Na 4. niedzielę Wielkiego Postu liturgia przewiduje odczytanie przypowieści o synu marnotrawnym. Wszyscy znamy opowieść o losie młodszego syna urzeczonego wizją niezależności od ojcowskiej władzy.
Wsłuchując się w przekaz św. Łukasza zastanawiamy się nad postacią ojca – bodaj najbardziej intrygującego bohatera tej przypowieści, człowieka kochającego swoich synów, oddającego część swojego majątku młodszemu potomkowi, godzącego się na jego odejście. Czy była to decyzja w rodzaju: idź, zobacz, jak to jest być niezależnym, wolnym, lekkomyślnym, zapominającym o korzeniach? Co tak naprawdę działo się w sercu ojca, kiedy kładł pieniądze w ręce dziecka i widział znikającą w oddali jego sylwetkę? A pytania mnożą się jeszcze bardziej przy okazji sceny rozmowy ojca ze starszym synem, niezadowolonym z własnej wierności, zazdrosnym o ojcowską radość z powrotu brata. W każdym razie przypowieść o synu marnotrawnym jest piękna. I zawsze jest o nas, i o ojcu, o miłosiernym Bogu. Tak, Boże miłosierdzie jest piękne.
W tej modlitwie Jezusa, która stała się dla nas rodzajem testamentu, ukazana została Jego ustawiczna troska o jedność Jego uczniów. Tylko jedność z Jezusem Chrystusem jest przyczyną i jedyną gwarancją jedności chrześcijan między sobą. Obserwując wydarzenia rozgrywające się obecnie w Europie Zachodniej, można śmiało stwierdzić, że ta jedność jest jednym z największych dóbr ofiarowanych całej ludzkości. Kościół, który jest tylko jeden, jak jeden jest Bóg i Jego nauka, wzywa wszystkie narody do wiary w Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawiciela wszystkich ludzi. Św. Paweł w znacznej części swych listów wzywa właśnie do jedności. Troska o to wielkie dobro jest podstawowym obowiązkiem, który św. Paweł nakłada na swych najbliższych współpracowników oraz tych, którzy mieli przejąć po nim pasterzowanie i podtrzymywanie owych wspólnot. Troska o jedność widoczna jest także u pozostałych Apostołów i Ojców Kościoła.
Dziękujemy za cierpliwe oczekiwanie na nasze głosy, za słowa wsparcia i modlitwę. Wszystkie sprawy powierzamy Panu Bogu, ufając, że z każdej sytuacji potrafi On wyprowadzić dobro - czytamy na stronie internetowej Fundacji Teobańkologia.
Wyrażam skruchę, szczery żal i biorę pełną odpowiedzialność za błędne rozwiązania
duszpasterskie, praktyki modlitewne i porady, które 7-8 lat temu prowadziłem wobec Pani
Anny (imię zmienione, użyte w artykule). Chcę podkreślić swoje szczere intencje niesienia
pomocy oraz to, że modlitwa opisana w artykule odbywała się przez telefon w styczniu 2019
roku i nie zawierała żadnych zachęt do popełnienia jakiegokolwiek grzechu. Od tego czasu
moja wiedza, doświadczenie oraz procedury bezpieczeństwa w kontaktach duszpasterskich
uległy całkowitej zmianie.
Nie podobała mi się ostra i postkolonialna reakcja ambasadora USA Tomasa Rosa, ale także nie podobała mi frontalna krytyka prezydenta USA ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego. Choć konflikt z administracją Białego Domu może się podobać elektoratowi lewicy, to dla Polski jest skrajnie niebezpieczny.
Po ostrej wymianie zdań miedzy ambasadorem USA a marszałkiem sejmu i premierem, w mediach tradycyjnych i społecznościowych przybrała fala dyskusji o suwerenności, dumie i honorze. Jednego dnia prawie wszyscy używali narracji konserwatywno-patriotycznej, która wcześniej zarezerwowana była dla prawej strony sceny politycznej. Co najdziwniejsze, bohaterem tego ruchu stał się marszałek Włodzimierz Czarzasty, człowiek który szczyci się tym, że był komunistą i członkiem PZPR. Przypomnę, że komunizm został przywieziony do Polski na taczce z Moskwy tylko po to, by realizować rosyjską politykę kolonialną nad Wisłą. Chichotem historii jest fakt, że ktoś kto był częścią partyjnych struktur imperialnej władzy Moskwy nad Warszawą, dziś jest głównym obrońcą Polski przed „obcymi” wpływami z Waszyngtonu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.