Reklama

Niedziela w Warszawie

Naprawdę porusza sumienia

W kolejne piątki Wielkiego Postu w kościele seminaryjnym sprawowana jest adoracja Krzyża. – Nabożeństwo to porusza sumienie – mówią uczestnicy

Niedziela warszawska 9/2016, str. 1, 5

[ TEMATY ]

krzyż

adoracja

Archiwum MWSD

Adoracja krzyża

Adoracja krzyża

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dochodzi godzina 20. Przed kościołem seminaryjnym klerycy prowadzą uliczną ewangelizację. Część osób, zwłaszcza młodych, po krótkiej rozmowie idzie prosto do barokowego kościoła. W jego środku panuje półmrok. Ciemność rozpraszają jedynie płomienie świec. Nie na tyle jednak, aby można wyraźnie dostrzec twarze. Widać tylko sylwetki, tych którzy do kościoła przyszli wcześniej. Można za to usłyszeć szept ich modlitw.

Kiedy wybija pełna godzina, modlitwy przerywają dźwięki sygnaturki. Wierni wstają, a klerycy zaczynają śpiewać pierwszą z kilkunastu pieśni tego wieczoru. Część z nich zostanie wykonana z podziałem na głosy. – Szkoda, że w naszej parafii nie ma takich śpiewów – powie później 22-letni chłopak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tymczasem środkiem świątyni idzie już procesja. Klerycy niosą krzyż. Wierni, którzy do kościoła seminaryjnego przychodzą od niedawna, za chwilę zauważą, że wiekopostny krzyż jest większy i cięższy niż w innych procesjach. Ale to zobaczyć można dopiero wtedy, kiedy na ustawiony przed ołtarzem krzyż zostanie skierowane światło reflektora. Pada ono precyzyjnie tylko na krucyfiks, pozostawiając w półmroku resztę świątyni. Tak zaczyna się adoracja Krzyża.

Zaczęło się w Roku Jubileuszowym

Reklama

Dzisiejsi klerycy nie pamiętają dokładnie, dlaczego i kiedy w kościele seminaryjnym zaczęto sprawować dodatkowe wielkopostne nabożeństwo obok Drogi Krzyżowej i „Gorzkich żali”. Ale nie ma się co dziwić, bo decyzję w tej sprawie podjęto na przełomie wieków. Obecni diakoni chodzili wówczas do starszych klas podstawówek. Najmłodsi seminarzyści w 2000 r. byli jeszcze przedszkolakami.

– Inicjatywa tego nabożeństwa zrodziła się w Roku Jubileuszowym – mówi „Niedzieli” ks. prof. Krzysztof Pawlina. – Chcieliśmy uczcić ten rok taką formą uwielbienia Pan Boga, której dotychczas nie było w Warszawie. I co równie ważne zależało nam na tym, żeby nie była to jedynie modlitwa samych kleryków, ale chcieliśmy zaprosić do kościoła młodych ludzi – wspomina ówczesny Rektor Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego.

Aby pierwszy raz zachęcić młodzież Warszawy do modlitwy przed wielkopostnym krzyżem klerycy zaprojektowali ulotki-zaproszenia. Potem sami rozdawali je przechodniom. Jedni robili to na pl. Zamkowym, inni przed Pałacem Prezydenckim.

– Młodzież pozytywnie zareagowała na to zaproszenie – mówi ks. prof. Pawlina. – Z pierwszej adoracji zapamiętałem to, że młodzi, którzy przyszli do świątyni nie tylko siadali w ławkach, ale część również zajmowała miejsca na schodach i w kątach. Wyglądało to tak, jakby w swojej niepewności czy grzechu chcieli się schować przed innymi ludźmi. Ale jednocześnie przyszli, modlili się, gdyż chcieli spotkać się z ukrzyżowanym Chrystusem.

Rozważanie, medytacja, śpiew

Reklama

Odkąd nabożeństwo zaczęło być sprawowane, klerycy i ich opiekunowie dopracowywali jego formułę. Wielkich zmian między adoracją 2000 r. a 2016 r. nie ma. Ale obecnie przebiega ona tak: po ustawieniu krzyża przed ołtarzem, kapłan biorący udział w procesji okadza krzyż. Następnie czyta bądź śpiewa fragment Ewangelii. Potem zaczyna się seria rozważań, po których zgromadzeni mają czas na medytację własną. Przed następnym rozważaniem schola śpiewa pieśń.

– Są to tradycyjnie pieśni: postne, dominikańskie, z kanonu TZ oraz oazowe, ale te ostanie rzadziej – mówi dk. Michał Lubowicki, który w tym roku już piąty raz uczestniczy w adoracji jako kleryk. Ale na pierwsze nabożeństwa przychodził znacznie wcześniej, jeszcze kiedy uczył się w liceum. Czasami sam, innym razem ze znajomymi. – W czasach szkoły średniej największe wrażenie robiły na nas rozważania prowadzone przez kleryków. To, co oni mówili uświadamiało nam, że to wydarzenie Chrystusowego Krzyża nie jest tylko historią. Przeciwnie ono jest aktualne w codziennym życiu każdego z nas – mówi dk. Lubowicki.

Również dzisiaj młodzież biorąca udział w nabożeństwie ceni to – że jak często powtarzają – „rozważania pozwalają utożsamić się z męką Chrystusową”.

Dzięki temu, dla niektórych adoracja staje się czasem próby i zwycięstwa. Bo jeśli ktoś nie był dawno u spowiedzi i właśnie na adoracji się na to decyduje, to śmiało można mówić o zwycięstwie. A kapłani czekają w konfesjonałach na wiernych przez cały czas trwania nabożeństwa.

DNA i dna miłosierdzia

Reklama

Każdego roku klerycy wybierają przewodni temat podejmowanych podczas adoracji rozważań. W 2015 r. inspiracją do medytacji było życie, działalność i spuścizna duchowa św. Teresy z Avilla. Pięć lat temu punktem wyjścia były słowa Chrystusa z Ewangelii św. Mateusza „Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”. Tegoroczny temat rozważań wybrał kl. Łukasz Duda, który na co dzień dba o kształt liturgii w kościele seminaryjnym.

– Trwa Rok Miłosierdzia, zaproponowałem więc, aby także tematem przewodnim adoracji było miłosierdzie – mówi nam Ceremoniarz. – W rozważaniach, jakie głosimy, pokazujemy strukturę miłosierdzia, czyli swoiste DNA. Wyjaśniamy również to, że Boże miłosierdzie, to nie tylko współczucie, ale także zbliżenie, zrozumienie, pozwolenie na odejście i przyjęcie człowieka. To nazwaliśmy dnami miłosierdzia, które pokazują, że wypływa ono wprost z Chrystusowego Krzyża – dodaje kl. Duda.

Błogosławieństwo relikwiami Krzyża

Zakończenie rozważań wcale nie kończy adoracji. – Umownie można powiedzieć, że zaczyna się jej druga część – mówi w uśmiechem kl. Duda.

Przy śpiewie muzyki wierni ustawiają się w rzędzie, aby podejść i ucałować wielkopostny krzyż. Taka kolejka potrafi stać nawet półtorej godziny. Bo mimo późnej pory nikt się nie śpieszy, aby opuścić kościół. Nikt też nikogo nie pogania.

Mimo półmroku łatwo też wyczuć powszechną atmosferę wzruszenia i emocji. Nierzadko słychać także płacz. – To nabożeństwo pozwala dotrzeć do swojej głębi i naprawdę poruszyć sumienie – opowiadają uczestnicy.

Część osób podchodzi do krzyża i jeszcze coś mówi, inni klękają na chwilę. – Do tej pory pamiętam dziewczynę i chłopka, którzy podeszli do krzyża trzymając się za ręce. Przez chwilę coś mówili, a potem wspólnie ucałowali krzyż – wspomina ks. prof. Krzysztof Pawlina.

Na zakończenie nabożeństwa kapłan udziela wszystkim błogosławieństwa relikwiami Krzyża.

2016-02-25 09:59

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Potrzeba uwielbienia

W każdą drugą sobotę miesiąca o godz. 19.30 w kościele Matki Bożej Królowej Polski w Wąbrzeźnie odbywają się Wieczory Wielbienia. Ich gospodarzem jest Wąbrzeska Wspólnota Młodzieżowa „Effatha” wraz ze swoim duszpasterzem ks. Michałem Oleksowiczem, a muzycznie posługuje zespół „Ichtis”. Na Wieczór Wielbienia składa się Msza św. połączona z adoracją Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwem indywidualnym.
CZYTAJ DALEJ

Golec uOrkiestra zagra w Warszawie. Wielki koncert na Torwarze już 27 lutego

2026-10-12 16:41

[ TEMATY ]

koncert

Artykuł sponsorowany

Materiał sponsora

Golec uOrkiestra ponownie spotka się z warszawską publicznością. Zespół wystąpi 27 lutego 2027 roku na Torwarze, gdzie zaprezentuje swoje największe przeboje w rozbudowanej koncertowej oprawie.

W programie nie powinno zabraknąć takich utworów jak „Ściernisko”, „Słodycze” czy „Crazy Is My Life”. Piosenki, które od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych pozycji w dorobku grupy, podczas występów na żywo zyskują dodatkową energię dzięki bogatemu instrumentarium i folkowemu charakterowi zespołu.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję