Reklama

Niedziela Lubelska

Macierzyńska misja Maryi

Święto Matki Bożej Płaczącej po raz kolejny zgromadziło tysiące wiernych na wspólnej modlitwie. 3 lipca maryjne uroczystości zostały połączone z dziękczynieniem za 25 lat istnienia metropolii lubelskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Centralną częścią obchodów 68. rocznicy cudu lubelskiego była Eucharystia pod przewodnictwem biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego. Sprawowali ją również biskupi: Henryk Tomasik z Radomia, Edward Frankowski z Sandomierza, Piotr Sawczuk z Siedlec oraz Stanisław Budzik, Mieczysław Cisło, Józef Wróbel i Ryszard Karpiński. Jak wyjaśniał abp Budzik, obecność pasterzy z diecezji siedleckiej i sandomierskiej, które należą do archidiecezji lubelskiej, podkreślała jubileusz metropolii powstałej przed 25 laty. Do istnienia powołał ją św. Jan Paweł II bullą „Totus Tuus Poloniae populus” w marcu 1992 r. W wielkie dziękczynienie Kościoła w Lublinie za dar reorganizacji struktur, a nade wszystko za dar macierzyńskiej opieki Maryi włączyło się kilkudziesięciu kapłanów, osoby życia konsekrowanego oraz przedstawiciele różnego stopnia władz i instytucji. Wielu pielgrzymów przybyło na pl. Katedralny w pieszych pielgrzymkach.

Zjednoczeni wokół Maryi

Reklama

We wprowadzeniu do Liturgii abp Stanisław Budzik podkreślił związki Lublina z Jasną Górą. Czczony w katedrze cudowny wizerunek Matki Bożej jest kopią Ikony Jasnogórskiej, obecnej w matce lubelskich kościołów od 1927 r. – W roku jubileuszu 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej warto wspomnieć o związkach Częstochowy z Lublinem. Kiedy książę Władysław Opolczyk 635 lat temu sprowadził na Jasną Górę Ojców Paulinów, dwa lata później przywiózł im z Bełza ikonę Matki Bożej, zwaną dziś Częstochowską. Przez pewien czas Bełz należał do diecezji chełmskiej, której spadkobierczynią jest diecezja lubelska, oraz do województwa lubelskiego. 300 lat temu koronacji dokonał biskup chełmski Krzysztof Szembek, a pamiątką tego wydarzenia jest bogato zdobiona perłami i diamentami mitra biskupia, pieczołowicie przechowywana w skarbcu. Gdy w 1918 r. biskupem lubelskim został Marian Leon Fulman, wcześniej proboszcz u św. Zygmunta w Częstochowie, kilka lat później przywiózł do swojej katedry i umieścił w ołtarzu kopię Jasnogórskiej Ikony. Gromadzimy się wokół niej, by czcić Maryję jako Najświętszą Maryję Pannę Płaczącą i dziękować Bogu za znak Jego Miłosierdzia – wyjaśniał abp Stanisław Budzik.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Matki nie płaczą bez powodu

Reklama

W homilii bp Jan Piotrowski nawiązał do 30. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w Lublinie. Za Papieżem Polakiem wzywał do stawania się „solą ziemi i światłem świata”. Zastanawiał się, czy w mieście i kraju, który po 30 latach od pamiętnej pielgrzymki bardzo się zmienił, „człowiek wypiękniał przez to, że nadal pamięta o swoim Odkupicielu”. Niestety, w opinii biskupa kieleckiego współczesny świat cierpi na krótkowzroczność i pychę, które odrzucają Boże prawa. – Bez Prawdy i Miłości, którą jest Bóg objawiający się w Chrystusie Odkupicielu, nie będzie lepszego świata – diagnozował. Lekarstwem na choroby jest Maryja, która w słowach z Kany Galilejskiej nieustannie prosi, by człowiek słuchał Jezusa. – Z kart Ewangelii płynie nauka Boskiego Nauczyciela, który mówi: Jedni drugich brzemiona noście, przebaczajcie sobie wzajemnie, szukajcie prawdy, co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela, to czyńcie na moją pamiątkę, idźcie i głoście… Głos Jezusa zanika w szumie świata i z trudem dociera do ludzkich serc, ale niezmiennie trwa macierzyńska misja Maryi. Jej wołanie o nawrócenie, modlitwę i pokutę w Gietrzwałdzie i Fatimie, Jej łzy w Syrakuzach i Lublinie to nic innego, jak ponowiona na inne sposoby prośba z Kany Galilejskiej: Uczyńcie wszystko, co wam powie Syn – mówił bp Piotrowski. Wskazując na bolesną duchową głuchotę, której konsekwencją są wojny, prześladowania i nieludzkie ideologie, Pasterz Kościoła w Kielcach podkreślał: – Nasze matki nigdy nie płaczą bez powodu; bywa, że swoją miłość muszą wylać przez łzy, aby ją dostrzec i dać na nią odpowiedź. – Naszym osobistym nawróceniem i wewnętrzną przemianą dajmy satysfakcję Maryi; to osuszy Jej łzy i ukoi ból matczynego serca. Za przykładem Jej wielkich czcicieli św. Jana Pawła II i prymasa Stefana Wyszyńskiego zaufajmy Jej prośbie i w naszym życiu postępujmy tak, jak tego oczekuje od nas Jezus Chrystus. Nie opuszczajmy szkoły Maryi – apelował bp Piotrowski.

W odpowiedzi kilkutysięczna rzesza wiernych przeszła ulicami Lublina z różańcem w ręku. Modlitewna wędrówka za cudownym obrazem Matki Bożej Katedralnej zakończyła się aktem oddania i Apelem Jasnogórskim, a pielgrzymi, niczym św. Jan, zabrali Maryję do swoich serc, domów i miejsc pracy.

* * *

Patrząc na dzieje naszego miasta, które przez wieki było pomostem łączącym chrześcijański Wschód i Zachód oraz miejscem owocnego spotkania różnych kultur i religii, prosimy Cię, Maryjo, o wstawiennictwo, abyśmy umieli również w obecnych, przełomowych czasach odczytać i wypełnić to posłannictwo, jakie Bóg nam, żyjącym na tej ziemi, w wierze wyznacza. O Matko, która znasz nasze cierpienia i nadzieje, wspomagaj swoje dzieci w codziennych próbach i spraw, aby dzięki wspólnym wysiłkom wszystkich ciemności nie przemogły świata. Tobie, Jutrzenko zbawienia, powierzamy naszą drogę, aby pod Twoim przewodnictwem wszyscy ludzie odnaleźli Chrystusa, Światłość świata i jedynego Zbawiciela.
Z aktu oddania Matce Bożej

2017-07-12 14:40

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łzy na obrazie Matki Bożej. "Cud lubelski"

[ TEMATY ]

rocznica

cud lubelski

Marek Kuś

Wierni podczas procesji w dniu "Cudu Lubelskiego"

Wierni podczas procesji w dniu Cudu Lubelskiego

Dziś 3 lipca obchodzone jest Święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej, ustanowione decyzją Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, a obchodzone w rocznicę „cudu lubelskiego”, który miał miejsce w 1949 r.

"Cud lubelski" miał miejsce 3 lipca 1949 roku. Jak zawsze przed obrazem Matki Bożej w lubelskiej katedrze modlili się wierni, gdy nagle s. Barbara Sadowska zauważyła, że pod okiem Maryi pojawiła się krwawa łza. Od razu poinformowała o tym zdarzeniu ówczesnego kościelnego lubelskiej katedry, a on kapłanów tej parafii. Biskup Zdzisław Goliński, do którego dotarła wiadomość, nie uznał jej za ważną, przypuszczając, że to jakiś naciek wilgoci uwidocznił się akurat w tym miejscu. Jednak do Lublina zaczęły przyjeżdżać rzesze wiernych, którzy modlili się za swoich bliskich, za rodziny i za Ojczyznę, która przeżywała trudny okres PRL-u.
CZYTAJ DALEJ

Sopot: Kradzież figurki Jezusa z szopki. Policja poszukuje sprawców

2026-01-08 21:49

[ TEMATY ]

szopka

szopka

Sopot

Karol Porwich/Niedziela

Nocą 29 grudnia 2025r. doszło do kradzieży figurki Jezusa z bożonarodzeniowej szopki umieszczonej przed kościołem pw. Świętego Jerzego w Sopocie. Policja publikuje wizerunek sprawców.

Sopoccy policjanci poszukują osób z monitoringu, które mogą mieć związek z kradzieżą drewnianej figurki. Z ustaleń policjantów wynika, że w dniu 29 grudnia 2025r. około godz. 23;00 sprawcy zabrali z szopki bożonarodzeniowej znajdującej się w centrum miasta figurkę przedstawiającą postać Jezusa. Jej wartość wyceniono na 2 500 złotych. Dotychczas nie udało się ustalić tożsamości pary z monitoringu, dlatego każdy, kto rozpoznaje prezentowane osoby lub posiada informacje na temat miejsca ich pobytu, proszony jest o kontakt z Policją.
CZYTAJ DALEJ

Bliskość z Nim porządkuje pobożność i uczy wolności serca

2026-01-09 19:19

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Opowiadanie stoi w samym środku dramatu posłuszeństwa. Samuel przychodzi do Saula z twardym słowem Pana. W tle pozostaje wojna z Amalekitami i nakaz objęcia ich „klątwą” (ḥerem), czyli oddaniem wszystkiego Bogu bez prawa do łupu. Saul zachował to, co wyglądało na rozsądny zysk i pobożny zamiar. W perykopie słychać inne kryterium. Samuel zaczyna od znaku słyszalnego: odgłosu owiec i bydła. Zewnętrzny hałas ujawnia wybór serca. Potem pada zdanie-klucz całego wydarzenia: Pan ma upodobanie w posłuszeństwie. Hebrajskie (šāma‘) znaczy „słuchać” i niesie sens „być posłusznym”. Saul słyszy rozkaz, a układa własne usprawiedliwienia. Chce złożyć ofiarę z najlepszego łupu. Samuel widzi w tym odwrócenie porządku. Ofiara wyrasta z przymierza, a przymierze żyje ze słuchania. Prorok nazywa bunt grzechem wróżbiarstwa, a upór winą bałwochwalstwa. To porównania z obszaru praktyk, które obiecują kontrolę i bezpieczeństwo. Serce upierające się przy swoim planie przenosi tę samą postawę na relację z Bogiem. Na końcu brzmi wyrok: odrzucenie słowa Pana prowadzi do odrzucenia króla. W Izraelu władza królewska pozostaje służbą poddającą się Słowu. Tekst dotyka też religijnej pokusy. Człowiek potrafi mnożyć gesty pobożności, a równocześnie omijać posłuszeństwo. Słowo Boga przenika takie zasłony i wzywa do prostoty serca. W starożytnym kulcie tłuszcz ofiary uchodził za część najcenniejszą. Samuel przypomina, że nawet to, co najlepsze, nie zastąpi słuchania. Posłuszeństwo otwiera drogę błogosławieństwu i chroni przed duchowym rozproszeniem. Samuel nie prowadzi sporu o strategię wojny. On odsłania relację króla z Bogiem, która stoi u źródeł decyzji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję