Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Bielsko-Biała

Najsłynniejszy obraz

Niedziela bielsko-żywiecka 19/2016, str. 3

[ TEMATY ]

wykład

Chrzest Polski

MR

O obrazie Jana Matejki mo´wiła kustosz Muzeum Narodowego w Krakowie

O obrazie Jana Matejki mo´wiła kustosz Muzeum Narodowego
w Krakowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chrzest Polski w twórczości Matejki” – to tytuł wykładu, jaki 22 kwietnia zaprezentowała Barbara Ciciora-Czwórnóg w auli Kurii Diecezjalnej w Bielsku-Białej. Słownej refleksji towarzyszył pokaz malarskich reprodukcji dotyczących przyjęcia chrześcijaństwa przez Mieszka I.

Prelegentka, na co dzień kustosz Muzeum Narodowego w Krakowie, zanim odniosła się do głównego tematu, przybliżyła tło historyczno-malarskich wyobrażeń związanych z chrztem księcia Polan. Pierwotnie, jak podkreśliła, koncentrowano się na postaci Mieszka I, który przyjmował chrzest w baptysterium. Z czasem, zgodnie z nowymi kanonami, moment ten pokazano w inny sposób – zamiast księcia zanurzonego w basenie chrzcielnym pojawił się książę ubrany w odświętne szaty, z pochyloną głową, na którą spływał strumień wody święconej. W okresie schyłku Rzeczypospolitej zrodziła się kolejna konwencja malarska dotycząca artystycznego odwzorowania chrztu Mieszka I. Doskonale oddają ją miedzioryty Smuglewicza, na których sakramentalny obrzęd zastąpiono scenami rodzajowymi: obłóczynami Mieszka (według legendy niewidomy książę dopiero w ich trakcie odzyskuje wzrok, co nawiązuje do symbolicznego zrzucenia ślepoty pogańskiej i wejścia na drogę prawdziwej wiary) oraz Mieszka nadzorującego niszczenie pogańskich bożków. Jako ciekawostkę Barbara Ciciora-Czwórnóg podała, że stroje pradawnych Słowian Smuglewicz wykonał zgodnie z sugestią Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ostatni król Polski zasugerował mianowicie, aby odwzorować je na podstawie przedstawień Daków z rzymskiej kolumny Trajana.

Podsumowaniem wykładu była prezentacja i omówienie obrazu Jana Matejki „Zaprowadzenie chrześcijaństwa”. Jak wspomniała prelegentka, krakowski mistrz umieścił krzyż i Mieszka I w centrum swej opowieści. Drugi i trzeci plan wypełnił postaciami, które niekoniecznie uczestniczyły w akcie chrztu księcia, ale za to miały niebagatelny wpływ na dziesięciolecia chrześcijaństwa na polskich ziemiach. Stąd też św. Wojciech i kołyszące się na tafli jeziora lednickiego łodzie, którymi popłynie on do Prusów; biskup Jordan, jego brat Radzym Gaudenty, Dobrawa, Czcibor, Adelajda, przyszła żona Geyzy Węgierskiego, uprawiający ziemię benedyktyn i towarzysz zbrojny kreślący na tarczy herbowej znak krzyża świętego, a nad tym wszystkim unoszące się w przestworzach piastowskie orły.– To obraz, który jest jedną wielką alegorią. Niemal każda postać coś symbolizuje, w jakiś sposób odnosi się do wiedzy historycznej. Gromadząc tak zróżnicowanych bohaterów, którzy mieli związek z Chrztem Polski, Matejko stworzył swój osobisty komentarz do historii, oceniał ją, a więc zadbał o autorską refleksję historiozoficzną – stwierdziła prelegentka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-05-05 11:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Müller: wykład Benedykta XVI w Ratyzbonie w 2006 r. był proroczy

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

wykład

Grzegorz Gałązka

Przyszłość świata zależy od pokoju między muzułmanami i chrześcijanami. Jest o tym przekonany prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Gerhard Ludwig Müller. Podczas uroczystości w niemieckiej Ratyzbonie 13 września watykański purpurat skrytykował jako „nieprzemyślane” i „sprzeczne samo w sobie” określenie „wojna na tle religijnym”. Podkreślił, że Bóg nie ma upodobania w destrukcyjnej przemocy i działaniach terrorystycznych, a wojna nie może być „święta”, a tym samym nie może „podobać się Bogu”.

Przemawiając w katedrze w Ratyzbonie kard. Müller wyraził uznanie dla pamiętnego „wykładu z Ratyzbony”, wygłoszonego przez papieża Benedykta XVI przed 10 laty, podczas jego wizyty w Niemczech 12 września 2006 roku. Był to – jak podkreślił – "dyskurs o profetycznej sile i prawdzie”.
CZYTAJ DALEJ

Kardynał Konrad Krajewski objął urząd arcybiskupa metropolity łódzkiego

2026-03-28 12:00

[ TEMATY ]

kard. Konrad Krajewski

metropolita łódzki

Karol Porwich/Niedziela

Kardynał Konrad Krajewski oficjalnie i uroczyście objął w sobotę urząd metropolity łódzkiego, zastępując kard. Grzegorza Rysia. W archikatedrze w Łodzi trwa ingres byłego wieloletniego jałmużnika papieskiego.

W trakcie uroczystości publicznie odczytano bullę papieską, czyli pismo nominacyjne podpisane przez papieża Leona XIV. Ojciec Święty napisał w niej, że Łódź potrzebuje dzielnych sterników, to jest mężów wyróżnionych godnością biskupią, aby mogła bezpiecznie przepłynąć przez morze tego świata do portu wiecznego zbawienia.
CZYTAJ DALEJ

Popiełuszko na ingresie kard. Krajewskiego

Z ingresu kardynała Konrada Krajewskiego najmocniej zapamiętam trzy obrazy: nocne radio z wiadomościami o ks. Jerzym Popiełuszce, kardynała mówiącego bez lęku o prawdzie i kardynała klęczącego przed wiernymi. Razem składają się na jedno twarde przypomnienie: prawda zawsze będzie dla kogoś niewygodna.

Nie każdy ingres przechodzi do pamięci. Większość tonie w godności ceremoniału, w kurtuazji przemówień, w blasku kamer i poprawności kościelnego protokołu. Tymczasem ingres kard. Konrada Krajewskiego do katedry łódzkiej zapamiętam z zupełnie innego powodu. Bo nagle, pośród całej tej uroczystej oprawy, zabrzmiało imię, którego nie da się wypowiedzieć lekko: bł. ks. Jerzy. I wtedy wszystko się zmieniło. Jakby na moment zgasły światła transmisji, ucichł szelest oficjalnych gestów, a w centrum katedry została jedna, przejmująco intymna scena: młody kleryk Konrad Krajewski siedzi nocą przy małym radioodbiorniku i nasłuchuje wiadomości o uprowadzonym ks. Jerzym. Czy prawda znów została pobita? Czy już zabita? To nie była szkolna opowieść z narodowego repertuaru wzruszeń. To było osobiste świadectwo człowieka, który powrócił teraz do Łodzi nie z autobiografią sukcesu, lecz z pamięcią o tym, że prawda kosztuje. Czasem kosztuje życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję