Praca i modlitwa oraz ich łączenie są ponadczasowe. Św. Izydor z Madrytu potrafił łączyć sprawy ziemskie ze sprawami Boskimi. Współcześni rolnicy i mieszkańcy wsi, wpatrujący się w swojego patrona, unikną błędów i przezwyciężą wszelkie kryzysy, jeśli będą starać się trwać blisko Boga
Dnia 15 maja, na niedzielę Zesłania Ducha Świętego, którą w tradycji rolniczej w Polsce określa się jako Zielone Świątki, parafia pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Wielkim Czystem zaprosiła członków duszpasterstwa rolników, wspólnotę Bractwa św. Izydora oraz mieszkańców polskiej wsi wraz z ich duszpasterzami na doroczne święto ku czci św. Izydora, patrona rolników chrześcijańskiej Europy.
Modlitwa
Nabożeństwo majowe poprowadzone przez scholę parafialną rozpoczęło modlitwy. Kapłanów, gości, parafian, władze samorządowe na czele z wójtem gminy Stolno Jerzym Rabeszko, wójtem gminy Chełmno Krzysztofem Wypijem, starostą chełmińskim Zdzisławem Gamańskim powitał proboszcz ks. kan. Jacek Wyrowiński. Centralnym punktem była Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem bp. Józefa Szamockiego.
W homilii Biskup Józef, nawiązując do liturgii zesłania Ducha Świętego, mówił o umiejętnym łączeniu pracy z modlitwą i spraw ziemskich ze sprawami Boskimi. Zachęcił do otwierania się z ufnością dziecka na dary Ducha Świętego i Jego prowadzenie. Ksiądz Biskup mówił także o nieoddzielaniu takich wartości jak praca, miłość do Pana Boga i ojczyzny. – Nikt inny tak bardzo, jak wy, rolnicy, nie zna życia, jego wartości jako tajemnicy Bożej i nie ma świadomości trudu pracy. Jak nikt inny w swoim powołaniu dotykacie tajemnicy życia. Wiecie, jak z Panem Bogiem współpracować oraz jak człowiek i jego praca od Boga zależą – mówił kaznodzieja. Podkreślał, że w pracy na roli, czyli pracy przemieniającej życie, potrzebna jest miłość, która płynie od Boga przez ludzkie serce. Przypominając postać św. Izydora Oracza, podkreślił, że on nie tylko orał ziemię, lecz także kochał ją, a swoje życie rozwijał aż po świętość – mówił. Zachęcił rolników do jeszcze większego zawierzenia Bogu we wszystkich aspektach swojego życia.
Na diecezjalną uroczystość patronalną rolnicy przybyli z grudkami ziemi, które Biskup Józef poświęcił. Po powrocie do domów rolnicy rozsypują na pola tę ziemię, aby z Bożym błogosławieństwem przynosiła plon obfity i każda kruszyna chleba z niej wyrastająca była przez człowieka szanowana.
W słowie podziękowania diecezjalny duszpasterz rolników ks. kan. Zbigniew Gański wyraził wdzięczność za wspólną modlitwę w dniu św. Izydora. – Niech święty patron będzie dla nas wszystkich tworzących Duszpasterstwo Rolników Diecezji Toruńskiej, Bractwo św. Izydora i wszystkich rolników wsparciem i wzorem na drodze do doskonałości religijnej, zawodowej i społecznej – dodał duszpasterz. Na koniec Mszy św. uczczono relikwie św. Izydora.
W radości spotkania
Radosnym korowodem przy marszu granym przed Orkiestrę Dętą z Chełmińskiego Domu Kultury uczestnicy uroczystości przemaszerowali do szkolnej świetlicy, gdzie wysłuchali wykładu kustosza Muzeum Ziemi Chełmińskiej Anny Zielińskiej na temat „Rolnictwo powiatu chełmińskiego”. W ciekawy sposób ukazane zostały uwarunkowania rolnictwa w powiecie w XIX i XX wieku. Aby kochać dzisiaj tę ziemię, trzeba wiedzieć, jak chłopi dawniej o nią się troszczyli i zbiegali o każdy jej kawałek. Ich przywiązanie, miłość do ziemi nadaje sens całemu posłannictwu, ponieważ rolnik dzieli się swoją pracą i jej efektami z innymi ludźmi. Wspólny świąteczny stół, przy poczęstunku przygotowanym przez parafian, pozwolił zacieśnić więzi, wymienić poglądy oraz cieszyć się z dorocznego spotkania.
Maj jest miesiącem Pierwszych Komunii św. i nabożeństw majowych. Tradycja tzw. majówek, czyli wspólnego odmawiania Litanii Loretańskiej ma w Kościele długą historię. Jej początki sięgają końca XVI wieku. Do tego czasu na litanię składały się różne błagalne wezwania do Matki Bożej tworzone przez modlących się wiernych. Jak podają historycy, było wiele maryjnych litanii, jednak na stałe przyjęła się ta, którą odmawiano we włoskim sanktuarium maryjnym w Loreto. Litania liczy 52 wezwania, natomiast polska wersja ma ich 53 – mamy dodatkowe wezwanie z tytułem „Królowo Polski”. W 2014 r. Dekretem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów do treści Litanii Loretańskiej włączono kolejne wezwanie. Po słowach „Matko Łaski Bożej” należy odmówić wezwanie „Matko Miłosierdzia”.
Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.
Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach.
Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić.
Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
Fińska posłanka Päivi Räsänen poinformowała, że otrzymała informację o braku możliwości tranzytu przez lotnisko Heathrow w Londynie z powodu wyroku skazującego za przestępstwo określone przez fińskie prawo jako mowa nienawiści. Informację przekazał publicysta Rod Dreher, powołując się na wystąpienie parlamentarzystki podczas konferencji organizacji Alliance Defending Freedom (ADF). W 2019 r. Räsänen publicznie wyraziła przekonanie, że zgodnie z Pismem Świętym małżeństwem jest jedynie związek jednego mężczyzny z jedną kobietą.
Według relacji Drehera, Räsänen została poinformowana podczas lotu z Finlandii, że nie będzie mogła skorzystać z przesiadki na lotnisku Heathrow w drodze powrotnej. Do tej pory brytyjskie władze nie odniosły się publicznie do tych doniesień, a niezależne media nie potwierdziły szczegółów sprawy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.