Reklama

Niedziela Wrocławska

Apostołowie Prawdy? [Felieton]

Rozmowy o Kościele nieustannie są obecnie w debacie publicznej. Dzieje się to niezależnie od tego, czy będzie to zdanie pozytywne czy będzie ono poddane krytyce.. To oznacza, że niezależnie od poglądów Kościołem się interesujemy. Obecne czasy, możliwość posiadania grona “odbiorców” oraz rozwijająca się technologia, zwłaszcza AI, jeszcze bardziej uaktualniają słowa św. Pawła: “Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł”.

2026-09-10 13:20

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pamiętam czas, gdy bardzo dużo mówiło się o nowej ewangelizacji. Mówiło się, ale zawsze w tych wypowiedziach brakowało “konkretu”, a niemalże wszystko, co miało znamiona “katolickości” nazywano nową ewangelizacją. Czy był to właściwy kierunek? Czy potrafiliśmy przełożyć tę ideę na konkretne, trwałe i rozpoznawalne działania? Patrząc z perspektywy minionych lat, licznych programów duszpasterskich, odmienianego przez wszystkie przypadki słowa “kryzys”, odbywających się synodów i wprowadzania tzw. programów naprawczych - możemy zauważyć, że … i tu zostawię wolną przestrzeń do własnej refleksji.

Kiedyś przestrzenią do głoszenia słowa Bożego była ambona, katecheza szkolna czy parafialna, a także dom rodzinny lub tworzone audycje i programy w radiu czy telewizji. Dziś o wierze - i to w dużych ilościach - możemy usłyszeć w podcastach, czy mediach społecznościowych m.in.: FB, YT czy TT. Twórcy internetowi komentują sprawy wiary, wrzucają swoje przemyślenia, mówią o modlitwie, Kościele, słowie Bożym. Jest tego bardzo wiele i są to bardzo wartościowe rzeczy, jednak ile wysiłku wkładamy w to, aby skonfrontować to z wiernym nauczaniem Kościoła? Ludzie mają swoich ulubionych influencerów, sportowców, ludzi showbiznesu, muzyki, polityki itp. Im ktoś zyskuje większą popularność - tym staje się bardziej odważny, bo ma świadomość, że jego zdanie liczy się w opinii publicznej. I jeśli wyraża swoje zdanie - wszystko jest w porządku, gorzej jeśli zaczyna się kreować na specjalistę od Kościoła, a w wypowiedziach pod płaszczem Kościoła promuje “swoje”. Zadziwia mnie zawsze, gdy ktoś przyzna się do Boga, robi znak krzyża, powie, że jest katolikiem, prowadzi taki “kontent” w mediach społecznościowych, czy nawet pracował w mediach katolickich, a podchodzimy do tego co mówi bezkrytycznie, jakby ten ktoś był nieomylny. Miliony i tysiące wyświetleń mogą otworzyć drzwi do rozmowy o Bogu, lecz same nie są jeszcze świadectwem świętości. Kościół potrzebuje dziś ludzi, którzy potrafią mówić językiem prostym, zrozumiałym i otwierającym drzwi do rozmowy o wierze. Potrzebuje jednak także rozeznania, aby ewangelizacja nie zamieniła się w kult osobowości. Jest duże ryzyko, czego mieliśmy już przykłady w social mediach, tzw. zamiany albo rozmywania nauki Chrystusa. Sam zasięg nie jest jeszcze mianem prawdy. Twórca internetowy potrafi przyciągnąć uwagę, zainspirować i nadać kierunek, dlatego wiele osób szuka dziś u niego także moralnego i duchowego przewodnictwa. Jednak chrześcijańskie świadectwo nie polega na budowaniu własnej pozycji. Kościół przypomina, że nie jesteśmy w mediach po to, by „sprzedawać produkt”, lecz aby dawać świadectwo życiu otrzymanemu od Chrystusa. Dlatego kluczem nie będzie pytanie, ilu ktoś ma subskrybentów? Trzeba raczej zapytać: dokąd prowadzi swoich odbiorców? Ku Chrystusowi, modlitwie, sakramentom i wspólnocie Kościoła, czy przede wszystkim ku własnej marce? Dlatego patrząc krytycznym okiem możemy uchronić siebie od zamydlania tego, co głosi Kościół, wytrwać wierności Chrystusowi i wspólnocie Kościoła. Dobrym przykładem jest niedawna wypowiedź Piotra Żyłki, [byłego redaktora naczelnego Deonu], który relacjonował swoją obecność w Taizé. Z jednej strony warto docenić jego zainteresowanie różnymi tradycjami chrześcijańskimi. Sam papież Franciszek przypominał, że chrześcijanie różnych wspólnot są wezwani do wspólnej modlitwy i podążania ku jedności. Z drugiej jednak strony katolik powinien zachować precyzję w ocenie tego, w czym uczestniczy. Nabożeństwo protestanckie nie jest katolicką Mszą, a przewodniczenie mu przez pastorkę nie jest tym samym, co sakramentalne kapłaństwo. Kościół katolicki przypomina, że wspólnoty wyrosłe z reformacji nie zachowały pełnej rzeczywistości Eucharystii z powodu braku sakramentu święceń - o czym mówił św. Jan Paweł II w encyklice Ecclesia de Eucharistia. Największe zastrzeżenie budzi jednak ostatnie zdanie: „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”, wypowiedziane w kontekście nadziei, że w przyszłości w Kościele rzymskokatolickim kobieta będzie mogła przewodniczyć Mszy jako kapłan. W tym przypadku nie chodzi o kwestię przejściowej dyscypliny ani o decyzję, którą Kościół mógłby kiedyś swobodnie zmienić. Jan Paweł II nauczał, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania kobietom święceń kapłańskich, a Kongregacja Nauki Wiary wyjaśniła, że nauka ta ma być uznana za definitywną. Boża wszechmoc nie oznacza, że Kościół może zmienić to, co, według wiary katolickiej, Chrystus ustanowił w jego sakramentalnej konstytucji. Można docenić zainteresowanie dialogiem ekumenicznym i obecność w różnych tradycjach chrześcijańskich, a jednocześnie nie przyjmować bezkrytycznie wszystkich wniosków formułowanych przez osoby publiczne. Jak przypomina św. Paweł: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Nie wolno zabijać dzieci”. W Łodzi pożegnano ofiary niemieckiego obozu

2026-09-10 16:17

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

bp Piotr Kleszcz

Joanna Popławska

Pogrzeb dziesięciorga dzieci, ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi, odbył się 10 września, w Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny. Nie jest to więc tylko uroczystość pochówku odnalezionych po latach szczątków. To także symboliczne przywrócenie dzieciom miejsca w pamięci i godności, której zostały pozbawione przez niemieckich okupantów. Mszy św. w kościele pw. św. Wojciecha przewodniczył bp Piotr Kleszcz, biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej. W uroczystości uczestniczył prezydent RP Karol Nawrocki.

— Przywracamy te dzieci Polsce. Odzyskujemy pamięć — mówił bp Kleszcz. Nawiązując do Ewangelii o miłości nieprzyjaciół, zauważył, że liturgia przypadająca na dzień pogrzebu stawia przed uczestnikami szczególnie trudne pytanie: jak to jest możliwe, żeby zabijać dzieci?
CZYTAJ DALEJ

Papież do nowych biskupów: trwajcie przy Jezusie, On jest wierny

2026-09-10 11:18

Vatican Media

Audiencja dla nowych biskupów

Audiencja dla nowych biskupów

Bądźcie pewni, że Pan, który was powołał jest wierny. On was poprzedza w drodze i wam towarzyszy, codziennie będzie was oświecał – powiedział Papież na audiencji dla mianowanych ostatnio biskupów. Podkreślił, że ich pierwszym zadaniem jest trwanie przy Jezusie. Tylko w ten sposób będą mogli dobrze pełnić swą posługę i kształtować w sobie serce Dobrego Pasterza.

Jak podaje Vatican News, mianowani w ostatnim czasie biskupi uczestniczą w przygotowanym dla nich w Watykanie kursie formacyjnym. Sam Papież dał im kilka wskazówek. Przede wszystkim zachęcił ich do dbania o osobistą relację z Panem Bogiem.
CZYTAJ DALEJ

Lodówka pełna miłosierdzia

2026-09-10 21:27

Małgorzata Pabis

Każdy spragniony i głodny może posilić się, korzystając z lodówki z „bułkami miłosierdzia”, która znajduje się przy Domu Duszpasterskim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Codziennie świeże kanapki, drożdżówki i woda dostępne są bezpłatnie dla osób potrzebujących. I każdy, kto czuje taką potrzebę, może z nich skorzystać. Specjalna lodówka symbolicznie pomaga wypełnić uczynki miłosierne względem ciała: głodnych nakarmić i spragnionych napoić. Jest ona konkretnym dziełem powstałym w ramach rocznych przygotowań do 25. rocznicy zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II. - Pragniemy w tym szczególnym roku przypominać o tym, że „błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” - podkreśla Małgorzata Pabis, rzecznik prasowy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, dodając, że od 23 sierpnia do lodówki trafiło już ponad tysiąc bułek i drożdżówek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję