Budżet państwa na 2017 r., podpisany przez prezydenta Andrzeja Dudę, a uchwalony mimo blokady Sejmu, jest groźny, choć... nie wiadomo dla kogo. Zdaniem opozycji – dla Polaków, zdaniem rządzących – dla opozycji.
Ta ostatnia nie chciała tego budżetu, bo jego nieuchwalenie umożliwiało podważanie zdolności obecnie rządzących do rządzenia. Jaki by nie był, spotkałby się z krytyką PO, .Nowoczesnej i PSL. Wskazuje na to choćby fakt kwestionowania głosowania w sali kolumnowej. Powinno było odbyć się – zdaniem liderów PO, .Nowoczesnej i PSL – w sali plenarnej. A przecież było to niemożliwe: sala była blokowana.
Do krytyki przyłączył się niedawny lider PO – Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej, który straszy nas wstrzymaniem dotacji unijnych wobec niepewności, czy „budżet naszego państwa został uchwalony we właściwy, legalny sposób”. Zdaniem polityków PiS, opozycja musiała krytykować budżet czy nawet próbować nie dopuścić do jego uchwalenia, bo jego realizacja pokaże, że 8-letnie rządy obecnej opozycji były czasem bierności, „nicnierobienia”.
Reklama
Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki zapewnia, że tak dobrego budżetu jeszcze nie było. Przyjęto model zakładający bardziej solidarny wzrost gospodarczy. – Wszystko zostało sprawdzone, zweryfikowane. Mamy budżet stabilny, rozsądny, ale też taki, który niesie nadzieję dla ludzi. Przekazaliśmy obywatelom dużo pieniędzy – zwłaszcza na program „Rodzina 500+” – i trzeba to utrzymać – wskazuje Morawiecki.
* * *
Tylko dwie kadencje
PiS zapowiada zmiany, które ograniczałyby do dwóch kadencji możliwość sprawowania funkcji w samorządach – kto miał do czynienia z układami paraliżującymi Polskę samorządową, nie ma wątpliwości, że to krok w dobrym kierunku. Propozycja wywoła trzęsienie ziemi, bo politycy – szczególnie ci z PSL i PO, którzy mają decydujący wpływ na samorządy – odbierają ją jako uderzenie w ich interesy. Zmiany umożliwiłyby rozbicie układów stworzonych przez urzędników sprawujących władzę całe lata. Do władzy zostaliby dopuszczeni młodzi ludzie, zwiększyłaby się aktywność społeczna. – Długoletnie rządy nie sprzyjają demokracji i dobrym, zdrowym stosunkom społecznym w gminie czy mieście – ocenia Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Kaczyński proponuje też zmiany w procedurze wyborczej, które zabezpieczałyby przed nadużyciami, m.in. umieszczenie w lokalach komisji wyborczych kamer, które transmitowałyby przebieg głosowania na żywo w Internecie, i przezroczystych urn.
* * *
Odleciał rywalom
Reklama
Dwa zwycięstwa Kamila Stocha w zawodach Pucharu Świata w Wiśle nie są przypadkowe, pokazują rosnącą formę polskiego skoczka. Dwukrotny mistrz olimpijski odleciał rywalom, widać, że jest obecnie najlepszy. Tak dobrze nie zaczynał nawet pełnego sukcesów sezonu olimpijskiego ani roku 2013, w którym zdobył mistrzostwo świata na dużej skoczni. W tej edycji PŚ zwyciężał już 4 razy (w niedzielę 15 stycznia wygrał 3. zawody z rzędu), 7 razy stawał na podium, a na 13 startów tylko 2 razy, na samym początku, nie zmieścił się w czołowej dziesiątce. Ze statystyk wynika, że Stoch nigdy nie był tak mocny. Czy utrzyma formę do Mistrzostw Świata w Lahti? Jeśli Kamilowi będzie dopisywało zdrowie, formy zgubić nie powinien.
Cieszy także – przed tegorocznymi mistrzostwami Europy – forma nowego trenera męskiej reprezentacji Polski w siatkówce Ferdinanda De Giorgiego. Drużyna, którą będzie trenować do końca sezonu – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, zdobyła Puchar Polski, po wygranej ze Skrą Bełchatów.
* * *
Faworyzują opozycję
Wyniki najnowszego sondażu IBRIS są zaskakujące. Nie pierwszy raz w wypadku tej sondażowni, niemniej w ciekawy sposób. Mimo sporu o przywództwo, afer, siania niepokoju w okresie świąt, PO, .Nowoczesna i PSL mają wzrost notowań, stracił Kukiz’15. Notowania partii opozycyjnych wzrosły od 1 proc. (.Nowoczesna), przez 2 (PSL) do 4 proc. (PO). Niektóre notowania mieszczą się w granicach błędu, a IBRIS znana jest z badań faworyzujących obecną opozycję, lecz komentatorzy doszukują się w tych wynikach odpowiedzi na pytanie, który z liderów przyjął dobrą taktykę w czasie kryzysu parlamentarnego. Doceniono ponoć nieugiętą postawę przywódcy PO, ale i pojednawczą szefa PSL, odrzucono natomiast wolty lidera .Nowoczesnej, a także neutralność (lub niespójność postawy) Pawła Kukiza. Wynik lidera sondażu – PiS, które utrzymało, według kontrowersyjnej sondażowni, poprzedni wynik (35 proc.), Jacek Karnowski na portalu wPolityce.pl skomentował: „Skoro PiS nie spadło, to znaczy, że wzrosło, i to grubo”.
Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową,
czyli Męki Pańskiej, i rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia.
W ciągu
wieków otrzymywała różne określenia: Dominica in palmis, Hebdomada
VI die Dominica, Dominica indulgentiae, Dominica Hosanna, Mała Pascha,
Dominica in autentica. Niemniej, była zawsze niedzielą przygotowującą
do Paschy Pana. Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd
Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści (
por. Mt 21, 1-10; Mk 11, 1-11; Łk 19, 29-40; J 12, 12-19), a także
rozważa Jego Mękę.
To właśnie w Niedzielę Palmową ma miejsce obrzęd poświęcenia
palm i uroczysta procesja do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił
się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja
wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie
starał się jak najdokładniej "powtarzać" wydarzenia z życia Pana
Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co
poświadcza Egeria. Według jej wspomnień patriarcha wsiadał na oślicę
i wjeżdżał do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go
w radości i w uniesieniu, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy.
Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Anastasis (Zmartwychwstania),
gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Owa procesja rozpowszechniła
się w całym Kościele mniej więcej do XI w. W Rzymie szósta niedziela
Przygotowania Paschalnego była początkowo wyłącznie Niedzielą Męki
Pańskiej, kiedy to uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do
liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj procesji upamiętniającej
wjazd Pana Jezusa do Jerusalem. Obie tradycje szybko się połączyły,
dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i Męka)
. Przy czym, w różnych Kościołach lokalnych owe procesje przyjmowały
rozmaite formy: biskup szedł piechotą lub jechał na osiołku, niesiono
ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy
Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę
Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre też przekazy
zaświadczają, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania
więźniów (czyżby nawiązanie do gestu Piłata?).
Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę
Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem (zaleca, nie nakazuje),
gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej
o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła.
Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją czyta się
opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza -
Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). W Polsce istniał
kiedyś zwyczaj, że kapłan idący na czele procesji trzykrotnie pukał
do zamkniętych drzwi kościoła, aż mu otworzono. Miało to symbolizować,
iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła
przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi
w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: "Witaj krzyżu,
nadziejo nasza!".
Niegdyś Niedzielę Palmową na naszych ziemiach nazywano
Kwietnią. W Krakowie (od XVI w.) urządzano uroczystą centralną procesję
do kościoła Mariackiego z figurką Pana Jezusa przymocowaną do osiołka.
Oto jak wspomina to Mikołaj Rey: "W Kwietnią kto bagniątka (bazi)
nie połknął, a będowego (dębowego) Chrystusa do miasta nie doprowadził,
to już dusznego zbawienia nie otrzymał (...). Uderzano się także
gałązkami palmowymi (wierzbowymi), by rozkwitająca, pulsująca życiem
wiosny witka udzieliła mocy, siły i nowej młodości". Zresztą do dnia
dzisiejszego najlepszym lekarstwem na wszelkie choroby gardła według
naszych dziadków jest właśnie bazia z poświęconej palmy, którą należy
połknąć. Owe poświęcone palmy zanoszą dziś wierni do domów i zawieszają
najczęściej pod krzyżem. Ma to z jednej strony przypominać zwycięstwo
Chrystusa, a z drugiej wypraszać Boże błogosławieństwo dla domowników.
Popiół zaś z tych palm w następnym roku zostanie poświęcony i użyty
w obrzędzie Środy Popielcowej.
Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, wprowadza nas
coraz bardziej w nastrój Świąt Paschalnych. Kościół zachęca, aby
nie ograniczać się tylko do radosnego wymachiwania palmami i krzyku: "
Hosanna Synowi Dawidowemu!", ale wskazuje drogę jeszcze dalszą -
ku Wieczernikowi, gdzie "chleb z nieba zstąpił". Potem wprowadza
w ciemny ogród Getsemani, pozwala odczuć dramat Jezusa uwięzionego
i opuszczonego, daje zasmakować Jego cierpienie w pretorium Piłata
i odrzucenie przez człowieka. Wreszcie zachęca, aby pójść dalej,
aż na sam szczyt Golgoty i wytrwać do końca. Chrześcijanin nie może
obojętnie przejść wobec wiszącego na krzyżu Chrystusa, musi zostać
do końca, aż się wszystko wypełni... Musi potem pomóc zdjąć Go z
krzyża i mieć odwagę spojrzeć w oczy Matce trzymającej na rękach
ciało Syna, by na końcu wreszcie zatoczyć ciężki kamień na Grób.
A potem już tylko pozostaje mu czekać na tę Wielką Noc... To właśnie
daje nam Wielki Tydzień, rozpoczynający się Niedzielą Palmową. Wejdźmy
zatem uczciwie w Misterium naszego Pana Jezusa Chrystusa...
Dziś rano izraelska policja uniemożliwiła łacińskiemu patriarsze Jerozolimy, kard. Pierbattiście Pizzaballi, oraz kustoszowi Ziemi Świętej, o. Francesco Lelpo, wejście do Bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie, gdy udawali się na celebrację Mszy w Niedzielę Palmową.
Poinformowano o tym we wspólnym komunikacie Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy i Kustodii Ziemi Świętej. Uniemożliwienie wejścia osobom, które „sprawują najwyższą odpowiedzialność kościelną w Kościele katolickim i w Miejscach Świętych”, stanowi – jak podkreślono – „środek wyraźnie nieracjonalny i poważnie nieproporcjonalny”. Decyzję uznano za „pochopną i zasadniczo błędną, powodowaną niewłaściwymi względami”, reprezentującą „poważne odejście od fundamentalnych zasad rozsądku, wolności kultu i poszanowania status quo”.
Wiadomość o niewpuszczeniu przez izraelską policję do Bazyliki Grobu Bożego dwóch najważniejszych zwierzchników Kościoła w Ziemi Świętej wywołała na całym świecie falę oburzenia. Działania Izraela jednogłośnie zostały potępione jako „niedopuszczalne”. Wskazano zarazem, że uniemożliwienie wstępu do tego świętego miejsca chrześcijaństwa, „stanowi obrazę nie tylko dla wierzących, ale dla każdej społeczności uznającej wolność religijną”. Izrael tłumaczy się środkami bezpieczeństwa niezbędnymi ze względu na ataki Iranu.
Izraelska policja uniemożliwiła wejście do Bazyliki Grobu Bożego dwóm najważniejszym zwierzchnikom Kościoła w Ziemi Świętej - Łacińskiemu patriarsze Jerozolimy kard. Pierbattiście Pizzaballi oraz kustoszowi Ziemi Świętej ojcu Francesco Ielpo, którzy mieli tam celebrować Mszę Niedzieli Palmowej. „To pierwszy taki przypadek od wieków: poważny i nieracjonalny środek, odejście od zasad wolności kultu i poszanowania status quo” - czytamy we wspólnym komunikacie Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy i Kustodii Ziemi Świętej. Uniemożliwienie wejścia osobom, które „sprawują najwyższą odpowiedzialność kościelną w Kościele katolickim i w Miejscach Świętych”, stanowi - jak podkreślono - „środek ewidentnie nieuzasadniony i rażąco nieproporcjonalny”. Decyzję uznano za „pochopną i zasadniczo błędną, powodowaną niewłaściwymi względami”. Zauważono, że jest to „poważny precedens”, który ignoruje „wrażliwość miliardów ludzi na całym świecie, którzy w tym tygodniu kierują wzrok ku Jerozolimie”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.