Reklama

Afryka

GPS na życie

SMS-y z Konga

Niedziela Misyjna. O tym, że misjonarze wykonują konkretny kawał roboty w naszym imieniu – wiadomo. O tym, że potrzebują naszej modlitwy – też. Ale czy wiadomo, jak wygląda ich codzienność? Z czym się zmagają? Jak wyglądały ich początki na krańcu świata?
Czym się zachwycali, z czym musieli zmierzyć? O tym w moich SMS-owych rozmowach z s. Anną ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów. Pisanych pod wpływem chwili, z potrzeby serca...

Niedziela Ogólnopolska 43/2016, str. 54-55

[ TEMATY ]

misje

Afryka

Niedziela Młodych

Archiwum s. Anny Nowakowskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

28 lutego

Hej! Sprawdzam łączność Rwanda-Częstochowa. Od wczoraj jestem w Afryce. Pierwszy szok – wczoraj rano zima, wieczorem pełnia lata. Przyleciałam z Aniołami otoczona szturmem do nieba. W Brukseli otrzymałam ostatnie pożegnalne SMS-y i wiadomości, że moi „Anielscy Bracia” – kapłani odprawili rano Mszę św. w mojej intencji.

2 marca

No, od dzisiaj mam Internet w telefonie. W Rwandzie czekam na dokumenty. Nie wiem, ile to potrwa. Czuję się, jakbym była w Europie. Stolica piękna, zielona, ludzie pracowici. Mój francuski póki co mało w użyciu. Tu wszyscy mówią w kinyarwanda.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

11 marca

Jutro jadę do Konga: ) Udało mi się szybko wyrobić dokumenty pozwalające wielokrotnie przekraczać granicę. Nawet paczki, które wysłałam pocztą, dotarły w ciągu 12 dni – to chyba rekord. I dotarły wszystkie, a to już cud: )

W niedzielę będziemy mieli w wiosce wydarzenie – mecz piłki nożnej między tragarzami a murarzami – ekipą, która buduje 4 sale szkoły średniej. Podobno niektórzy grają boso, a tu teren nier?wny i kamienie.

12 marca

10.04 Pozdrawiam z drogi. Jestem 70 km od granicy.

11.26 Już widzę wulkany!

13.39 Jestem w Kongo, w Gomie. Jak nie będzie problemów, na miejscu będę za

Reklama

3 godziny. Inny świat. Ciągle się czymś zachwycam – widoki, ludzie, nawet marchewka na sprzedaż poukładana w piramidkę przy drodze. Na razie ostatni bastion cywilizacji i ostatnie kilometry asfaltu. Kongo mnie wita bardzo gorąco.

17.00 Asfalt szybko się skończył, 3 godziny wertepów – droga międzynarodowa. Po drodze same wioski. Bieda. Co kilka kilometrów posterunki żołnierzy.

Już w Ntamugenga, dzieciaki, widząc nasz samochód, na całe gardła krzyczą „ma soeur” i machają rękami. Wzruszenie.

17.10 Po wertepach, mijając stado małp, dotarłam do mojej nowej ojczyzny. Właśnie siadłam w moim pokoju. Mogę podziwiać bujną roślinność, wzg?rza, wulkany. Internet słaby.

27 marca

W piątek liturgia trwała 4 godziny, wczoraj Msza św. też 4, ale było 190 chrztów młodzieży i dorosłych. W kościele chyba ponad tysiąc osób. Chóry śpiewają, a raczej krzyczą, bo nie ma mikrofonów. Każdego dnia śpiewa inny chór i inny zespół tańczy. Ludzie klaszczą z radości. Dziś Msza św. tylko 3 godziny: )

24 kwietnia

Popołudniowy powrót do domu. Na drodze pozdrawiają mnie dwie kobiety w języku swahili. Jedna m?wi: „Moja siostro...”, dalej zrozumiałam tylko słowo „szpital”. I nagle jak anioł na drodze pojawia się Moïse – nasz wsp?łpracownik, kt?ry zaczyna tłumaczyć: kobiety są w drodze do szpitala. Mają jedzenie i drewno na opał, żeby na miejscu przygotować posiłek dla chorej c?rki.

21 maja

Moim dużym autkiem byłam dziś w wiosce wysoko w górach. Pojechałam z pracownikami szpitala i moim nauczycielem jazdy, aby odebrać skromny przydział lek?w i mleka dla niedożywionych.

27 maja

Reklama

Wczoraj i dziś miałam wielką radość z dzielenia się tym, co mamy, z naszymi kongijskimi rodzinami. Wsp?łsiostra kupiła worek ubrań (ciuchy z Kanady). Część bardzo wygniecionych uprałam ręcznie i przygotowałam paczkę dla rodziny z czwórką dzieci. Jeden z ojców był zaskoczony, że wszystkie sukienki i spódniczki są mini. Tutaj obowiązuje długość do pół łydki lub jeszcze dłuższe.

Ja czekam, aż krawiec uszyje mi spódnice z afrykańskiego materiału. To robota bez prądu.

Na razie wziął miarę. Tempo pracy afrykańskie. W myśl zasady: Jak zrobię, to będzie.

Jak przyjdę, to będę; )

10 czerwca

Znalazłam kilka konspektów do religii w szkole średniej, które 15 lat temu tworzyła moja współsiostra. Są po francusku. Tu na katechezę w szkole katolickiej chodzą wszyscy niezależnie od wyznania. To dopiero jest WYZWANIE.

25 czerwca

Zakończenie roku przedszkolaków. Ćwiczę z dziećmi tańce i śpiewy. Przygotowuję drobne prezenty dla starszaków: piłeczka, zeszyt i ołówek. Będzie jeszcze poczęstunek – paczka ciastek z glukozą i butelka soku dla każdego, a to już impreza!

Wczoraj dwie dziewczynki bawiły się ze mną w mamę i córki. Jestem zaskoczona, bo to bardzo śmiałe mówić do białego „mamo”.

28 czerwca

Moje wakacje tylko w kalendarzu. Czekają mnie lekcje francuskiego, udział w sesji formacyjnej dla nauczycieli, przygotowanie konspektów na wrzesień i opracowanie programu nauczania na cały rok. Będę też pracować w ośrodku dożywiania.

26 lipca

Dziękuję za życzenia imieninowe. Zapraszam na afrykańską kawę i szarlotkę z mango: )

Po południu miałam życzenia od naszych współpracowników. Dostałam bukiet kwiatów i najbielszego królika, jakiego znaleźli: ) Zaskoczyli mnie.

27 lipca

Reklama

Od soboty leżę w łóżku. Mam jakąś infekcję, ale na szczęście nie jest to tyfus, dur brzuszny ani malaria. Tęsknię za Polską. Szczególnie teraz, podczas ŚDM. Cieszę sie, że mam Internet – ile mogę, oglądam i czytam.

11 sierpnia

Jestem w Rwandzie. Widziałam tu w sklepie worek klocków plastikowych ok. 60 elementów za 90 tys. franków, czyli 120 dolarów!!! I czym mają się bawić nasze dzieci? Będę składać na te klocki, bo w Kongo w ogóle jeszcze plastikowych klocków nie widziałam w sklepach: )

21 sierpnia

Dzięki Adelinie [nowicjuszka, uczestniczka ŚDM w Krakowie – przyp. red.] od soboty jemy kiełbasę, kabanosy i ser pleśniowy z Polski. A Marysia przywiozła mi kilo KRÓWEK: ): ): )

23 sierpnia

Dziś byłam u dyrektora szkoły średniej. Od września będę miała religię z czwartymi klasami, 4 godziny tygodniowo – w czwartki. W pozostałe dni tygodnia będę pracować w przedszkolu. Będę też musiała przejąć niekt?re obowiązki w domu, rachunki, wypłaty dla naszych pracownik?w. Trochę więcej na głowie i więcej siwych włosów: )

5 września

Już się zaczęło. Rano w naszym przedszkolu płacz maluchów zostawionych przez rodziców. Smyki uciekały przez furtkę na ulicę. Musieliśmy wyciągnąć naszą tajną broń – czyli cukierki, żeby uspokoić i zachęcić, żeby jutro też przyszły; ) Niektóre z nich przeżyły dziś drugi szok, widząc białego, i na mój widok zaczęły krzyczeć: Muzungu! , tzn. biała.

Dziś dostałam wiadomość, że mój dawny uczeń chce wspierać nasze przedszkole. Pracuje w Anglii, ma rodzinę, wspiera już misje w Zambii. Ofiarował nam tysiąc złotych.

Reklama

Aż się popłakałam ze szczęścia i z tego, jak się Ojciec troszczy o swoje dzieci.

16 września

Nasze przedszkole przeżywa oblężenie. Są 3 grupy. Dzieci już ponad 100. Trzylatk?w ponad 50, a rodzice jeszcze przychodzą, aby zapisać. Zabrakło fartuszk?w, więc krawiec szyje nowe. Rodzice płacą 1$ miesięcznie za przedszkole. Ich dzienny zarobek to ok. 0,7 – 1,5$. Przedszkole utrzymuje się dzięki ofiarodawcom z Polski.

28 września

Od kilku dni nasze przedszkole ma 2 nowych nastoletnich przyjaci?ł. To Daniel i Tuyisenge. Są niepełnosprawni umysłowo. Pochodzą z r?żnych wiosek. Tuyisenge idzie do przedszkola ok 1,5 godziny piechotą. Zawsze wita mnie z uśmiechem i m?wi, że u niego wszystko OK. Porządkuje teren przy przedszkolu, bawi się z innymi, tańczy i śpiewa. Każdego dnia uczy się higieny, tzn. myje się i pierze swoje ubrania, potem czyste zakłada na powr?t do domu. Ma tu ubrania na zmianę.

30 września

Jestem na zakupach w Rwandzie. Dostałam pieniądze od mojego byłego ucznia. Po klockach, które tu ostatnio widziałam, ani śladu: (Za to kupiłam lalki dla dziewczynek i samochody dla chłopców, książeczki o zwierzętach. Cieszę się jak dziecko.

9 października

Dyrektor szkoły kupił brystol i mazaki. Nauczyciele mogą ogłosić konkurs, na rysunki, schematy, które posłużą jako pomoce dydaktyczne.

Można mieć pomoce?

Można: )

Wszystkim, którzy zechcą wesprzeć działalność s. Anny w Kongo i jej przedszkolaki, podajemy numer konta: Sekretariat Misyjny Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, ul. Broniewskiego 28/30, 05-510 Konstancin-Jeziorna: 70 8002 0004 0209 2858 2002 0001 z dopiskiem: PRZEDSZKOLE KONGO

2016-10-19 08:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Karolina po stu latach

Zupełnie niedawno zorientowałem się, że od śmierci bł. Karoliny Kózkówny minął wiek. Jest ona dla mnie inspiracją do życia w czystości. Nie tylko dla mnie. Sielskie z dzisiejszej perspektywy czasy podstawówki i gimnazjum, gdy na katechezie przywoływano ją za wzór, były okazją do fascynacji tą postacią dla kilkorga moich rówieśników. To mało, bo Karolina powinna inspirować tłumy

Mało się na niej wzorujemy. Nie mówię tu o bohaterskim męczeństwie, ale o tym, co działo się w jej życiu wcześniej. Bo zapewne nie ona jedna skutecznie broniła się przed zwierzęcymi zapędami naszych wschodnich zaborców.
CZYTAJ DALEJ

Jakie książki czyta abp Galbas? Lektura jako propozycja na wakacje

2026-08-07 08:44

BP KEP

Abp Adrian Galbas

Abp Adrian Galbas

Żałuję, że mam mało czasu na czytanie, aczkolwiek każdą wolną chwilę na to wykorzystuję i bardzo zachęcam do tego, żebyśmy czytali dużo literatury pięknej – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas. Czytanie wartościowych książek to dobra propozycja na wakacje.

Podziel się cytatem – zaznaczył abp Galbas. Polecił też lekturę listu papieża Franciszka o roli literatury w życiu Kościoła i osób wierzących.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Rossi: przyjazd Leona XIV do Argentyny hołdem dla papieża Franciszka

2026-08-07 17:48

[ TEMATY ]

Argentyna

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Metropolita Kordoby, kard. Ángel Rossi

Metropolita Kordoby, kard. Ángel Rossi

W rozmowie z mediami watykańskimi metropolita Kordoby, kard. Ángel Rossi mówi o oczekiwaniach związanych z wizytą Leona XIV, na którą Argentyńczycy czekali od wielu lat i o radości spotkania z ukochanym przez nich Papieżem.

„Przeczuwaliśmy to, pragnęliśmy tego i oczekiwaliśmy, ale kiedy przyszło potwierdzenie, serca zaczęły skakać nam z radości, bo to wielka łaska” – mówi kard. Ángel Rossi, arcybiskup argentyńskiej Kordoby, komentując ogłoszenie listopadowej wizyty Leona XIV w jego kraju – „To wielka łaska, i wiem, że nasz naród też to odczuwa. Ale wzbudza to też pewną uzasadnioną obawę związaną z odpowiedzialnością, jaką niesie ze sobą to wydarzenie, abyśmy mogli przyjąć Papieża tak, jak na to zasługuje, a jednocześnie godnie przyjąć”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję