Reklama

Do Aleksandry

List zza krat

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Szanowna Pani Aleksandro!

Na wstępie serdecznie Panią pozdrawiam i dziękuję za umieszczane na łamach „Niedzieli” artykuły oraz listy. Jestem stałym czytelnikiem Pani tekstów. Od 3 lat przebywam w zakładzie karnym i postanowiłem napisać, z nadzieją, że zainteresuję Panią swoim listem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mam wspaniałą żonę oraz dwójkę kochających dzieci – 7-letnią córeczkę i 2,5-letniego synka. Moja rodzina jest dla mnie wszystkim.

Piszę do Pani, licząc, że za Jej pośrednictwem znajdę pomoc dla rodziny, której sytuacja finansowa jest bardzo trudna. żona otrzymuje jedynie zasiłek alimentacyjny w wysokości 1 tys. zł, z tej kwoty ponad połowa – ok. 550 zł/miesiąc – to wydatki związane z mieszkaniem i opłatami. Na życie mojej rodzinie pozostaje ok. 450 zł. Zwracałem się o pomoc do różnych fundacji, sądów, MOPS-u, ale niestety, wszędzie tłumaczono się brakiem środków. Długo zbierałem się do napisania tego listu do Pani, ale serce po prostu mi pęka.

Za wszystko Bóg zapłać, niecierpliwie czekam na odpowiedź od Pani. Niech św. Jan Paweł II wspiera Panią w codziennej pracy.

Pozdrawiam

KB

Reklama

W dalszej części listu jest prośba tylko o pomoc dla rodziny, zaś dla autora listu – o materiały do korespondencji i do rozmów telefonicznych. Czyli dla siebie tylko tyle, żeby móc kontaktować się z rodziną. No cóż, mimo dobrych chęci my także nie jesteśmy właściwym adresatem takiego listu. Ale wierzymy w moc Czytelników.

I jeszcze jedno. Taki list jest odpowiedzią na pytanie, czy potrzebny jest nam program „Rodzina 500+”. Proszę sobie policzyć.

Aleksandra

2016-08-31 08:35

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzisiejszy dzień uświadamia nam, że i my kiedyś umrzemy

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 23, 44-46.50.52-53; 24, 1-6a <- KLIKNIJ

Poniedziałek, 2 listopada. Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych.
CZYTAJ DALEJ

Wieczny odpoczynek, o który dziś prosimy, jest odpoczynkiem w Kimś, kto żyje

Kościół wraca dziś do słów Hioba, które czytaliśmy miesiąc temu (zob. glossę na 1 X), i kładzie je na usta wszystkich swoich zmarłych: „ja wiem: Wybawca mój żyje”. W liturgii zadusznej to wyznanie zmienia usta. Staje się głosem tych, którzy przeszli przez śmierć i czekają. Goel, krewny-wykupiciel, który wstaje jako ostatni, ma teraz imię i historię. To Chrystus zmartwychwstały, pierworodny spośród umarłych. „Oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. W dzień zaduszny te słowa brzmią jak modlitwa wszystkich bezimiennych, żeby nie zniknąć, żeby ślad pozostał. Ludzka pamięć jest krucha jak inskrypcje. Wietrzeją nagrobki, gasną nazwiska. Kościół odpowiada na tę kruchość inną księgą, liber vitae, księgą życia, w której zapis nie blaknie, bo pisze go Ten, który „wie, kim są Jego” (por. 2 Tm 2,19). „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny”. To zdanie jest w liturgii pogrzebowej od wieków. Śpiewane nad trumną, przestaje być przeczuciem, a staje się programem. Nadzieja chrześcijańska dotycząca zmarłych jest skandalicznie konkretna. Nie „coś z nich przetrwa”, lecz „ich oczy ujrzą”. Modlitwa za zmarłych, którą dziś Kościół zanosi we wszystkich swoich świątyniach, opiera się na tej konkretności. Skoro oni żyją i czekają, można im pomóc. Miłość nie zna granicy grobu, a wstawiennictwo jest jej językiem po tamtej stronie słyszalnym.
CZYTAJ DALEJ

Wiersze pisane niewinną krwią. Historia „Tereski” – najmłodszej poetki Powstania Warszawskiego

2026-11-02 17:12

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

wiersze

pisane

niewinną krwią

historia Tereski

najmłodsza poetka

Wikimedia Commons/CC

Teresa Maria Bogusławska oraz miejsce jej pochówku

Teresa Maria Bogusławska oraz miejsce jej pochówku

Miała zaledwie piętnaście lat, gdy jej świat na zawsze zamilkł. Nie poległa jednak w boju jak wielu jej towarzyszy broni. Odeszła w ciszy zakopiańskiego poranka, gdy jej ukochana Warszawa dogorywała w oceanie gruzów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję