Rudolf Höss, jeden z największych zbrodniarzy wojennych, miał bardzo pobożnych rodziców. Kochali swego syna, zapewniali mu poczucie bezpieczeństwa i religijne wychowanie. Jako mały chłopiec Rudolf pojechał wraz z ojcem na pielgrzymkę do Lourdes. W pewnym momencie chłopak zobaczył, że jego ojciec płacze. Nie wiedział dlaczego. Nieco później sprawa się wyjaśniła – troskliwy ojciec ze wzruszeniem modlił się za syna, by ten wyrósł na szlachetnego i prawego człowieka. Jego marzeniem było, by syn wstąpił do seminarium i został kapłanem.
Zło, którego dokonał komendant Rudolf Höss w obozie zagłady w Auschwitz-Birkenau, jest nie do opisania. Obóz koncentracyjny stał się z czasem największym na świecie obozem masowej eksterminacji. Zgładzono w nim ok. 1,5 mln ludzkich istnień... Czy modlitwa ojca nazistowskiego zbrodniarza pozostała całkowicie bezskuteczna? Tuż przed wykonaniem wyroku śmierci, na który Höss został skazany w 1947 r., odbył długą, niemal 13-godzinną spowiedź. Z Bogiem jednał go jezuita o. Władysław Lohn, który później udzielił mu Komunii św. W taki sposób zakonnik zaopatrzył oprawcę na ostatnią drogę...
„Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze” (Mt 5, 25) – zachęcał Jezus. Rudolf Höss zdążył to uczynić. Może właśnie dzięki gorącej modlitwie własnego ojca w Lourdes.
Mąż Gabrieli poważnie zachorował. Lekarze nie dawali mu praktycznie żadnych szans na przeżycie. Kiedy sytuacja była po ludzku beznadziejna, wydarzył się cud.
Historia zaczęła się w 2018 r. 34-letni wówczas Marek poważnie zachorował. Państwo Rośkowie byli wtedy rodzicami trójki dzieci: 7-letniej Mai, 4-letniego Filipa i 3-miesięcznego Tomka. Choroba mężczyzny była dla rodziny olbrzymim zaskoczeniem.
Pan Bóg pokazał pod mikroskopem to, co dzieje się na każdej Mszy św.
2026-07-14 20:30
Marzena Cyfert
Marzena Cyfert
Pielgrzymka Margaretek i Dwunastek do Milicza
O znaczeniu Cudu Eucharystycznego w Legnicy, tajemnicy Eucharystii oraz niezastąpionej roli kapłana mówił podczas pielgrzymki Margaretek i Dwunastek do Milicza ks. Andrzej Ziombro, proboszcz parafii św. Jacka w Legnicy.
Na początku przypomniał fakty związane z cudem. 25 grudnia 2013 r. podczas Mszy św. ksiądz wikariusz udzielał Komunii św. ministrantowi, lecz Hostia upadła na ziemię. Ponieważ była zanurzona w Krwi Pańskiej, nie chciał jej ponownie udzielać. Zgodnie z obowiązującą procedurą umieścił ją w kielichu z wodą, a następnie schował w tabernakulum. 4 stycznia 2014 r. ks. Tadeusz Kisiński, pierwszy proboszcz tej parafii, zajrzał do kielicha i zauważył czerwone przebarwienie. Zostało to zgłoszone biskupowi miejsca, po czym powołano komisję złożoną z teologów, prawników i lekarzy, której zadaniem było wyjaśnienie tego zjawiska. Hostię badano w zakładach medycyny sądowej we Wrocławiu i Szczecinie, ale naukowcy nie byli w stanie powiedzieć, dlaczego jej fragment przybrał czerwone zabarwienie. Szukali naturalnych przyczyn – grzybni, pleśni, bakterii. Takie środowisko rzeczywiście występowało, ale nie ono spowodowało przebarwienie. W badaniach histopatologicznych odkryto fragmenty tkanki mięśnia serca ze zmianami wskazującymi na silne napięcie towarzyszące agonii. Dziesięć lat temu Stolica Apostolska uznała to wydarzenie za cud.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.