Reklama

Niedziela Sandomierska

Odszedł po nagrodę do Pana

Niedziela sandomierska 27/2016, str. 3

[ TEMATY ]

pożegnanie

Archiwum autora

Ks. Michał Józefczyk 1946-2016

Ks. Michał Józefczyk 1946-2016

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Dzień Ojca pożegnaliśmy wielkiego ojca duchownego tarnobrzeskiej wspólnoty. 20 czerwca odszedł do Pana ks. Michał Józefczyk – proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu i budowniczy wielu kościołów w mieście. Uroczystościom przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, a koncelebrowali: bp Edward Białogłowski z Rzeszowa i bp Edward Frankowski oraz kilkuset kapłanów. Ciało Zmarłego spoczęło na cmentarzu na osiedlu Sobów.

Ks. Michał Józefczyk urodził się w 1946 r. w Krościenku Wyżnym (powiat krośnieński). Po zdanej maturze wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. W czerwcu 1972 r. przyjął świecenia kapłańskie. Pracował jako wikariusz w Górnie, Pstrągowej k. Czudca, Dubiecku, w Piątkowej należącej do parafii Tarnawka oraz Dzikowcu.

Od 27 maja 1979 r. pełnił funkcję proboszcza nowo powstałej parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu. Z inicjatywy ks. prał. Michała Józefczyka powstało przy niej wiele niezwykle cennych i potrzebnych dzieł, takich jak Hospicjum św. Ojca Pio, Dom Ulgi w Cierpieniu Matki Teresy z noclegownią, Ochronka św. Józefa, Rodzinny Dom Dziecka, Warsztaty Terapii Zajęciowej, Szkoły Katolickie im. św. Jana Pawła II oraz Katolicka Telewizja „Serbinów”. Był także inicjatorem budowy innych kościołów tarnobrzeskich – św. Barbary, Miłosierdzia Bożego, Chrystusa Króla oraz kaplicy cmentarnej pw. Wszystkich Świętych w Sobowie. Za swą działalność był represjonowany przez władze komunistyczne. W 2000 r. został finalistą konkursu na Proboszcza Roku. Rada Miasta Tarnobrzega, w dowód uznania dla zasług ks. Michała Józefczyka na rzecz tarnobrzeskiej społeczności, przyznała mu w 1998 r. najwyższe miejskie odznaczenie „Sigillum Civis Virtuti”. Dwa lata później Rada Miasta Tarnobrzega uznała go za „Tarnobrzeżanina XX wieku”, a głosami słuchaczy Radia Leliwa oraz widzów Miejskiej Telewizji Tarnobrzeg wybrano go „Tarnobrzeżaninem 2008”. Za troskę i prawdziwie ojcowską miłość do dzieci w 2006 r. otrzymał najmilsze z odznaczeń Order Uśmiechu. Był również członkiem Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-06-30 10:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tak żegnano księcia

Niedziela przemyska 6/2024, str. IV

[ TEMATY ]

pożegnanie

Rafał Czepiński

To symboliczny powrót do domu – podkreślił abp Józef Michalik

To symboliczny powrót do domu – podkreślił abp Józef Michalik

Tu żył i zostawił wiele dowodów troski o to miasto, region i o konkretnych ludzi – powiedział abp Józef Michalik.

To była wyjątkowa uroczystość. Po ponad 70 latach spełniła się ostatnia wola księcia Andrzeja Lubomirskiego. Jego doczesne szczątki sprowadzono z dalekiej Brazylii. Ostatni ordynat spoczął na wieki w rodowej krypcie, w ukochanym Przeworsku.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Léon Harmel – przemysłowiec, który wyprzedził swoją epokę

2026-08-27 19:11

[ TEMATY ]

wystawa

Rimini

@Vatican Media

Wystawa zorganizowana podczas Meetingu w Rimini przybliżyła postać francuskiego przemysłowca Léona Harmela.

Wystawa zorganizowana podczas Meetingu w Rimini przybliżyła postać francuskiego przemysłowca Léona Harmela.

Wystawa zorganizowana podczas Meetingu w Rimini, odbywającego się w dniach 21–26 sierpnia, przybliżyła postać francuskiego przemysłowca, który w drugiej połowie XIX w. uczynił z chrześcijańskiej nauki społecznej konkretną zasadę zarządzania przedsiębiorstwem. Jego doświadczenie przyczyniło się do rozwoju refleksji społecznej w okresie pontyfikatu Leona XIII i pozostaje zaskakująco aktualne.

„Gdyby ówcześni katoliccy przemysłowcy, zamiast albo oprócz fundowania dzwonnic czy ławek do kościołów, potraktowali encyklikę poważnie, być może relacja między Kościołem a powszechną mentalnością wyglądałaby zupełnie inaczej” – tak ks. Luigi Giussani mówił o encyklice „Rerum Novarum” podczas wykładu na Katolickim Uniwersytecie w Mediolanie. Nie mogło w nim zabraknąć również wzmianki o Léonie Harmelu – francuskim przedsiębiorcy żyjącym na przełomie XIX i XX w., który uczynił z nauki społecznej Kościoła zasadę swojego życia i kompas, którym kierował się w zarządzaniu przedsiębiorstwem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję