, że jego partia wskaże miejscowości, które będą w stanie przyjąć uciekających z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. W końcu czerwca samorządowcy zrzeszeni w Unii Metropolii Polskich (12 największych miast) podpisali deklarację dotyczącą wspólnych działań i wymiany doświadczeń w dziedzinie migracji. Jednak w dokumencie jest mowa o powołaniu zespołu roboczego ds. migracji, ale nie pada deklaracja o przyjęciu uchodźców.

Potem PO w ogóle wycofała się z deklaracji, bo prezydentów miast i burmistrzów, którzy chcieli odpowiedzieć na zapowiedzi partyjnego szefa, nie zebrało się zbyt wielu. Liderzy partii wycofali się z podania, a nawet sporządzenia listy tych miejscowości. O tym, że listy miast chętnych do przyjmowania uchodźców w ogóle nie będzie, poinformował gazetę Jan Grabiec, rzecznik PO. Ten sam, który wcześniej zapewniał, że proboszcz jego parafii deklaruje, że każda parafia w Polsce przyjmie imigrantów. Tyle, że ks. prał. Hieronim Średnicki, proboszcz parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Legionowie… nic takiego nie mówił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nigdy nie...

Reklama

Grabiec mówił o tym w TVP Info, w programie „Woronicza 17”. – Mój proboszcz zadeklarował, iż każda parafia w Polsce przyjmie rodziny – mówił. Dlatego ks. Hieronim Średnicki wystosował list do redakcji TVP Info. „Nigdy nie rozmawiał ze mną na temat uchodźców i migrantów. Nigdy też publicznie nie wyrażałem żadnej opinii na ten temat. Powoływanie się na moją opinię jest kłamstwem” – napisał. „Spotkałem się ze zdziwieniem moich parafian i współpracujących ze mną kapłanów, jakobym miał takie opinie wygłaszać publicznie oraz rozmawiać na ten temat z posłem PO”.

– Pan Grabiec przypisał mi słowa, których nigdy nie powiedziałem, a nawet nie miałem prawa powiedzieć, że wszystkie parafie w Polsce są zobowiązane przyjąć te rodziny – mówi ks. Hieronim Średnicki. – Nie rozmawiałem z p. Grabcem o moich poglądach. Dlatego musiałem sprostować to, co mówił p. Grabiec. Nie rozmawiałem z nim o tym, a on zechciał mi to przypisać. Tłumaczył potem, że pomylił mnie z Prymasem, a jest pewna różnica, i to dość znaczna, między nami. A potem jeszcze bardziej się pogrążył. W jakichś dyskusjach, pyskówkach, twierdził, że już mnie przeprosił, umówił się na rozmowę, co jest nieprawdą.

Poszedł w zaparte

Odnosząc się do treści sprostowania, Grabiec przekazał pozdrowienia dla proboszcza i podkreślił, że jest umówiony na rozmowę z ks. Średnickim. Publicznie mówił, że chce sprawę wyjaśnić, umówił się z księdzem.

– Nieprawda, poszedł „w zaparte”, to ciąg dalszy kłamstwa, które ciągnie. Miałem nawet napisać kolejne sprostowanie, ale uważam, że człowiek nie wie, co mówi, że trzeba na niego spojrzeć okiem miłosierdzia, nie szarpać się. A jak się uspokoi, niech Pan Bóg go oceni. Jak chce, niech dalej kłamie. Nie skontaktował się ze mną, nie usłyszałem słowa przepraszam.

Reklama

Ks. Hieronim Średnicki nie jest przeciwnikiem przyjmowania uchodźców – zaznacza. – Reprezentuję wszystko to, co reprezentuje Episkopat Polski, jestem księdzem katolickim. Natomiast ten pan przypisał mi słowa, których nie powiedziałem, a potem jeszcze drążył temat – mówi ks. Średnicki.

Kompromitację Grabca skomentował w mediach społecznościowych poseł Joachim Brudziński, z którym dyskutował w TVP Info rzecznik PO i wtedy padło owo kłamstwo. „A tak prosiłem p. Grabca, żeby się swoim proboszczem nie zasłaniał, tylko uczciwie powiedział, ilu uchodźców przyjmie sam pod swój dach”.

Czy Jan Grabca mógł pomylić księży? Proboszcza z prymasem? Dawny kolega rzecznika PO, proszący o zachowanie anonimowości, radzi włożyć to między bajki. – Był w oazie, pracował jako katecheta, nie żartujmy – mówi. – Musiał to zrobić świadomie, nie przypuszczając, że ksiądz Hieronim to wyłapie i będzie prostować. I przeliczył się.

2017-07-12 14:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komunikat Kurii Metropolitalnej Warszawskiej w sprawie miejsca kultu bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2026-04-16 12:56

[ TEMATY ]

Warszawa

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Episkopat Flickr

Komunikat Wydziału Dyscypliny Sakramentów i Sakramentaliów Kurii Metropolitalnej Warszawskiej.

W związku z pojawiającą się praktyką nawiedzania miejsca rzekomego przetrzymywania Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki w Kazuniu, Kuria Archidiecezji Warszawskiej przypomina, że właściwym miejscem kultu Błogosławionego na terenie Archidiecezji Warszawskiej jest kościół św. Stanisława Kostki w Warszawie, na Żoliborzu. Dekretem podpisanym w dniu 19 października 2010 r. nr 4467/A/2010, przez ówczesnego Arcybiskupa Metropolitę Warszawskiego Księdza Kazimierza Kardynała Nycza, kościół św. Stanisława Kostki w Warszawie erygowano jako sanktuarium diecezjalne Błogosławionego Księdza Jerzego (zgodnie z kan. 1230 KPK). Pielgrzymujący do grobu Błogosławionego Księdza Jerzego mogą uzyskać w tym miejscu szczególne łaski przez wstawiennictwo kapłana – męczennika, z którymi także związane jest uzyskanie odpustów (w dniach: 23 kwietnia, 6 czerwca i 19 października). Pozostałe miejsca na terenie Archidiecezji Warszawskiej, powiązane z życiem lub męczeństwem księdza Popiełuszki (faktyczne lub domniemane), nie są rozpoznane przez Kościół jako miejsca święte.
CZYTAJ DALEJ

List wsparcia

2026-04-17 22:38

Biuro Prasowe AK

„Ojcze Święty, wszyscy pozostajemy wierni Waszej Świątobliwości, z oddaniem i posłuszeństwem wspierając wszelkie wysiłki, jakie podejmuje Wasza Świątobliwość, aby nieść pokój i głosić orędzie Chrystusa wszystkim ludziom na świecie” – w liście wsparcia skierowanym do Ojca Świętego Leona XIV napisał kard. Stanisław Dziwisz.

Kraków, 14 kwietnia 2026 roku
CZYTAJ DALEJ

Chiny wywierają presję na katolików Kościoła podziemnego

2026-04-18 10:56

[ TEMATY ]

katolicy

Chiny

presja

kościół podziemny

Adobe Stock

„Dekadę po rozpoczęciu kampanii sinizacji przez Xi Jinpinga i niemal osiem lat po porozumieniu Stolicy Apostolskiej z Chinami z 2018 r., katolicy w Chinach doświadczają narastających represji” - powiedział Yalkun Uluyol z organizacji Human Right Watch, która zajmuje się obroną praw człowieka.

Chińska Partia Komunistyczna (KPCh) nasila kampanię nacisku na katolików Kościoła podziemnego”- wynika z raportu organizacji Human Rights Watch. „Dekadę po rozpoczęciu kampanii sinizacji przez Xi Jinpinga i niemal osiem lat po porozumieniu Stolicy Apostolskiej z Chinami z 2018 r., katolicy w Chinach doświadczają narastających represji, które naruszają ich wolność religijną” - powiedział Yalkun Uluyol, specjalista ds. Chin w Human Rights Watch, w raporcie z 15 kwietnia. „Papież Leon XIV powinien pilnie dokonać przeglądu tego porozumienia i naciskać na Pekin, aby zakończył prześladowania i zastraszanie Kościołów „podziemnych”, duchowieństwa oraz wiernych” .
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję