Właśnie teraz obchodzimy centralne uroczystości 1050-lecia chrztu Mieszka I i jego drużyny, który nazywamy całkiem słusznie Chrztem Polski. Ciężko napisać „Puls” w takich okolicznościach. Słowa powinny być patetyczne i podniosłe, tekst długi i starannie opatrzony cytatami, a wnioski wzniosłe i słuszne. Ale jak to zrobić w tak krótkim tekście?
Wszak w tamtym Mieszkowym geście kryje się wszystko to, co stanowi nas dzisiaj: tożsamość, kultura, język zapisany znakami, wiara, normy moralne i prawne, poczucie jedności narodowej i duma z ponadtysiącletniej historii. Jak bardzo inaczej potoczyłby się losy państwa gnieźnieńskiego, gdyby nie odwaga i zbawienna myśl pierwszego historycznego księcia?
Specjaliści ciągle sprzeczać się będą nad motywami tej decyzji. Część doszukiwać się będzie tylko powodów natury politycznej, inni upatrywać w tym będą pobudek wiary, a my?
Czy Europa będzie wspólnotą ducha, przyjazną ludziom i narodom, czy zimną korporacją, z bankami, marketami i biurami? Od odpowiedzi na to pytanie zależy los sztafety pokoleń podążających ku przyszłości. Ale jakiej przyszłości? – to kolejne pytanie. Czy Europa będzie w stanie uratować swoją duszę w tak bardzo zmaterializowanej i zagrożonej rzeczywistości?
Podobno nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak niewielu ludzi trzyma świat w garści i jak niewyobrażalnych spekulacji dopuszczają się międzynarodowe korporacje – sygnalizuje Maciej Pawlicki we wstępie do bardzo odważnej książki Janusza Szewczaka pt. „Banksterzy. Kulisy globalnej zmowy”, wydanej ostatnio w Białym Kruku. Czytamy tam: „Gdyby wszyscy naraz udali się teraz do banków po swoje oszczędności, otrzymaliby nie więcej niż kilka procent z tego, co mają na kontach”. A to oznacza, że w realu istnieje tylko cząstka pieniędzy, które w ogromnych cyfrach wypisywane są na papierach. Gigantyczne zyski powstają więc w wyniku spekulacji, obrotu pieniądzem bezgotówkowym. A konkretnie – banki handlują naszymi kredytami i na tym zarabiają. W ich interesie jest, aby kredyty nie były szybko spłacane. W ten sposób „homo sapiens” staje się coraz bardziej „homo creditus”. Wielkie instytucje finansowe rządzą światem, zniewalając swoimi kredytami. Mamy więc do czynienia z rodzajem współczesnego niewolnictwa, które dotyka kolejnych pokoleń, niespłacone długi przechodzą bowiem z ojców na synów. Janusz Szewczak zastanawia się, „co będzie, gdy pęknie ta gigantyczna bania spekulacyjna, która wisi nad światem”. Jego zdaniem, „bankowa ośmiornica” może przynieść efekt gorszy od bomb atomowych. To wstrząsające prognozy. Ale, niestety, „bankowy potwór” doprowadza do bankructwa coraz więcej rodzin i swoimi mackami sięga po młodych ludzi, którzy bez kredytu nie są w stanie startować w samodzielne życie. Tak jest na świecie, tak jest również w Europie.
Gdy umierała, nie miała nawet siedmiu lat, ale jej krótkie życie wciąż zadziwia i inspiruje.
Antonietta Meo, nazywana Nennoliną, przyszła na świat 15 grudnia 1930 r. w Rzymie. Była czwartym dzieckiem w pobożnej rodzinie, w której codzienny udział w Eucharystii był oczywistością. Mała Antonietta na pierwszy rzut oka nie różniła się od swoich rówieśników – była dzieckiem żywym, radosnym, głośno się śmiała, czasem psociła i była niegrzeczna (umiała jednak szybko przeprosić). Jej rodzice, Maria i Michael, każdego dnia modlili się z dziećmi. Nennolina chodziła do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne, a jej dom stał zaledwie kilkaset metrów od bazyliki, w której do dziś znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Dziewczynka wzrastająca w takiej atmosferze zadawała mnóstwo pytań dotyczących wiary, chciała też bardzo przystąpić do Komunii św.
Dziś rano w Pałacu Apostolskim w Watykanie Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji prezydenta Republiki Libanu, Josepha Aouna, który następnie spotkał się z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Jego Świątobliwości, w towarzystwie abp. Paula Richarda Gallaghera, sekretarza ds. stosunków z państwami i organizacjami międzynarodowymi - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.
Serdeczne rozmowy w Sekretariacie Stanu dotyczyły przede wszystkim Trilateral Framework Agreement - trójstronnego porozumienia ramowego, podpisanego przez Stany Zjednoczone, Izrael i Liban, mającego na celu ustabilizowanie południowych granic Republiki Libanu oraz osiągnięcie sprawiedliwego i trwałego pokoju. Stolica Apostolska, wyrażając zadowolenie z podpisania dokumentu, zgłosiła poważne obawy związane z trudnościami, jakie napotyka się przy jego wdrażaniu, oraz zapewniła o swoim poparciu dla wysiłków zmierzających w tym kierunku - czytamy w watykańskim komunikacie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.