Reklama

Niedziela Świdnicka

Kolejna szansa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdy z nas poszukuje szczęścia, ale problem polega na tym, że nie zawsze rozumiemy, co to jest. Wśród rzeczy upragnionych wymienia się najczęściej rodzinę, dom, wykształcenie, majątek. I nieraz można się w tym wszystkim zagubić, zapomnieć, o co tak naprawdę w życiu chodzi.

Przeżywamy dzisiaj najważniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości. Chrystus zmartwychwstał. My też zmartwychwstajemy z Chrystusem. Dokonuje się to przez chrzest, kiedy to rodzimy się do nowego życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zapewne niejeden z nas myślał kiedyś, jak by jeszcze raz się urodził, to inaczej by sobie to życie ułożył. U Boga zawsze możemy zacząć od nowa.

W imieniu własnym oraz redakcji życzę, aby to nasze spotkanie w Wielkanoc było początkiem wielkiego poszukiwania. Poszukiwania w swoim życiu obecności Boga – na modlitwie, w Eucharystii, w Słowie Bożym. Poszukiwania Boga jako celu w życiu, nie jako środka do załatwienia swoich interesów! Poszukiwania także nowego człowieka – w nas samych – człowieka pełnego życzliwości, pokory i prawdziwej miłości.

2016-03-22 11:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stąd widać Europę

Niedziela Ogólnopolska 18/2017, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

Rozpoczął się Rok Prymasowski. Z tej okazji papież Franciszek napisał list do prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, w którym przypomina, że „nie bez powodu honor i zadanie pierwszeństwa w miłości we wspólnocie Kościoła w Polsce przypadł gnieźnieńskiej stolicy. Jest ona bowiem związana z samymi początkami chrześcijaństwa na ziemiach piastowskich, z misyjną działalnością i męczeńską śmiercią św. Wojciecha”. Franciszek zacytował słowa Jana Pawła II, który wskazywał na znaczenie dziedzictwa św. Wojciecha nie tylko dla Polski – przeżywającej niedawno 1050. rocznicę chrztu, a teraz 600. rocznicę prymasostwa – ale także dla całej zjednoczonej Europy. Zwrócił uwagę, że właśnie w Gnieźnie w 1997 r. Papież Polak wskazał „wspólnotę ducha” jako chrześcijański fundament jedności Starego Kontynentu.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

„Amerykański Wojtyła”: nie zadręczaj się jutrem

Lubię książki Fultona J. Sheena, który jest już błogosławionym. Kiedy się je czyta, dobrze widać, jak aktualne jest przesłanie tego niezwykle medialnego amerykańskiego biskupa.

„Żadne zwierzę nigdy nie powie: od sześciu lat cierpię na te dolegliwości i będą one trwały, dopóki nie umrę” – tłumaczy prosto i obrazowo abp Sheen w książce „Miłość, która czeka na Ciebie”. Pisze, że nadmierne analizowanie życia i rozpamiętywanie przeszłości prowadzą do lęku przed tym, co może się wydarzyć w przyszłości. Pan Bóg dał nam na to dwa lekarstwa. Pierwszym jest sakrament pokuty, który „nie tylko wymazuje przeszłość i oczyszcza pamięć, ale również wyklucza strach i obawę, uspokajając duszę nadzieją w miłosierdzie Boże”. Drugim sposobem, aby „wyleczyć współczesnych chorych”, jest „uświęcenie teraźniejszej, obecnej chwili albo uduchowienie naszego życia doczesnego”. Dlaczego to takie ważne? Autor odpowiada za Biblią: „bo dosyć ma dzień swojej biedy. To oznacza, że każdy dzień ma swoje doświadczenia. Nie zadręczaj się jutrem (…) każdy akt poddania się woli Bożej jest naszym zwycięstwem”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję